REKLAMA

Starsza pani w windzie

2006-01-07 12:00
publikacja
2006-01-07 12:00
86-letnia Francuzka była przez dwie doby uwięziona w windzie. Do wypadku doszło w Nantes w zachodniej Francji.

Kobieta wracała do domu z zakupami na sylwestrową kolację. Winda, którą jechała utknęła między piętrami. Samotna starsza pani nie straciła ducha, mimo że sygnalizacja alarmowa nie działała. Jadła banany, czekoladę i winogrona, gdyż, jak oświadczyła, wiedziała, że cukier jest potrzebny w sytuacji stresowej. Butelką z winem rozbiła szybę w windzie, aby mieć więcej powietrza. Po dwóch dniach siostra uwięzionej nie mogąc się z nią skontaktować zaalarmowała sąsiadów, którzy zawiadomili żandarmerię i strażaków.

Na oczach zdumionych żandarmów, po czterdziestu ośmiu godzinach pobytu w zamknięciu starsza pani dziarsko wymaszerowała na zewnątrz mówiąc, że przekonała się, co to znaczy piekło. Nie pozwoliła się zawieźć do szpitala na badania twierdząc, że wreszcie chce być u siebie.
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Zakupy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki