REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

SCT w Krakowie. Sąd stwierdził nieważność niektórych zapisów uchwały

2026-01-14 13:55, akt.2026-01-14 17:34
publikacja
2026-01-14 13:55
aktualizacja
2026-01-14 17:34

Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził w środę nieważność zapisów uchwały o strefie czystego transportu w Krakowie, które odnoszą się do definicji mieszkańca oraz zwalniania z opłat pacjentów tylko publicznych placówek medycznych. Wyrok jest nieprawomocny.

SCT w Krakowie. Sąd stwierdził nieważność niektórych zapisów uchwały
SCT w Krakowie. Sąd stwierdził nieważność niektórych zapisów uchwały
fot. Wojciech Matusik / / FORUM

Do WSA skargę na uchwałę dotyczącą wprowadzenia w Krakowie Strefy Czystego Transportu (SCT) wniósł m.in. wojewoda małopolski. Sąd częściowo ją uwzględnił. Zastrzeżenia wzbudził punkt odnoszący się do definiowania mieszkańca Krakowa na podstawie zameldowania – sąd uznał, że jest się mieszkańcem gminy wtedy, kiedy się faktycznie mieszka na jej terenie i stwierdził nieważność tego punktu. Drugi unieważniony zapis dotyczy zwalniania z opłat osób dojeżdżających tylko do publicznych, bez uwzględnienia prywatnych, placówek medycznych w strefie.

- Sąd nie dostrzega żadnych przyczyn, które by uzasadniały takie różnicowanie zwolnienia w sytuacji, kiedy na rynku zgodnie z przepisami funkcjonują podmioty lecznicze również niezawierające kontraktów ze świadczeniodawcą publicznym – wskazała w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Ewa Michna. Do czasu prawomocnej decyzji zasady obowiązujące obecnie pozostają jednak bez zmian.

W pozostałej części skarga wojewody małopolskiego została oddalona. Sąd ocenił, że uchwała zachowała „proporcjonalne środki do celu”. Zasadne zdaniem sądu było też wyłączenie Krakowian z zakazu wjazdu lub odpłatności za każdy wjazd, ponieważ - zauważył - w przeciwnym razie w praktyce wiązałoby się to z nałożeniem na nich opodatkowania, podczas gdy rada nie ma upewnień do nakładania podatków innych niż te od nieruchomości.

Skargi na uchwałę radnych oprócz wojewody małopolskiego złożyli także: gmina Skawina i dwie osoby prywatne, w tym poseł Andrzej Adamczyk i radny miejski z Wieliczki Bartłomiej Krzych. Te skargi sąd odrzucił.

Reprezentujący wojewodę małopolskiego radca prawny Mirosław Chrapusta po wyjściu z sali rozpraw nie wykluczył złożenia kasacji. - Nadal stoimy na stanowisku, że została naruszona zasada równości przede wszystkim podmiotów wobec prawa – podkreślił. Jego zdaniem bardziej przekonujące byłoby zwolnienie z opłat samych mieszkańców strefy, a nie całego Krakowa. - Problem polegał nie na tym, czy ustanowić strefę, tylko czy ustanowić strefę w takich granicach i czy w takiej sytuacji te zwolnienia, które są, są zwolnieniami adekwatnymi – skomentował.

Z kolei Andrzej Guła ze stowarzyszenia Krakowski Alarm Smogowy, które jako uczestnik zostało dopuszczone do rozprawy, ocenił, że „wyrok sądu wskazuje na to, że co do meritum ta strefa czystego transportu jest potrzebna”. - Tego sąd dzisiaj w ogóle nie zakwestionował - zaznaczył, dodając, że wyrok jest szansą na to, że za kilka lat mieszkańcy Krakowa będą oddychać dużo czystszym powietrzem. - Jak zostanie wdrożona w pełni SCT, jesteśmy w stanie ograniczyć emisję dwutlenku azotu o jedną trzecią - stwierdził.

W skardze wojewoda małopolski jako organ nadzoru podnosił kilka zarzutów, przede wszystkim naruszenie zasady równości i proporcjonalności wobec prawa. Jego zastrzeżenia wzbudził m.in. mechanizm wprowadzający opłaty za wjazd do strefy dla właścicieli starych samochodów spoza Krakowa, podczas gdy mieszkańcy miasta posiadający takie same pojazdy zostali z tych kosztów zwolnieni. Zakwestionował także obszar obowiązywania SCT (ok. 61 proc. powierzchni gminy) oraz zapisy dotyczące sposobu organizacji ruchu drogowego w strefie, uznając, że są zbyt ogólnikowe.

Również gmina Skawina wniosła o stwierdzenie nieważności uchwały w całości. Wskazała, że jej wprowadzenie wygeneruje zwiększony ruch samochodowy na terenie Skawiny i oznacza wypychanie zanieczyszczeń z Krakowa na ościenną gminę. W skardze podniosła, że część kierowców z powodu braku możliwości wjazdu do SCT będzie korzystało z parkingów na terenie Skawiny, co wymaga od niej stworzenia dodatkowych miejsc postojowych.

Poseł, były minister infrastruktury Andrzej Adamczyk zarzucił uchwalonym zapisom m.in. dyskryminację osób spoza Krakowa, które z okolic dojeżdżają do pracy w stolicy województwa, a także niejasne reguły dotyczące zwolnienia z opłat osób dojeżdżających do placówek medycznych. Za nielogiczną uznał też definicję mieszkańca zawartą w uchwale, która zakłada, że musi być zameldowany w Krakowie i płacić w tym mieście podatki.

Natomiast radny Wieliczki Bartłomiej Krzych wskazywał na zagrożenie sankcją za wjazd do SCT samochodem, który nie spełnia norm emisji spalin zapisanych w uchwale i konieczność ponoszenia nakładów na wymianę pojazdu lub ponoszenie opłat za wjazd.

Z kolei pełnomocnicy reprezentujący gminę Kraków zaznaczyli, że wprowadzając SCT miasto wypełnia swoje zadanie, jakim jest dbanie o interes mieszkańców. Odpierając zarzuty dotyczące naruszenia zasady równości, podali inne przykłady „uprzywilejowania” mieszkańców, m.in. zagwarantowanie darmowej komunikacji miejskiej dla dzieci chodzących do krakowskich szkół. Podkreślali też, że zaskarżona uchwala jest kompromisem w porównaniu do wcześniejszej uchwały, która zawierała znacznie bardziej restrykcyjne przepisy. Ponadto wskazywali na dane dotyczące zanieczyszczeń zawarte w raporcie GIOŚ, które ich zdaniem wręcz zobowiązywałyby miasto do podjęcia takiej uchwały.

Przedstawiciele stowarzyszenia Krakowski Alarm Smogowy i Fundacji Frank Bold wskazywali, że zanieczyszczenie powietrza znacząco wpływa na zdrowie mieszkańców. Przekonywali też, że strefa nie jest zamachem na wolność poruszania się, ponieważ w Krakowie jest wiele innych opcji, by wygodnie poruszać się po mieście.

Strefa czystego transportu obowiązuje w Krakowie od początku stycznia. Uchwałę o jej ustanowieniu radni Krakowa przyjęli w czerwcu 2025 r, w lipcu wojewoda poinformował o złożeniu skargi do WSA.

SCT w Krakowie objęła w przybliżeniu wnętrze IV obwodnicy. Do strefy bezpłatnie mogą wjechać samochody spełniające normy emisji spalin określone w uchwale. W przypadku aut benzynowych i LPG jest to co najmniej Euro 4 lub produkcja w co najmniej 2005 r., a w przypadku diesli - co najmniej Euro 6 (auta osobowe i ciężarowe) lub produkcja nie wcześniej niż w 2014 r. (osobowe) lub 2012 r. (ciężarowe).

Do tej pory w Polsce strefy czystego transportu wprowadziły Warszawa i Kraków. Do prac nad SCT w ostatnim czasie przystąpiły Katowice.(PAP)

Prezydent miasta zadowolony, przeciwnicy strefy nieusatysfakcjonowani

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie częściowo uwzględnił skargę wojewody małopolskiego i stwierdził nieważność poszczególnych zapisów o strefie czystego transportu (SCT). Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski jest zadowolony z wyroku, przeciwnicy – nieusatysfakcjonowani.

W środę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie rozpatrzył skargę wojewody małopolskiego Krzysztofa Jana Klęczara (PSL) na uchwałę o SCT. Sąd nie uwzględnił najważniejszej – według biura wojewody – wątpliwości prawników urzędu wojewódzkiego, a mianowicie równości obywateli wobec prawa. Wyrok jest nieprawomocny.

Sąd uznał za to za nieuzasadnione różnicowanie uprawnień wjazdu do SCT na podstawie meldunku – ponieważ ma on charakter administracyjny i nie może być traktowany jako miarodajny wyznacznik faktycznego związku z miastem. Uchylony został też zapis, który przewidywał możliwość zwolnienia od wymogów SCT w celu skorzystania z opieki zdrowotnej tylko w placówkach finansowanych z NFZ.

Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski ocenił po wyroku, że sąd stanął po stronie zdrowia i życia mieszkańców Krakowa oraz osób przyjeżdżających do miasta. Urząd miasta w komunikacie prasowym zapowiedział, że stare samochody będą mogły darmowo jeździć nie tylko do placówek NFZ, ale i prywatnych.

Co istotne – zauważył magistrat w komunikacie – sąd nie podważył zasad funkcjonowania SCT i jej granic. Sąd też ocenił, że Rada Miasta Krakowa nie przekroczyła uprawnień, ustanawiając SCT. „To oznacza, że nie zanegowano też prawa Krakowa do dbałości o zdrowie i życie mieszkańców i osób przyjezdnych” – podał urząd miasta.

Prawnik Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego Mirosław Chrapusta zapowiedział, że bardzo poważnie zostanie rozważone złożenie skargi kasacyjnej. Ostateczna decyzja należy jednak – podkreślił – do wojewody.

Jak zaznaczył prawnik, niezależnie od wyroku urząd wojewódzki stoi na stanowisku, że zapisy uchwały o SCT naruszają przede wszystkim zasadę równości wobec prawa. Chodzi m.in. o to, że osoby spoza Krakowa są inaczej traktowane niż osoby z Krakowa i muszą płacić za wjazd do strefy starymi samochodami, podczas gdy mieszkańcy Krakowa, a nie samej strefy, są zwolnieni z takich opłat.

Ekolodzy z Krakowskiego Alarmu Smogowego zinterpretowali wyrok na swoją korzyść i zaznaczyli, że meritum uchwały o SCT pozostało nietknięte.

– Z dużym zadowoleniem przyjęliśmy orzeczenie sądu – skomentował po wyroku Filip Jarmakowski z Krakowskiego Alarmu Smogowego. Jego zdaniem „wyrok jest zwycięstwem nie tylko mieszkańców Krakowa, ale również ważnym sygnałem dla innych miast pracujących nad wdrożeniem SCT na swoim terenie”.

– To dobra wiadomość dla wszystkich osób mieszkających w Krakowie, które cenią swoje zdrowie i zdrowie swoich bliskich. Sąd stwierdził nieważność uchwały tylko w niewielkim stopniu, ale meritum pozostało nietknięte – ocenił radca prawny Miłosz Jakubowski z Fundacji Frank Bold, współpracującej z Krakowskim Alarmem Smogowym.

Dla przeciwników SCT z Fundacji Wolność i Własność wyrok jest niesatysfakcjonujący. Zapowiedzieli złożenie skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

– Ten wyrok nas nie satysfakcjonuje i dlatego będziemy wnosić skargę kasacyjną. Jako fundacja byliśmy uznani za uczestnika postępowania – powiedziała radca prawny Monika Brzozowska-Pasieka w imieniu Fundacji Wolność i Własność.

Jak podkreśliła, sąd uwzględnił zarzuty dotyczące kwestii dyskryminacji, jeśli chodzi o dostęp do placówek medycznych i zameldowania w mieście. Ale jej zdaniem nie odniósł się do „szeregu bardzo poważnych argumentów merytorycznych, prawnych”.

Dodała, że jest jeszcze zdanie odrębne sędziego, który był w składzie sędziowskim. – Zobaczymy, co w tym zdaniu odrębnym będzie. Być może będą w nim argumenty na nieważność całej uchwały – powiedziała.

Przyznała również, że osobiście niepokojące są dla niej informacje przekazane przez przedstawiciela magistratu o tym, że dotychczas miasto zawarło umowę jedynie z siedmioma szpitalami w Krakowie. Pacjenci, których pojazdy nie spełniają norm emisji spalin, muszą rejestrować się w systemie SCT, by móc bezpłatnie wjechać do placówek medycznych, ale obecnie mogą to być placówki, z którymi miasto zawarło porozumienie ws. SCT.

Niepokojącą kwestią jest – zdaniem radcy prawnego – kwestia danych pacjentów przyjeżdżających do placówek medycznych starymi samochodami. Przed wizytą pacjenci ci muszą zarejestrować się w systemie SCT.

SCT zaczęła obowiązywać w Krakowie od 1 stycznia. Obejmuje mniej więcej wnętrze IV obwodnicy. Bezpłatnie mogą do niej wjechać samochody spełniające normy emisji spalin określone w uchwale. W przypadku aut benzynowych i LPG jest to co najmniej Euro 4 lub produkcja w co najmniej 2005 r., a w przypadku diesli – co najmniej Euro 6 (auta osobowe i ciężarowe) lub produkcja nie wcześniej niż w 2014 r. (osobowe) lub 2012 r. (ciężarowe).

Władze Krakowa wprowadziły SCT mimo sprzeciwu władz i mieszkańców gmin ościennych. Decyzję uzasadniły chęcią poprawy jakości powietrza i zdrowia. Powoływały się również na nowelizację ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, zgodnie z którą miasta ponad 100-tysięczne z przekroczonym poziomem dwutlenku azotu w powietrzu muszą wprowadzić SCT. (PAP)

bko/ agz/ mhr/

juka/ mark/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (7)

dodaj komentarz
bangladesznadwisla
Walka ze smrodem łatwa nie jest. To samo było z węglem. Ciężko się zmienia starcze głowy
nolimit2022
Trudno powiedzieć o walce skoro mieszkańcy mogą jeździć, a nie mieszkańcy nie mogą. Tak racjonalnie której częściej będzie podróżować i gdzie?
kaczyslaw_
Absurdalna to walka kiedy po zaplaceniu ekologicznego haraczu auta nagle stają się ekologiczne i mogą wjechać do SCT. Tych absurdów jest znacznie więcej.
prawnuk odpowiada nolimit2022
serio uważasz, że powinieneś 20 letnim autem smrodzić po sąsiednich gminach?
Może jest przesada, i powinno być 25 lat /choć to bym zostawił dla dziadków/
Ale naprawdę wymiana auta 20 letniego na 10 letnie to chyba ok 5000 zł - i nie jest to kwota rzucająca na kolana.
kiedyś byl podatek drogowy - coraz częściej jestem jego
serio uważasz, że powinieneś 20 letnim autem smrodzić po sąsiednich gminach?
Może jest przesada, i powinno być 25 lat /choć to bym zostawił dla dziadków/
Ale naprawdę wymiana auta 20 letniego na 10 letnie to chyba ok 5000 zł - i nie jest to kwota rzucająca na kolana.
kiedyś byl podatek drogowy - coraz częściej jestem jego ponownym zwolennikiem.
Mamy w Polsce masę wraków postawionych na terenach typu spółdzielnia mieszkaniowa, stojących po kilka lat.
A tak - gdyby właściciel musiał płacić te symboliczne 500 zł na miesiąc.......
1a2b
teraz czas unieważnić tego głupka z gwiazdkami na czole

Powiązane: Strefa Czystego Transportu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki