S&P 500 (1084.5; -1.2%) - Wczorajsza sesja przyniosła spadki. Do godziny 18-tej osiągnięte zostało nowe kilkutygodniowe dno na poziomie 1078.5pkt. (poprzednie 1085.5pkt.), potem doszło do odbicia. Dotarło ono do pułapu 1092pkt. Ostatnie kilkanaście minut przyniosło spadki. Indeks zamknął się nisko na poziomie 1084.5pkt. Dziś rano o godzinie 8.15 kontrakty notowane były po 1076 (-0.2%).
Dziś w kalendarzu: 14.30 - (USA) - PKB za IV kwartał annualizowany (prognoza +4.5%), 15.45 - indeks Chicago PMI, 15.55 - indeks Uniwersytetu Michigan - dane ostateczne. Wyniki kwartalne przed sesją w USA poda Infineon Technologies.
Odbicie od kluczowego wsparcia na poziomie 1086pkt. starczyło tylko na jedną sesję (wykres). Wczorajsze nowe minimum pogarsza sytuację byków w krótkiej perspektywie. Rynek jest wyprzedany, możliwe jest wystąpienie korekty. Jej zasięg szacuję na rejon do 1115pkt. W dłuższej perspektywie oczekuję dalszych spadków.
Efekt stycznia przerodził się w defekt stycznia. Obecna skala spadków jasno pokazuje jak ryzykowna była gra na efekt stycznia, jak również i na rajd św. Mikołaja a to dopiero początek przeceny...
Odwlekana przecena może teraz wystąpić ze zdwojoną siłą. Celowo nie używam terminu korekta, gdyż uważam, że bardziej prawdopodobny jest ruch na nowe długoterminowe dno niż tylko średnioterminowa korekta, która potrwa 2-3 miesiące a potem rynek przekroczy styczniowe maksimum.
Sławomir Dębowski
Główny analityk Globtrex.com


























































