REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Rosja stroszy pióra ws. gwarancji. Ławrow: Dyskusja bez Moskowy doprowadzi donikąd

2025-08-20 14:29, akt.2025-08-20 17:12
publikacja
2025-08-20 14:29
aktualizacja
2025-08-20 17:12

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow ostrzegł w środę, że każda dyskusja na temat zachodnich gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, która nie uwzględnia stanowiska Moskwy, „doprowadzi donikąd” - przekazała agencja AFP.

Rosja stroszy pióra ws. gwarancji. Ławrow: Dyskusja bez Moskowy doprowadzi donikąd
Rosja stroszy pióra ws. gwarancji. Ławrow: Dyskusja bez Moskowy doprowadzi donikąd
fot. Alexandros Michailidis / / Shutterstock

- Zachód doskonale rozumie, że poważne omawianie gwarancji bezpieczeństwa bez Rosji jest utopią, drogą prowadzącą donikąd – powiedział Ławrow po rozmowach ze swoim jordańskim odpowiednikiem w Moskwie. - Nie możemy zaakceptować, że kwestie bezpieczeństwa zbiorowego powinny być teraz rozpatrywane bez Rosji – dodał.

Ławrow stwierdził, że europejscy politycy usiłują „nieudolnie” wpłynąć na Donalda Trumpa w kwestii Ukrainy. Oskarżył ich o doprowadzenie do „agresywnej eskalacji sytuacji” bez wysuwania „żadnych konstruktywnych pomysłów”.

- Europejczycy na razie próbują tylko utrzymać Stany Zjednoczone w wyścigu zbrojeń” - stwierdził.

Z zadowoleniem uznał, że „to całkowicie awanturnicze, konfrontacyjne i podżegające do wojny stanowisko nie znajduje oddźwięku w obecnej administracji amerykańskiej”, która jego zdaniem dąży do „pomocy w wyeliminowaniu pierwotnych przyczyn konfliktu”.

Rosja postrzega ekspansję NATO wzdłuż swoich granic jako zagrożenie egzystencjalne, chęć dołączenia Ukrainy do Sojuszu Północnoatlantyckiego była jednym z powodów ataku Moskwy - oceniła agencja AFP. Kreml nie godzi się również na rozmieszczenie europejskiego kontyngentu wojskowego na Ukrainie po zawarciu porozumienia pokojowego (co proponowało kilka państw UE, w tym Francja).

Rosja jest gotowa na prowadzenie negocjacji na każdym poziomie delegacji - podkreślił Ławrow. Powtórzył jednak, że każde spotkanie przywódców Ukrainy i Rosji powinno być kulminacją negocjacji i powinno się je przygotować z najwyższą starannością, aby taki szczyt „nie doprowadził do pogorszenia sytuacji”. 

Gotowi do rozmów, ale także do kolejnych podbojów 

Rosyjskie służby specjalne próbują przekonać Zachód, że armia Kremla zajmie cały Donbas jeszcze w tym roku, jednak jest to absolutnie niemożliwe – oświadczył w środę Andrij Kowałenko, szef ukraińskiego rządowego Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji (CPD).

„Rosjanie cały czas starają się naciskać na froncie, szczególnie na wschodzie. Jednocześnie służba wywiadu zagranicznego Rosji stara się przekonać Zachód swoimi kanałami, że jej armia może zająć cały obwód doniecki jeszcze w tym roku. Te informacje oczywiście nie odpowiadają rzeczywistości ani realnej sytuacji na froncie” – podkreślił. 

Kowałenko wyjaśnił, że ambitnym – i głośnym – planom Kremla nie towarzyszą sukcesy na linii walk. „Ich codzienne straty w zabitych i rannych od początku roku wynoszą średnio około 1200 osób. Mimo dużych sił zaangażowanych na Donbasie uzupełnienia rezerwami nie rekompensują strat, jakie ponoszą w codziennych szturmach” – zaznaczył.

„Tak, walki są bardzo trudne. Ale Rosja nie jest w stanie zająć obwodu donieckiego” – dodał szef CPD, które działa w strukturach Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy.

Podobnie sytuację wokół Donbasu ocenił amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW). Według jego analityków Rosja nie jest w stanie zdobyć Donbasu siłą – świadczy o tym fakt, że nie dokonała tego od ponad dekady.

„Rosja nie będzie w stanie szybko opanować pozostałej (kontrolowanej przez Ukrainę – PAP) części obwodu donieckiego siłą. Mogłaby tego dokonać jedynie wówczas, gdyby Ukraina sama zdecydowała się stamtąd wycofać” – podkreślono w najnowszym raporcie ISW.

Ukraina obawia się kolejnej agresji 

Widok prezydenta USA Donalda Trumpa i prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego rozmawiających w Białym Domu przy mapie z wyznaczoną linią frontu wzbudził w Ukraińcach obawy, że następstwem tego mogą być ustępstwa terytorialne względem Rosji i dalsza jej agresja – ocenił w środę „Financial Times”.

Brytyjski dziennik przypomniał, że amerykański przywódca przed spotkaniem z przywódcą Rosji Władimirem Putinem na Alasce upierał się, że zakończenie wojny w Ukrainie może wymagać „pewnej wymiany terytoriów”. W trakcie rozmowy w Anchorage Putin jako warunku zawarcia pokoju zażądał oddania przez stronę ukraińską całego terytorium obwodu donieckiego i ługańskiego, których część znajduje się pod rosyjską okupacją.

Zdaniem gazety wywołało to niepokój wśród Ukraińców, mimo że zarówno sam Zełenski, jak i jego europejscy sojusznicy zaprzeczyli, jakoby mieliby się zgodzić na takie ustępstwo. Dla ukraińskich władz jest to nie tylko „kwestią konfliktu politycznego, ale także stanowi przygotowanie gruntu pod dalszą agresję ze strony Rosji”.

- Mamy swoje czerwone linie: brak ograniczeń naszej suwerenności, brak uznania jakiegokolwiek terytorium Ukrainy za część Rosji i odmowa oddania terenów, które nie są obecnie okupowane przez Rosję – wymienił Jehor Czerniew, wiceprzewodniczący komisji bezpieczeństwa narodowego, obrony i wywiadu Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy.

Według analityków i wojskowych wycofanie się z silnie ufortyfikowanej części obwodu donieckiego, którą nadal zajmują siły ukraińskie, miałoby dalekosiężne konsekwencje militarne. - To byłaby katastrofa – powiedział w rozmowie z „Financial Times” Pawło Narożny, analityk wojskowy i szef Reactive Post, ukraińskiej organizacji wspierającej jednostki artyleryjskie. W jego opinii mogłoby to doprowadzić do „natychmiastowego zrzucenia przez rosyjskie wojsko bomb szybujących na obwód dniepropietrowski, co zagrozi przemysłowemu centrum Zaporoża zarówno od wschodu, jak i od południa”.

Redakcja zauważyła, że niezależnie od skutków militarnych podjęcia takiej decyzji ukraińscy przywódcy spotkaliby się z silnym sprzeciwem ze strony dużej części społeczeństwa, elit politycznych oraz wojska. Przywołano wyniki sondażu przeprowadzonego przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii, który w czerwcu wykazał, że 78 proc. Ukraińców odrzuca pomysł oddania terytoriom jako sposób na zakończenie wojny.

- O tym nawet nie możemy dyskutować – powiedział Wołodymyr Ariew, poseł opozycji w parlamencie Ukrainy. Jego zdaniem „dobrowolne opuszczenie obwodu donieckiego oznaczałoby, że ludzie z każdej opcji politycznej zostaliby oskarżeni o zdradę stanu”.

os/ mms/ mzb/ mms/ jjk/ mms/

Źródło:PAP
Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (10)

dodaj komentarz
od_redakcji
Ławrow w swojej narracji ma argumenty, bo Zachód znów działa w sposób oderwany od realiów – a to właśnie takie podejście doprowadziło do wojny:

Bez Rosji nie ma rozmów o bezpieczeństwie – Zachód od miesięcy próbuje kreślić koncepcje gwarancji dla Ukrainy, jakby Moskwa nie istniała. Tymczasem wojna zaczęła się właśnie dlatego,
Ławrow w swojej narracji ma argumenty, bo Zachód znów działa w sposób oderwany od realiów – a to właśnie takie podejście doprowadziło do wojny:

Bez Rosji nie ma rozmów o bezpieczeństwie – Zachód od miesięcy próbuje kreślić koncepcje gwarancji dla Ukrainy, jakby Moskwa nie istniała. Tymczasem wojna zaczęła się właśnie dlatego, że ignorowano stanowisko Kremla w sprawie ekspansji NATO.

Powtarzanie błędów – zamiast szukać realnych rozwiązań, Zachód ponownie tworzy projekty „bez udziału Rosji”. To przypomina swoistą malignę – uparte powielanie strategii, która już raz doprowadziła do otwartego konfliktu.

Brak elastyczności Kijowa – Zełenski i ukraińskie elity deklarują twardo, że nie oddadzą żadnego terytorium. Zachód wspiera tę postawę, choć oznacza to całkowite zablokowanie perspektywy kompromisu. W praktyce rozmowy pokojowe z góry skazane są na fiasko.

Europejczycy bez pomysłu – Ławrow celnie wskazuje, że politycy UE ograniczają się do podtrzymywania amerykańskiej linii i wyścigu zbrojeń. Brakuje konstruktywnych koncepcji zakończenia wojny.

USA w rozdarciu – administracja Trumpa sygnalizuje potrzebę rozmów i eliminacji źródeł konfliktu, ale jednocześnie pod presją sojuszników europejskich wciąż rozważa militarne gwarancje dla Kijowa. To pokazuje rozdwojenie polityki Zachodu.

Społeczeństwo ukraińskie przeciw kompromisowi – badania (78% przeciw oddaniu ziem) pokazują, że Zełenski politycznie nie może się zgodzić na żadne ustępstwa, nawet jeśli byłyby warunkiem pokoju. To zamyka drogę do realnych negocjacji.

Rezultat: wojna w impasie – Zachód wciąż obiecuje Ukrainie bezpieczeństwo bez Rosji przy stole, Ukraina odmawia rozmów o terytoriach, a Rosja stawia warunek udziału w negocjacjach. Efekt to dalsza eskalacja i brak szans na kompromis.
efg
Zmokła kura stroszy pióra. Kogo obchodzi czego chce Rosja. Z terrorystami się nie rozmawia.
sterl
Dyskusja o bezpieczeństwie dla Ukrainy bez dyskusji o bezpieczeństwie dla Rosji i Rosjan na Ukrainie od czego to wszystko się zaczęło nie ma sensu.. ?
torelek
Tak, nie spieprzają do Rosji jeśli im źle na Ukrainie.
ebm242
Powielasz ruską propagandę. Totalne bzdury.

Powiązane: Wojna w Ukrainie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki