Powołany 15 grudnia 2025 r. prawicowy, eurosceptyczny rząd Czech premiera Andreja Babisza uzyskał w czwartek wieczorem wotum zaufania w parlamencie. Za głosowali wszyscy posłowie koalicji – 108 deputowanych w 200-osobowej Izbie Poselskiej. Przeciw było 91 posłów; jedna posłanka opozycji jest chora.


Debata trwała rekordowe 26 godzin i rozpoczęła się we wtorek rano. Gabinet Babisza uzyskał wotum zaufania po trochę więcej niż 100 dniach od powołania przez prezydenta Petra Pavla. Rządowa większość obiecała w programie gabinetu, który był podstawą trzydniowej debaty: suwerenność narodową, bezpieczeństwo socjalne oraz odrzucenie unijnych polityk klimatycznych.
Premier Andrej Babisz zadeklarował, że priorytetem będzie stabilność budżetowa bez podnoszenia podatków, utrzymanie korony czeskiej i nieprzyjmowanie euro, zerowa tolerancja dla nielegalnej migracji oraz silne zaangażowanie krajowego przemysłu w zamówienia obronne. Koalicyjny partner, przewodniczący Izby Poselskiej Tomio Okamura ze skrajnie prawicowego, ksenofobicznego ruchu Wolność i Demokracja Bezpośrednia (SPD), zapewnił, że rząd skupi się na taniej energii i niższych podatkach. Minister spraw zagranicznych Petr Macinka z partii Zmotoryzowani zapowiedział natomiast powrót do polityki opartej na interesie narodowym i odrzucenie unijnego zakazu sprzedaży samochodów spalinowych.
Przez całą debatę przewijała się kwestia poparcia dla Ukrainy, które – zgodnie z zapowiedziami rządu – ma zostać ograniczone i nie angażować środków budżetowych, jak to było za rządów poprzedniego, centroprawicowego gabinetu Petra Fiali. Politycy obecnej opozycji przedstawili nowy gabinet nie tylko jako politycznego rywala, ale też jako „fundamentalne zagrożenie dla państwa, jego prozachodniej orientacji i demokratycznych instytucji”.
Kluczowe dla jedności koalicji okazały się wyjaśnienia, które Babisz osobiście złożył przed członkami klubu SPD na temat kontynuowania inicjatywy amunicyjnej. Politycy ruchu byli zaskoczeni oświadczeniem szefa rządu o kontynuowaniu jej i przynajmniej kilkoro z nich publicznie stawiało pod znakiem zapytania swoje poparcie dla rządu. Ostatecznie, po interwencji Babisza, przyjęli zapewnienie, że z budżetu państwa nie zostanie na ten cel przekazana ani jedna korona.
Debata parlamentarna przebiegała w niezwykle napiętej atmosferze. Nie brakowało symbolicznych gestów i słów. Posłowie partii Piratów w proteście przeciwko rządowi chodzili tyłem, co miało pokazać kierunek, w którym zmierza Babisz i jego gabinet. Sam premier, który kilkakrotnie razem z ministrami był wzywany do obecności na sali obrad, publikował w internecie zdjęcia pustych ław opozycji.
Z Pragi Piotr Górecki (PAP)
ptg/ piu/
























































