

[Aktualizacja 14:56] Fala zwątpienia w skuteczność Donalda Trumpa jako prezydenta zdaje się dziś rano przetaczać przez światowe rynki finansowe. Niepowodzeniem w Kongresie tłumaczyć można taniejącego dolara i spadki na giełdach.
„Hossa Trumpa”, jak zwykło się nazywać wzrosty na rynkach finansowych następujące po wyborze kontrowersyjnego miliardera na urząd prezydenta, napotyka właśnie na poważną przeszkodę. Wizja Donalda Trumpa jako sprawnego polityka, który bez problemu przeprowadza przez Kongres liczne swoje zapowiedzi, ucierpiała ze względu na piątkowe odwołanie głosowania nad zmianami w systemie opieki zdrowotnej.
Republikanie zdecydowali się na taki krok, ponieważ nie mieli wystarczającej liczby głosów - część z nich sprzeciwia się zmianom w proponowanym kształcie. Więcej na ten temat przeczytasz w artykule „Donald Trump przegrał walkę o wycofanie Obamacare”.
Reakcja rynków ma związek nie tylko z samym znakiem zapytania, który stoi obecnie przy planowanej reformie opieki zdrowotnej (to ważna kwestia nie tylko dla budżetu, ale i np. wydatków amerykańskich konsumentów). Skoro Trumpowi i jego zapleczu w Kongresie nie udało się przeforsować kwestii tak ważnej jak odrzucenie Obamacare, to podobne problemy mogą wystąpić przy reformie podatkowej czy zwiększaniu wydatków na infrastrukturę, w których inwestorzy upatrywali podstaw do wzrostów na rynkach.
Rynki reagują
Jak zwykle jako pierwsze na wieczorne wydarzenia w USA zareagowały rynki azjatyckie. Japoński Nikkei spadł o 1,44% i po 1,5 miesiąca powrócił poniżej 19 000 pkt. Wyraźnie umocnił się natomiast japoński jen – na USD/JPY jesteśmy blisko przebicia poziomu 110 obserwowanego ostatnio w listopadzie.
Odwrót od dolara, którego siłę wzmacniała ostatnio wiara w skuteczność Trumpa i jego reform, widać także na najważniejszej parze walutowej. W poniedziałek po południu notowania EUR/USD rosną do poziomu niemal 1,09. Jeżeli taka sytuacja utrzyma się do końca dnia, będzie to znaczyło, że euro jest najmocniejsze względem dolara od listopada, kiedy rynki euforycznie reagowały na wybór Trumpa.
Osłabienie dolara widać oczywiście także na parze USD/PLN. Za amerykańską walutę płacimy dziś po południu 3,91 zł. Tak tanio po raz ostatni również było tuż po amerykańskich wyborach. Dodatkowo warto przypomnieć, że w szczytowym momencie (połowa grudnia) dolar kosztował nawet ponad 4,25 zł.
Odwrót od dolara widać także na rynkach surowców. Złoto drożeje o ponad 1%, podczas gdy miedź – metal niezbędny przy inwestycjach infrastrukturalnych – tanieje o niemal 2%. Czerwonemu metalowi w spadkach pomagają także informacje o zbliżającym się wznowieniu produkcji w kopalni Escondida w Chile.
Jak można było przewidzieć, na europejskich giełdach nowy tydzień również zaczął się od spadków. WIG20 rozpoczął dzień na minusie o 0,84%, a następnie zanurkował jeszcze głębiej – i przed godz. 15 notowany jest poniżej rejonu 2200 pkt. Główne indeksy największych europejskich giełd tracą natomiast ok. 1%.
Michał Żuławiński
























































