Utrzymujący się przez wiele dni mróz wpłynął na zawieszenie pracy w licznych firmach, w innych zaś był źródłem poważnych opóźnień. W najgorszych przypadkach pracodawcy po prostu wysyłali pracowników do domów, gdyż zbyt niska temperatura dawała im się we znaki - pisze "Puls Biznesu".
Drastycznie niski poziom słupka rtęci był rownoznaczny z opóźnieniami pociągów, którymi przemieszczali się pracownicy. Niektórzy pracodawcy rozwiązywali ten problem organizując firmowy transport. Mniej ufni dzwonili na dworce kolejowe bądź autobusowe sprawdzając, czy opóźnienia istotnie miały miejsce.
Jeśli szef zdecyduje się na przerwanie pracy, powinien o tym poinformować wszystkich zainteresowanych (szczególna forma powiadomienia nie jest wymagana). Zmuszanie podwładnych do pracy w nieodpowiednich temperaturach jest bowiem równoznaczne z naruszeniem przepisów BHP i stratami, związanymi z masowymi zachorowaniami pracowników.
PS
Na podstawie: "Puls Biznesu"
Joanna Inorowicz, "Nie można karać pracowników za mróz"
Sposób na niekorzystną aurę
2006-01-30 14:17
publikacja
2006-01-30 14:17
2006-01-30 14:17


















































