Rośnie fala epidemii w USA

Ignacy Morawski2020-07-13 06:36założyciel SpotData.pl
publikacja
2020-07-13 06:36
fot. G. Ronald Lopez / ZUMA Press

Stany Zjednoczone – największa gospodarka świata – mają ponownie problem z epidemią. Kraj od miesiąca przechodzi drugą falę zakażeń, a od kilku dni zaczyna również wyraźnie rosnąć w nim liczba zgonów z powodu COVID-19.

Na razie poszczególne stany nie wprowadzają ponownych lockdownów, czyli zarządzeń o obowiązku pozostawiania w domu, ale widać spadającą aktywność konsumentów. Sytuacja w USA będzie teraz dość brutalnym testem dotyczącym efektów innego podejścia do zarządzania epidemią – znacznie luźniejszego niż do tej pory.

Liczba zakażeń w USA wyraźnie rośnie od miesiąca. Liczba zgonów rośnie od tygodnia i w ostatnich dniach wyniosła ok. 2,5 dziennie na milion mieszkańców. To wciąż mniej niż w czasie kwietniowego szczytu, ale więcej niż w poprzednich tygodniach i dużo więcej niż w Europie. Jak widać na załączonym wykresie, liczba zgonów z tytułu COVID-19 w Europie wynosi między 0,1 a 1 dziennie na milion mieszkańców (z wyjątkami takimi jak Czechy, gdzie zgonów jest bardzo mało, czy Wielka Brytania i Szwecja, gdzie wciąż jest ich relatywnie więcej). Jest to liczba na tyle niewielka, że nie widać jej wyraźnie na tle ogólnej śmiertelności w populacji. Z danych Euromomo (europejskie obserwatorium śmiertelności) wynika, że śmiertelność ogółem w Europie znajduje się obecnie poniżej długookresowej średniej dla analogicznej pory roku. W USA do niedawna ogólna śmiertelność była na poziomie zbliżonym do średniej historycznej, ale wkrótce może się to zmienić.

/ SpotData

Dane wysokiej częstotliwości wskazują, że nowa fala epidemii w USA powoduje ograniczenie aktywności konsumentów, choć nie w skali obserwowanej w marcu. Na przykład, dane firmy OpenTable, która umożliwia zdalną rezerwację miejsc w restauracjach, wskazują, że od początku lipca lekko spada w USA liczba rezerwacji. Jest to jednak na razie spadek o kilka procent (w marcu rezerwacje spadły o 100 proc.) w porównaniu z czerwcem. Czyli konsumenci się boją, ale bez lockdownu ich aktywność nie jest mimo wszystko zamrożona.

Choć w Europie sytuacja epidemiczna jest na razie pod kontrolą, to obserwacja wydarzeń w USA wzmacnia wrażenie, że zagrożenie ze strony epidemii wciąż się utrzymuje. Rozwój wydarzeń w Stanach będzie też wskazówką, na ile można „przepuścić” falę choroby bez wprowadzania lockdownu. Ma to istotne znaczenie z punktu widzenia oceny perspektyw funkcjonowania gospodarki w warunkach epidemii.  

Warto jednak równocześnie pamiętać, że sytuacji w Stanach Zjednoczonych nie można przekładać jeden do jednego na europejskie warunki. Stan Zjednoczone płacą prawdopodobnie cenę za zbyt lekceważące podejście rządu i władz stanowych do zagrożenia – lekceważenie, które w Europie było raczej nieobecne po pierwszych zaskoczeniach chorobą. Na przykład, do dziś w wielu miejscach w USA nie ma obowiązku noszenia masek w miejscach publicznych. Sam prezydent przez długi czas odmawiał noszenia maski. Temat jest traktowany przez Amerykanów znacznie bardziej ideologicznie (nakaz noszenia masek=ingerencja rządu w życie prywatne) niż w Europie, co może im utrudniać walkę z epidemią. Dlatego nie należy wyciągać jednoznacznych wniosków, że sytuacja w USA musi się powtórzyć w Europie.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
założyciel SpotData.pl

Ignacy Morawski jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych ekonomistów rynkowych. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty odpowiedzialnego za analizy makroekonomiczne. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach prognostycznych, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez Narodowy Bank Polski i „Rzeczpospolitą”. Był również członkiem zespołu przygotowującego prognozy makroekonomiczne w Polskiej Akademii Nauk, pracował także w think tanku WiseEuropa. Karierę rozpoczynał jako reporter ekonomiczny „Rzeczpospolitej”. Jest absolwentem ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (13)

dodaj komentarz
innowierca
Wolny swiat a nie zauwazylem zeby jakis dziennikarz zagranicznych albo krajowych mediow odwazyl sie napisac ze protestujacy Black Lives Matter zniszczyli caly wysilek USA w celu powstrzymania wirusa.
Cale zamkniecie gospodarki na nic. Oczywiscie moj wpis nie odnosi sie do dziennikarza tego artykulu. Ot, takie tam
Wolny swiat a nie zauwazylem zeby jakis dziennikarz zagranicznych albo krajowych mediow odwazyl sie napisac ze protestujacy Black Lives Matter zniszczyli caly wysilek USA w celu powstrzymania wirusa.
Cale zamkniecie gospodarki na nic. Oczywiscie moj wpis nie odnosi sie do dziennikarza tego artykulu. Ot, takie tam spostrzezenie.
chudyjakszkapa
nie no , wysiłek zniszczyli biali rasiści którzy zamordowali tego biednego czarnoskórego... nie mylmy skuków z przyczynami bo zaraz naziści nam zarzucą że powstańcy warszawscy zniszczyli warszawę :-)
petrolnuts
Dokładnie tak jak pan trollmaster powiedział.
Zgony na koronowirusa nie zmieniły w żaden sposób statystyk śmiertelności.
hfjdj
No jak miałyby zmienić jak włączono obostrzenia?
tomitomi
...a , to jest tak , jak się lekceważy przeciwnika ,
pycha ,pycha i jeszcze raz pycha !
trollmaster
"nieewielka, że nie widać jej wyraźnie na tle ogólnej śmiertelności w populacji. Z danych Euromomo (europejskie obserwatorium śmiertelności) wynika, że śmiertelność ogółem w Europie znajduje się obecnie poniżej długookresowej średniej dla analogicznej pory roku."

I to zamyka sprawę, zresztą jak
"nieewielka, że nie widać jej wyraźnie na tle ogólnej śmiertelności w populacji. Z danych Euromomo (europejskie obserwatorium śmiertelności) wynika, że śmiertelność ogółem w Europie znajduje się obecnie poniżej długookresowej średniej dla analogicznej pory roku."

I to zamyka sprawę, zresztą jak ktoś ma mózg a nie telewizor między uszami, widział to już wcześniej, niezależni eksperci również to wskazywali. Mówiąc brutalnie, zmarli ci, którym i tak zostało bardzo niewiele życia - w bardzo podeszłym wieku, schorowani, często pensjonariusze domów opieki. Dlatego obecnie jesteśmy poniżej średniej.

Nawet jeśli jakieś półgłówki będą wklejać linki do worldofmetrics czy czegoś podobnego, nie zmieni to faktu - rzekomo zabójczy wirus nie jest groźniejszy niż sezonowa grypa. Nawiasem mówiąc, w Polsce właśnie do marca wyraźnie spadła zachorowalność na grypę w porównaniu do tego samego okresu w poprzednich latach. To ci dopiero zagadka.
hfjdj
Niezależni eksperci jedni wskazywali tak a drudzy tak. Zresztą od czego tutaj być ekspertem od odczytywania danych? Czy od ich zbierania? A co ty masz między uszami co ci mówi tak czy siak i dlaczego jest to prawda i jak to zweryfikowałeś? Że inaczej ci tam krzyczy niż w telewizorze to nie znaczy że jest to prawda.
langdon25
Niezależni eksperci ?
To ci stali komentatorzy rzeczywistości z TVPiS ?
Nie rozpisuj się człowieku o rzeczach o których nie masz zielonego pojęcia a wiedzę o nich masz z FB , YT czy Insta

Powiązane: Epidemia koronawirusa z Chin

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki