Główny Urząd Statystyczny opublikował dziś dane o sprzedaży detalicznej w październiku. Odczyt w cenach bieżących okazał się nieco lepszy od oczekiwań ekonomistów, lecz ze względu na deflację warto spojrzeć na dane w cenach stałych.


Jak wynika z najnowszych informacji, w październiku tego roku sprzedaż detaliczna w cenach bieżących wzrosła o 0,8% w ujęciu rocznym wobec wzrostu we wrześniu o 0,1%. Rynkowy konsensus dla ubiegłego miesiąca zakładał wzrost o 0,6%, więc możemy mówić o pozytywnej niespodziance.
Ze względu na utrzymującą się w Polsce deflację, warto zwrócić także uwagę na dane w cenach stałych. Tu odnotowano wzrost sprzedaży w ujęciu rocznym o 3,6% wobec wzrostu o 2,9% we wrześniu. W porównaniu z wrześniem miał miejsce spadek sprzedaży w cenach stałych o 4,7%.
Oto co piszczy w sprzedaży pic.twitter.com/FjJXwnGM7M
— Michał Żuławiński (@M_Zulawinski) November 19, 2015
- W październiku br. wzrost sprzedaży detalicznej w cenach stałych w skali roku utrzymał się w większości grup. Wśród grup o znaczącym udziale w sprzedaży detalicznej ogółem najwyższy wzrost odnotowano w podmiotach zajmujących się handlem pojazdami samochodowymi, motocyklami i częściami (o 15,6% wobec spadku przed rokiem o 0,5%) oraz w jednostkach sprzedających żywność, napoje i wyroby tytoniowe (o 4,1% wobec wzrostu o 6,6% przed rokiem), jak również w przedsiębiorstwach prowadzących pozostałą sprzedaż detaliczną w niewyspecjalizowanych sklepach (o 3,8% wobec wzrostu o 7,7%) - stwierdza GUS w komunikacie.
- W pozostałych grupach o niższym udziale w sprzedaży detalicznej ogółem znacznie zwiększyła się sprzedaż w grupowaniu „prasa, książki, pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach” (o 18,1%) oraz „tekstylia, odzież, obuwie” (o 17,7%). Spadek sprzedaży wykazały natomiast podmioty zaklasyfikowane do grupy „pozostałe” (o 13,9%) – czytamy dalej.
PKB może być niższy od prognozowanego
Produkcja przemysłowa mniejsza od spodziewanej, ale wciąż niezła. Niestety, nie pokrywa się ona ze wskaźnikiem PMI, ale to nie jest reguła. Odnotowane spadki w produkcji koksu i produktów naftowych nie są zaskoczeniem, bo popyt na nie malał. Malały też ich ceny. Dobrą wiadomością jest duży wzrost w produkcji sprzedanej komputerów i elektroniki, ale sektor ten wciąż ma małe znaczenie dla gospodarki naszego kraju. Na nieco gorszy wynik wpłynęła też mniejsza liczba dni roboczych, w stosunku do analogicznego okresu rok temu, ale jest to czynnik, który ekonomiści powinni uwzględnić wcześniej w swoich oczekiwaniach.
Po wczorajszych, stosunkowo euforycznych danych o przeciętnym wynagrodzeniu i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw, dzisiejszy odczyt GUS-u można interpretować tylko w jeden sposób - dynamika jest stabilna, ale biorąc pod uwagę spadek produkcji budowlano-montażowej, na którą najprawdopodobniej duży wpływ ma odwlekanie robót na rzecz przyszłych współfinansowanych przez UE inwestycji w infrastrukturę, istnieje ryzyko, że wzrost PKB na koniec 2015 roku będzie nieznacznie mniejszy od prognozowanego. Pozytywnie zaskoczyły dane o sprzedaży detalicznej, które były odrobinę wyższe od konsensu, ale ze względu na deflację warto na nie patrzeć w cenach stałych. Niemniej, prawdopodobnie duży wpływ na wynik miał sezonowo wyższy popyt na dobra "jesienno-zimowe".



























































