REKLAMA

Sposób na deszcz

2008-09-30 09:31
publikacja
2008-09-30 09:31
Już połowa sierpnia pokazała, co może rozhulana przyroda. W czasie deszczu przyjemnie jest w suchym domu, ale można też wędrować przez kałuże. W wygodnym, nieprzemakalnym stroju.

Jeśli to ma być strój awaryjny na kilka tylko wycieczek, to w kioskach zakopiańskich i nadmorskich można kupić lekką pelerynę, która kosztuje grosze. Co prawda nie jest trwała podczas przedzierania się przez gąszcz, ale wystarczająco długa, obszerna, wygodna, chroni ramiona i nogi co najmniej do kolan, lekka, mieści się pod nią mały plecaczek i… nie będzie jej żal, gdy się rozpadnie. Są zresztą różne rodzaje peleryn: te „jednorazowe”, lekkie jak worek, i prawdziwe żeglarskie sztormiaki. W sklepach turystycznych peleryny o różnej jakości wykonania i przeznaczeniu kosztują od 4 do prawie 200 zł. Ładne kurtki przeciwdeszczowe dla dzieci można kupić w sklepach z odzieżą używaną. Kosztują tam, jak sprawdziły „Wysokie Obcasy”, od 14 do 40 zł. Jeśli natomiast myślimy o kurtce turystycznej z materiału oddychającego, to będzie to już wydatek w zakresie 200-400 zł.

A ja chodzę po kałużach

– Nie przemocz nóżek! – to słowa, które słyszy niejedna młoda osoba, od swojej mamy czy babci. Od mokrych i zmarzniętych nóg lubią zaczynać się różne przykre, przewlekłe często dolegliwości. Jak radzą „Wysokie Obcasy” w tekście poradnikowym, dla dziecka na kapryśną pogodę najlepsze będą buty turystyczne, odporne na wilgoć i szybko wysychające. To też wydatek powyżej 200 zł. Ale warto je mieć – bo każdemu przyda się jedna para solidnego obuwia. Maluchom na chodzenie po mokrej trawie i kałużach przydadzą się kalosze. Kolorowe butki z gumy kosztują w granicach 20-30 zł.
Jeśli okaże się, że mokną nogawki spodni, to można pokusić się o nabycie ochraniaczy. To jest rodzaj getrów, wykonanych z wodoodpornej tkaniny (goretex, sympatex itd.), które zakłada się na spodnie. Chronią nogę od wierzchniej części stóp do kolan. Przylegają szczelnie do nogawek dzięki gumce i haczykom, za pomocą których mocuje się je do buta. Te ochraniacze, czy też „stupstupy”, kosztują około 70 zł. A warto je mieć także dlatego, że w zimie przydają się na nartach i sankach.
Jeśli ktoś boi się, że pociecha wytapla sobie górną część spodni, zechce usiąść na mokrych kamieniach czy pniu w lesie, może sprawić jej spodnie z tkaniny wodoodpornej. Wodoodporne spodnie można oczywiście kupić też w sklepach turystycznych, ale tam zapłacimy za nie od około 200 zł w górę. Także te spodnie przydadzą się na narty i sanki. Mają wzmocniony materiał na pupie i kolanach, a w kostce ściągacze. Gumowe szelki zapobiegają zaś opadaniu spodni i odsłanianiu okolic nerek. Lekki komplet – kurtka i spodnie wodoodporne – w rozmiarach 86-116 w Esklepach kosztuje 55 zł.
Co najważniejsze, analogiczne ubrania może sobie sprawić sam rodzic. I będą wędrować przez miasto albo las dwaj zakapturzeni „kosmici” w barwnej folii.
Aleksandra Solarewicz
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Dzieci

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki