REKLAMA
TYLKO U NAS

Shirley Watts zabrała swoje konie ze stadniny w Janowie

2016-04-07 19:43
publikacja
2016-04-07 19:43

Dwie klacze Pieta i Augusta należące do Shirley Watts opuściły w czwartek stadninę w Janowie Podlaskim - poinformował PAP rzecznik Agencji Nieruchomości Rolnych Witold Strobel. W ostatnich tygodniach padły dwie inne klacze, których właścicielką była Watts.

fot. Jacek Szydłowski / / FORUM

Klacze Pieta i Augusta mają być przetransportowane do Anglii, do stadniny należącej do Watts - Halsdon Arabians.

Preria i Amra - zanim padły - urodziły źrebięta, które zostały w Janowie. Są one zdrowe i czują się dobrze - zaznaczył Strobel.

Shirley Watts, żona perkusisty The Rolling Stones, znana hodowczyni i miłośniczka koni arabskich, była od lat jednym z najlepszych klientów janowskiej stadniny. Konie, które padły (Preria i Amra), jak i te wywiezione, były zakupione właśnie w tej hodowli. Pietę Watts kupiła w 2007 r. za 300 tys. euro, Amrę - w 2008 r. za 340 tys. euro, Prerię - w 2009 r. za 230 tys. euro, a Augustę w 2010 r. za 40 tys. euro.

Wszystkie konie przebywały w Janowie w ramach dzierżawy. Umowa polegała na tym, że potomstwo od zaźrebionych klaczy pozostanie w stadninie w Janowie, w zamian za to cztery inne konie (3 klacze i ogier) Watts będą trenowane w polskiej stadninie, a klacze zaźrebione - wyjaśnił rzecznik.

Konie te były w Janowie od wiosny 2015 r. Umowa dzierżawy została zawarta dopiero 16 października 2015 r., tj. w dniu, gdy padła Pianissima. Były prezes stadniny Marek Trela sędziował tego dnia na zawodach w Rzymie - tłumaczył Strobel.

Klacz Amra padła w ub. tygodniu na skutek skrętu jelit. Wcześniej urodziła ogiera. Według rzecznika, Watts została poinformowana drogą mailową o przewiezieniu klaczy do specjalistycznej kliniki w Warszawie. Taką decyzję podjął weterynarz stadniny Ryszard Kucharczyk, który wiedząc, że u tej klaczy w 2005 r. podczas pierwszego porodu nastąpiły komplikacje, nie chciał ryzykować - wyjaśnił Strobel.

Swojego trzyletniego ogiera ze stadniny zabrał też Jarosław Lacina, szef Europejskiej Organizacji Konia Arabskiego. Jednak - jak zapewnił rzecznik ANR - nie ma to związku ze śmiercią klaczy, ale stało się tak na prośbę kierownictwa stadniny. Lacinę poinformowano 24 marca, że brakuje miejsca w boksach ze względu na na planowane przeprowadzenie czempionatów. 6 kwietnia koń Laciny został zabrany ze stadniny w Janowie.

Rzecznik poinformował, że Agencja wdrożyła w Janowie program naprawczy: m.in. zatrudniono trzy dodatkowe osoby do ochrony. Obsługą źrebnych klaczy mają się zajmować osoby najbardziej doświadczone, nadzorem objęto przygotowywanie pasz. Trwają prace, które pozwolą na założenie stałego monitoringu kamer - podał rzecznik.

W środę prezes Agencji Nieruchomości Rolnych Waldemar Humięcki powiedział, że zostanie rozpisany konkurs na prezesa i członka zarządu Stadniny Koni Arabskich w Janowie Podlaskim, jednak nie podał, kiedy to nastąpi. Poinformował, że trwają rozmowy na ten temat z ministerstwem rolnictwa, ustalane są kryteria, wykorzystane będą też wnioski i zalecenia z pierwszego spotkania Rady ds. Hodowli Koni w Polsce. Odbędzie się ono w poniedziałek.

Pod koniec lutego br. szef ANR powołał na funkcję prezesa stadniny Marka Skomorowskiego, z wykształcenia ekonomistę, który wcześniej był m.in. zastępcą dyrektora lubelskiego oddziału ARiMR. Skomorowski w rozmowie z Polsat News przyznał, że nie miał styczności z końmi. W połowie marca Zgromadzenie Wspólników Stadniny Koni Janów Podlaski powołało Mateusza Leniewicz-Jaworskiego (28 lat) na pełniącego obowiązki członka zarządu stadniny. Wcześniej z funkcji prezesa został zdymisjonowany długoletni prezes stadniny w Janowie Marek Trela. Jako powód zwolnienia podano "utratę zaufania" i niegospodarność.

Śledztwo w sprawie niegospodarności oraz zgonu klaczy w stadninie w Janowie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Lublinie. W środę prokuratura ta podała, że w próbkach paszy zabezpieczonych w Janowie Podlaskim po padnięciu klaczy Preria stwierdzono substancje farmakologiczne, koksydiostatyki, ale w dopuszczalnej ilości. Pobrano też próbki pasz po padnięciu Amry. Natomiast we wtorek w Janowie Podlaskim policjanci zabezpieczyli do badań dodatkowe próbki pasz, podawanej innym koniom. Wyniki tych badań mają być znane za kilka tygodni. (PAP)

awy/ gma/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (22)

dodaj komentarz
~Olek
Sprawa śmierdzi na kilometr, ale nie tak jak sugeruje większość mediów. Dla mnie jest niezrozumiałe jak zmiana osoby prezesa mogła doprowadzić do tak radykalnie negatywnych skutków. Twierdzenie, że zmiana prezesa jest przyczyną wszystkiego sugeruje, że cały zespół stadniny to debile, których wspomniany prezes musiał prowadzić cały Sprawa śmierdzi na kilometr, ale nie tak jak sugeruje większość mediów. Dla mnie jest niezrozumiałe jak zmiana osoby prezesa mogła doprowadzić do tak radykalnie negatywnych skutków. Twierdzenie, że zmiana prezesa jest przyczyną wszystkiego sugeruje, że cały zespół stadniny to debile, których wspomniany prezes musiał prowadzić cały czas za rękę. Jeśli firma jest dobrze zorganizowana, to szefa może nie być miesiącami, a firma i tak będzie działać idealnie. Jeżeli zespół jest zaś niekompetentny, to nawet najwybitniejszy prezes nic z tym nie zrobi. Nie sądzę aby w Janowie pracownicy byli niekompetentni dlatego przyczyny ostatniego zamieszania trzeba szukać w celowym sabotowaniu działalności firmy. Kto to robi i dlaczego, to już jest pytanie dla prokuratury. Moim zdaniem tu chodziło o sprytną, po małych kosztach, prywatyzację dobrego przedsiębiorstwa państwowego.
~Sa
No i teraz lokalni celebracji niech utrzymują swoje konie w stolicy na balkonach w apartamentach. Super
~sram_na_PO
eksperci i fachowcy zajmowali sie końmi, a chodzilo o zadluzenie i prywatyzacje, kolesiowskie przejecie za bezcen marki
~fafik
To co stalo sie z tymi biednymi koniami stanie sie tez z obywatelami polaczkowa pod nierzadem pisnietych to tylko kwestia niedlugiego czasu
~Rolnik
Oczywiście, że to było zlecone zabjóstwo, ale trezba być wielką kanalią, żeby to zrobić niewinnym zwierzętą,które umierały w męczarni.
Prawdziwi hodowcy-despoci.
~ksiadz
No i znowu Donald tak jak pod smolenskiem rozpylali hel tak w stajni karmili konie zatruta kielbasa. To wina PO Pan Blaszczak to wie a maciarewicz allach bomaba atomowa to dowodzi. Zarzuty postawi Minister Diobro i bedzie gitara.
~wujek
Wszystko śmierdzi sabotażem z potekstem politycznym. Konie zaKODowane.
~świeży_ser
to trochę śmieszne (trochę bo odszkodowanie jakie zapłaci stadnina będzie miało wiele zer) ale w ten sposób prezentują się pierwsze rezultaty "dobrej zmiany". póki co dotyka to jedynie kilka osób, ale "dobra zmiana" wydarzyła się już przecież w czasie transportu Dudy, gdy nowa gwardia nie zrozumiała instrukcji to trochę śmieszne (trochę bo odszkodowanie jakie zapłaci stadnina będzie miało wiele zer) ale w ten sposób prezentują się pierwsze rezultaty "dobrej zmiany". póki co dotyka to jedynie kilka osób, ale "dobra zmiana" wydarzyła się już przecież w czasie transportu Dudy, gdy nowa gwardia nie zrozumiała instrukcji obsługi opon.

niestety za jakiś czas fala "dobrej zmiany" zmiecie dużo większe części społeczeństwa. będzie płacz i lament. miało być inaczej. oszukali mnie. obiecali że nie będę musiał się wysilać.
~plutarch
"dobra zmiana" zbiera swoje żniwo
~Dżejms
Ktoś chce aby tak myślano. Wg. Ciebie przyszli i struli konie bo chcieli - właśnie - co chcieli? Prędzej wysadzeni z siodła się mszczą. Czytałeś ile miliardów VAT zwracała skarbówka za lewe faktury za PO? Nie - tego nie czytałeś, nie słyszałeś, zarobiony byłeś.

Powiązane: Stadnina koni w Janowie Podlaskim

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki