REKLAMA

Samobójcza misja polityka Grabskiego

2016-06-12 06:00
publikacja
2016-06-12 06:00

Zdymisjonowany 14 grudnia 1923 r. rząd Wincentego Witosa odchodził w niesławie. Podczas zaledwie kilku miesięcy sprawowania władzy doszło do rozlewu krwi manifestantów protestujących w Krakowie, inflacja galopowała, a finanse państwa wymagały szybkiej naprawy. Na stanowisko premiera powołano Władysława Grabskiego.

fot. / / Wikimedia Commons

Grabski był zdolnym ekonomistą po studiach w Paryżu i Halle, posiadał również doświadczenie polityczne zasiadając w rosyjskiej Dumie jeszcze podczas zaborów. Brał udział w negocjacjach konferencji pokojowej w Paryżu w 1919 r. podczas których oszacował polskie straty wojenne względem Niemiec na 20 mld marek w złocie.

Po powrocie do Polski był ministrem skarbu w kilku rządach, przez dwa miesiące pełnił nawet urząd premiera. Dał się poznać jako sprawny administrator, zwolennik głębokiej reformy systemu ekonomicznego państwa. Nigdy jednak nie miał takiej władzy, aby swoje plany wprowadzić w życie.

Dlatego właśnie po desygnowaniu na stanowisko premiera, wygłosił 20 grudnia 1923 r. w Sejmie expose, w którym zdecydowanie żądał udzielenia Radzie Ministrów możliwości wydawania dekretów z mocą ustawy. Otrzymał ją, ale na pół, a nie cały rok, czego oczekiwał. To oznaczało, że reformę fiskalną i walutową musi przeprowadzić równocześnie w ciągu sześciu miesięcy, co byłoby precedensem w nowoczesnej historii gospodarki.

Ustabilizować kurs i zdławić hiperinflację

Pierwszym etapem reformy było ustabilizowanie kursu marki polskiej i zdławienie hiperinflacji. Służyła temu interwencja giełdowa w wysokości 2,5 mln dolarów w styczniu 1924. Efektem tego była stabilizacja kursu marki na poziomie 9 mln za 1 dolara oraz wzrost zaufania obywateli do państwa – zaczęli oni odsprzedawać Polskiej Krajowej Kasie Pożyczkowej (PKKP) swe zasoby w obcych walutach, co pozwoliło na powiększenie zasobów dewizowych. Rozpoczęto także prace nad wprowadzeniem nowej waluty – w styczniu 1924 powołano komitet organizacyjny spółki akcyjnej Bank Polski (instytucji, która zgodnie z ustawą z 1919 miała być polskim bankiem centralnym i emitentem pieniądza), a 31 marca 1924 rozpoczęła się subskrypcja akcji tego podmiotu. Instytucja rozpoczęła działalność 28 kwietnia 1924. Kolejnym krokiem była emisja nowej waluty – złotego, która została podjęta przez Bank Polski 28 kwietnia 1924.

Grabski opowiadał się za ograniczaniem obecności państwa w gospodarce, ale jednocześnie wspierał rozwój państwowej bankowości. Według niego, banki prywatne miały skupiać się na sferze kredytów krótkoterminowych. W maju 1924 Grabski utworzył Bank Gospodarstwa Krajowego, powstały w wyniku połączenia Polskiego Banku Krajowego, Państwowego Banku Odbudowy i Zakładu Kredytowego Miast Małopolskich.

Czynione reformy przynosiły szybkie efekty, skutkiem czego Sejm przyznał Grabskiemu kolejne uprawnienia, a on sam został odznaczony w kwietniu 1924 r. Wielką Wstęgą Orderu Orła Białego.

Nie udało mu się szybkie wprowadzenie podniesienia podatków, a wydłużenie czasu pracy na Śląsku doprowadziło do strajku hutników. Rok 1924 był również wyjątkowo nieurodzajny, co skutkowało zwiększeniem importu żywności i osłabienia złotego. Rozzuchwalony stosunkowo szybką poprawą stanu finansów na początku roku Sejm chciał skonsumować owoce tej sytuacji i wielkie wydatki, wobec czego protestował premier. Mimo tych problemów Grabski trwał na stanowisku. Wiedział bowiem, że jest jedynym człowiekiem, który w obecnej sytuacji jest w stanie pilnować finansów państwa, nawet wobec rozszarpujących je posłów.

Jednym z najważniejszych dokumentów podpisanych przez Grabskiego był konkordat ze Stolicą Apostolską zawarty 10 lutego 1925 r. Regulował on, po siedmiu latach istnienia państwa, status Kościoła Katolickiego w Polsce i uznawał wyznanie rzymskokatolickie "pierwszym wśród równych". Grabski nie zgodził się na wprowadzenie zapisów o religii państwowej i zniesienia rozwodów.

