Strajki nauczycieli w Maroku i Portugalii

W nocy z soboty na niedzielę w stolicy Maroka Rabacie policja użyła armatek wodnych i pałek aby rozproszyć demonstrację tysięcy młodych nauczycieli domagających się lepszych warunków pracy.

(fot. Youssef Boudlal / Reuters)

Według świadków policja zakończyła wiec ok. 15 tys. nauczycieli przed budynkiem parlamentu. Nauczyciele planowali spędzić tam noc przed demonstracją w niedzielę zwołaną przez opozycyjne partie lewicowe, związki zawodowe i organizacje społeczne. Wcześniej w sobotę dokonywali przemarszów ulicami Rabatu.

Policjanci w rynsztunku bojowym przystąpili do akcji kiedy negocjacje między policją i protestującymi załamały się po kilku godzinach. Policja żądała opuszczenia terenu i podstawiła autobusy aby odwieźć uczestników protestu do domów.

Żądanie zostało odrzucone. Nauczyciele skandowali "Wolność, godność, sprawiedliwość społeczna !"

Część nauczycieli mówiła, że protestują przeciwko zatrudnianiu ich na czasowych kontraktach. Żądają oni stałego zatrudnienia oraz wszystkich uprawnień i płac przysługujących urzędnikom państwowym.

Także kilkanaście tysięcy nauczycieli z całej Portugalii przeszło w sobotę ulicami Lizbony w manifestacji przeciwko polityce rządu Antonia Costy. Protestujący domagają się od socjalistycznego gabinetu kilkuprocentowych podwyżek pensji i poprawy warunków pracy.

Jak poinformował Mario Nogueira, sekretarz generalny Fenprof, jednego z głównych portugalskich syndykatów pracowników oświaty, protest przeciwko rządowi Costy jest formą kontestacji "lekceważącej postawy" socjalistycznego rządu wobec wysuwanych od kilku lat postulatów kadry nauczycielskiej.

"Zamierzamy przeprowadzić kolejną dużą ogólnokrajową manifestację 5 października" - zapowiedział Mario Nogueira, zaznaczając, że ten antyrządowy protest przypadnie krótko przed wyborami parlamentarnymi w Portugalii.

Protestujący w sobotę w centrum Lizbony nauczyciele nieśli na czele marszu kukłę premiera Costy. W tłumie widać było transparenty z napisem: "Przestańcie nas okradać!", "Więcej szacunku dla nauczycieli!", "Protestujemy przeciw niesprawiedliwości".

W sobotniej manifestacji uczestniczyli też Catarina Martins i Jeronimo de Sousa, liderzy Bloku Lewicy (BE) oraz Portugalskiej Partii Komunistycznej (PCP). Dzięki poparciu obu tych ugrupowań mniejszościowy rząd Costy utrzymuje się przy władzy od listopada 2015 r.

Jak powiedziała PAP Deolinda Machado z kierownictwa współorganizującego sobotnią demonstrację lewicowego syndykatu CGTP, manifestacja jest jedną z licznych w ostatnim czasie form protestu nauczycieli i innych pracowników szkół przeciwko polityce rządu Costy.

Machado przypomniała, że w piątek wieczorem zakończył się dwudniowy strajk pracowników administracyjnych i personelu technicznego szkół, którzy domagali się m.in. zwiększenia liczby osób zatrudnionych w publicznych placówkach oświatowych.

Trwający od czwartku strajk doprowadził do zamknięcia w całej Portugalii ponad pół tysiąca szkół podstawowych i średnich. W kilku tysiącach innych placówek oświatowych odwołano część zajęć.

jm/ zat/ mal/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne

Porównaj oferty

Sprawdź, które banki pożyczą pieniądze na najlepszych warunkach, i ile wyniesie miesięczna rata kredytu.

Znajdź najbardziej zyskowną lokatę bankową. Określ najważniejsze cechy, a wyszukiwarka wybierze najlepsze oferty.