Test dla nowej gospodarki

Początek roku 1925 miał być testem zreformowanej gospodarki działającej niemal rok według nowych reguł walutowych. Niestety, ściągalność podatków była niewystarczająca. Grabski wystarał się u prywatnych partnerów zagranicznych o pożyczki w łącznej kwocie kilkudziesięciu milionów dolarów, które ustabilizowały budżet (sic!). Wtedy jednak wybuchła wojna celna z Niemcami.

W lecie 1925 r. rozpoczęła się lawina. Najpierw Bank Polski zawiesił wymienialność złotówek. W efekcie runął import, nieopłacalny dla partnerów zagranicznych. 28 lipca nastąpiło załamanie złotówki, a kolejne banki zawieszały wypłaty gotówki. Kolejne banki prosiły premiera o pomoc i interwencję, rząd utworzył 21 września Fundusz Pomocy Instytucjom Kredytowym, dysponujący 60 mln zł. FPIK był jednak w stanie wspomóc jedynie niektóre bankom, inne upadły.

Grabski prosił Bank Polski o interwencję na rynku. Ten jednak, zarządzany przez prywatnych właścicieli, odmówił.

13 listopada 1925 r. Władysław Grabski podał gabinet do dymisji. Był rozgoryczony. Uważał, że za jego odejściem stoi Bank Polski i Sejm. O upadek rządu oskarżano też organizację Lewiatan - zrzeszenie przemysłowców, którzy chcieli kosztami reform obciążyć robotników wydłużając czas pracy, zmniejszając wynagrodzenia i tnąc wydatki socjalne.

W kolejnych latach Grabski był rektorem SGGW oraz publicystą. Zmarł na raka jamy brzusznej 1 marca 1938 w Warszawie. Żałobną mszę odprawił kardynał arcybiskup Aleksander Kakowski w warszawskiej katedrze św. Jana. Premiera pochowano 4 marca w grobowcu na Powązkach.

Krytykowany podczas sprawowania rządów, stał się pod koniec życia cenionym krytykiem i publicystą. Do pomysłu desygnowania go na premiera wracano kilkakrotnie, ale jego zdecydowane reformy i ich oddźwięk społeczny nie był dobrze wspominany. Jednak to dzięki niemu już kilka lat później możliwe były śmiałe inwestycje takie jak COP i największy na Bałtyku port morski w Gdyni.

Dobry żart tymfa wart

Dobry żart tymfa wart

Panowanie Jana Kazimierza nie było dla Rzeczypospolitej szczęśliwe, co zresztą komentowano w odniesieniu do łacińskich inicjałów władcy odczytując je jako Initium Calamitatis Regni, czyli początek upadku królestwa. Nie tylko wojny pustoszyły państwo, ale też kryzys gospodarczy pogłębiany nieroztropnymi decyzjami władcy.

Kolejne pokolenia rodziny trwale związały się z polską nauką i polityką. Drugi syn Władysława, urodzony w 1901 r. Władysław Jan Grabski był wybitnym humanistą o szerokich zainteresowaniach, głównie historycznych, a także pisarzem. Po II wojnie światowej zaangażował się w odbudowę i scalenie Ziem Odzyskanych. Za żonę pojął Zofię Wojciechowską, córkę przedwojennego prezydenta Stanisława Wojciechowskiego. Synem Władysława Jana jest urodzony w 1934 r. profesor nauk technicznych, metaloznawca i b. prezes Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, Maciej Władysław Grabski, którego córka Małgorzata Kidawa-Błońska sprawowała urząd Marszałka Sejmu.

Marcin Dobrowolski

Źródło:
Tematy
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Advertisement

Komentarze (27)

dodaj komentarz
~jurek35
Wspaniała rodzinna historia obecni politycy nazywali by takich ludzi Rebelią. Czy nie szkoda
wysiłku takich rodzin które budowały Polskę.
~Badacz
Proponuję Polskiemu rządowi natychmiastowo pozbycia się US Tresury bond, Bo Chiny właśnie na ostro przystąpiły do drugiej tury ich sprzedaży, nie rozgłaszając po świecie.
~xyz2
Moja babka nosiła słynne reformy Grabskiego.
~Maria
a ty jak sądzisz? http://almoc.pl/img.php?id=7155
~czytelnik
czy bankier nie potrafi juz pisac wlasnych tekstow zywcem sciagniete z pilsuhistorii sprzed kliku miesiecy
~lesioZAPINA
nie czytałem. nie znam stronki. a żywiec może być, ale tylko chłodny.
~Edward_G
Reforma gospodarki II RP. Historia niestety lubi się powtarzać.

Grabski dostał stanowisko bo masowe drukowanie marki polskiej nie przyniosło spodziewanych efektów. Niestety Grabski drukował pieniądze dalej po objęciu stanowiska, wymiana pieniędzy bez zmian gospodarczych do niczego się nie przydała. Monopolizacja sektora bankowego
Reforma gospodarki II RP. Historia niestety lubi się powtarzać.

Grabski dostał stanowisko bo masowe drukowanie marki polskiej nie przyniosło spodziewanych efektów. Niestety Grabski drukował pieniądze dalej po objęciu stanowiska, wymiana pieniędzy bez zmian gospodarczych do niczego się nie przydała. Monopolizacja sektora bankowego oczywiście pogorszyła całą sytuację. Niepotrzebne interwencje walutowe. Manipulowanie rynkiem, wprowadzenie wyższych podatków, budowa portu przez państwo zamiast przez sektor prywatny, emisja obligacji itd. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze parcelacja ziemi, ostatni sektor gospodarki, który prawidłowo funkcjonował, został spisany na straty. W przemyśle była jedna korupcja.

Grabski prawie nic nie zrobił. Wszystkie jego działania zmierzały do obrabowania społeczeństwa i wprowadzenia gospodarki planowanej. Tak jest zresztą do dzisiaj.
~MacGawer
"Niestety Grabski drukował pieniądze dalej po objęciu stanowiska, wymiana pieniędzy bez zmian gospodarczych do niczego się nie przydała. "

Nie rząd Grabskiego ale sejm. I nie było to drukowanie na obecną skalę. Początkowo złoty był oparty na złocie w takim samym stosunku jak frank i wiele innych walut czyli 0.29g.
"Niestety Grabski drukował pieniądze dalej po objęciu stanowiska, wymiana pieniędzy bez zmian gospodarczych do niczego się nie przydała. "

Nie rząd Grabskiego ale sejm. I nie było to drukowanie na obecną skalę. Początkowo złoty był oparty na złocie w takim samym stosunku jak frank i wiele innych walut czyli 0.29g. Gdy z powodu dodruku zmieniono parytet wynosił on 0.168g i tak pozostało do 1939r. Oznacza to, że od 1927r był stabilny kurs wobec takich walut jak funt lub dolar! Mało tego, oparcie złotego na złocie zabezpieczało biznes przed dewalucają. Wystarczyło w podpisanym kontrakcie napisać iż cena jest wyrażona w "złotych w złocie", a po zmianie parytetu (=dewaluacja) otrzymywalo się nie nominalne 1000 zł jak wyrażono w kontrakcie tylko 290 g złota lub 1700 "nowych" złotych.

Nie myli się tylko ten co nic nie robi. Akurat w tym wypadku ilość popełnionych błędów nie odstawała od średniej światowej. Na dobrą sprawę mógł powtórzyć błędy Republiki Weimarskiej lub co gorsza Hiszpanii pod sococjalistycznymi rządami.
~Edward_G odpowiada ~MacGawer
Nie było żadnego parytetu złota. Chodziło tylko o przelicznik. Dodruk pustego pieniądza był aż do lat 90-tych.
~tow_Wiesław odpowiada ~Edward_G
Był parytet złota, a ściślej dewizowo-złotowy, ustanowiony dekretem na pocz. 1924 roku. W miejsce zmasakrowanej przez hiperinflację marki, zaczęto emitować złotego. Według zaleceń międzynarodowej finansjery (vide konferencja w Genui z 1922 roku) docelowo miał być pokryty w złocie minimalnie w 30% oraz stablinymi dewizami (https://en.Był parytet złota, a ściślej dewizowo-złotowy, ustanowiony dekretem na pocz. 1924 roku. W miejsce zmasakrowanej przez hiperinflację marki, zaczęto emitować złotego. Według zaleceń międzynarodowej finansjery (vide konferencja w Genui z 1922 roku) docelowo miał być pokryty w złocie minimalnie w 30% oraz stablinymi dewizami (https://en.wikipedia.org/wiki/Fixed_exchange-rate_system). Pozostała ilość pieniądza w obiegu miała mieć pokrycie m.in. w srebrze. Pozostałością po reformie Grabskiego są do dziś znajdujące się w obiegu kolekcjonerskim monety złote (Chrobry) czy srebrne (Piłsudski, Kobieta, Żaglowiec, Konstytucja, itp.). Ogólnie plan był bardzo ambitny, a ówczesne okoliczności polityczne oraz finansowe bardzo niesprzyjające - recesja w gospodarce, deficyt budżetowy, deficyt handlowy (wojna celna z Niemcami). Począwszy od 1925 r. rosła inflacja i obrona parytetu nie miała szans powodzenia przez dłuższy czas. Dalej już poszło gładko - raport Kemmerera, Wielki Kryzys, II WŚ. Czy Grabski miał rację czy nie pozostawiam historykom.

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki