REKLAMA
ZAGŁOSUJ

Na wsi można zarobić. Czy studia rolnicze są dobrym pomysłem w 2021 roku?

2021-11-06 06:00
publikacja
2021-11-06 06:00
Na wsi można zarobić. Czy studia rolnicze są dobrym pomysłem w 2021 roku?
Na wsi można zarobić. Czy studia rolnicze są dobrym pomysłem w 2021 roku?
/ Unsplash

Dynamiczny rozwój rolnictwa na Podlasiu pozytywnie wpływa na gospodarkę regionu. Zatrudnienie w sektorze rolnictwa lub ochrony środowiska to dobry sposób na atrakcyjną i rozwojową pracę w Białymstoku oraz okolicznych miastach. Czy w 2021 roku warto wybrać się na studia rolnicze?

Rolnictwo w Białymstoku

Sektor rolnictwa na Podlasiu to jedna z tych gałęzi gospodarki, w których dla chętnych osób znajdzie się praca. Opracowanie Głównego Urzędu Statystycznego „Rolnictwo w województwie podlaskim w 2019 r.” wykazuje, że ogólna powierzchnia gruntów wśród gospodarstw rolnych w województwie podlaskim w czerwcu 2019 wynosiła 1267,8 tys. ha, a 86,3 proc. ze wszystkich terenów stanowiły użytki rolne. Pozostała część to lasy i grunty leśne (10,1 proc.) oraz inne grunty (3,6 proc.). 

GoWork

Rolnictwo na Podlasiu charakteryzuje się wysokim udziałem użytków rolnych w dobrej kulturze rolnej (99,3 proc.) - należą do nich grunty orne, uprawy trwałe, ogrody przydomowe, łąki trwałe i pastwiska trwałe. 98,9 proc. ze wszystkich gruntów w gospodarstwach rolnych, tj. 1254,3 tys. ha, należy do gospodarstw indywidualnych. 

Obserwując trendy w branży rolniczej, można dostrzec, że w sektorze rolnictwa na Podlasiu zmniejszyła się średnia powierzchnia użytków rolnych - w czerwcu 2018 wynosiła ona 14,07 ha, zaś w czerwcu 2019 - 14,05 ha. Jak wynika z danych GUS, przeciętne gospodarstwo indywidualne w 2019 roku posiadało 13,90 ha użytków rolnych, tj. o 0,02 ha mniej niż w roku 2018. 

Wspieraniem rozwoju rolnictwa na terenie województwa podlaskiego zajmuje się m.in. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa: Białystok, która zapewnia mieszkańcom regionu pomoc finansową ze środków krajowych oraz pochodzących z Unii Europejskiej, a także udzielaniem innych form pomocy, m.in. realizowaniem kształcenia zawodowego czy prowadzeniem szkoleń i webinarów. 

Rolnictwo na Podlasiu - uprawa roślin

Uprawa roślin na Podlasiu jest sektorem zależnym od warunków pogodowych, m.in. temperatury, opadów i wilgotności gleby, co sprawia, że ich produkcja nie jest stała. Dużą część upraw podlaskich rolników stanowią zboża. Są to głównie: 

  • pszenica, 

  • żyto, 

  • jęczmień, 

  • owies, 

  • pszenżyto,

  • mieszanki zbożowe, 

  • kukurydza na ziarno, 

  • proso, 

  • gryka. 

Wymienione rośliny to nie jedyne produkty uprawiane przez osoby trudniące się rolnictwem. Podlasie to region, w którym uprawia się także strączkowe rośliny jadalne. Ich produkcja w 2019 roku była o 28,2 proc. wyższa od wyniku z 2018 r., na co wpłynęła większa powierzchnia upraw i wydajność. Wśród pozostałych uprawianych przez rolników roślin wymienia się także m.in. ziemniaki, rośliny oleiste (rzepak, rzepik), rośliny pastewne (np. na zielonkę, marchew, buraki, rzepę czy lucernę). 

Jak podkreślił Marcin Wroński z Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, 2020 rok był korzystny dla rolników w całej Polsce - zbiory zbóż wzrosły o 16 proc. w stosunku do roku 2019, zbiory ziemniaków o 40 proc., a zbiory buraków cukrowych - o 5 proc. Choć wybuch pandemii COVID-19 sprawił, że sytuacja na rynku zbożowym stała się niepewna, popyt na zboża (szczególnie pszenicę) w innych krajach wzrósł. To zaś pozytywnie wpłynęło na eksport towarów. 

Hodowla zwierząt w województwie podlaskim

Duże znaczenie dla rolnictwa w Białymstoku i województwie podlaskim mają hodowla trzody chlewnej oraz bydła i produkcja mleka. Obserwując wyniki analiz prowadzonych przez Główny Urząd Statystyczny, można zaobserwować rozwój wymienionych sektorów.

W czerwcu 2019 roku pogłowie hodowanego bydła wynosiło blisko 1,03 mln sztuk. To wzrost rzędu 0,8 proc. w stosunku do analogicznego okresu 2018 roku. Z kolei liczba owiec na Podlasiu w czerwcu 2019 wynosiła 29,7 tys., czyli o 8,6 proc. więcej niż rok wcześniej.

Pogłowie trzody chlewnej w tym samym okresie było z kolei równe 320,1 tys. szt. - o 2,4 proc. mniej niż rok wcześniej. Rolnicy z Podlasia zajmują się także hodowlą drobiu - w czerwcu 2019 liczba osobników przekraczała 1,56 mln. Kury nioski stanowiły 11,4 proc. wszystkich kur w regionie. 

Pandemia COVID-19 wpłynęła negatywnie na rynek wieprzowiny oraz drobiu. KOWR podaje, że do kryzysu w 2020 roku przyczyniły się także epidemie: afrykański pomór świń i grypa ptaków. Zmniejszył się popyt na wieprzowinę oraz jej ceny, a z powodu wprowadzonych ograniczeń niemożliwy stał się eksport do Chin, co spowodowało nadwyżki na rynku w Unii Europejskiej. Spadek poziomu produkcji drobiu wynikał nie tylko z epidemii grypy ptaków (jej ogniska wykryto również w Polsce), a co za tym idzie - zmniejszenia eksportu drobiu, lecz również ograniczeń w eksporcie związanych z pandemią i zamknięciem branży HoReCa. 

Osoby trudniące się rolnictwem na Podlasiu i w pozostałych częściach kraju w sektorze hodowli bydła również odczuły skutki koronawirusa - szczególnie w pierwszych miesiącach 2020 roku. Zmniejszył się eksport i popyt na wołowinę, co przyczyniło się do spadku cen żywca wołowego na terenie Polski oraz Unii Europejskiej. Sytuacja zaczęła stabilizować się w maju i czerwcu, a kolejne zamrożenie sektora HoReCa nie miało aż tak dużego wpływu na spadek cen żywca. 

Na terenie województwa podlaskiego coraz częściej korzysta się z ekologicznych rozwiązań - jak podaje Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, już w 2012 roku w regionie funkcjonowały 2924 ekologiczne gospodarstwa, które zajmowały łącznie 56,4 tys. ha. Ze względu na coraz większy popyt na produkty ich wyrobu zwiększa się liczba osób prowadzących tego rodzaju działalność rolniczą.

Jak wygląda rynek mleczarski? 

Autor tekstu „Perspektywy rozwoju mleczarstwa regionu podlaskiego w kontekście uwarunkowań makroekonomicznych” podkreśla, że Polska to szósty producent mleka na terenie Unii Europejskiej, mający ponad 8-procentowy udział w ogólnej produkcji w UE. Analizując rynek mleczarski, należy wziąć pod uwagę zmieniające się warunki - sprawiają one, że produkcja mleka jest coraz bardziej kosztowna i wymagająca. 

Według danych przedstawionych przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska mleczarnie położone w województwie podlaskim to największe i najnowocześniejsze tego typu wytwórnie w całej Polsce. Świadczy o tym m.in. fakt, że część produktów ich wyrobu przeznaczona jest na rynki Europy Zachodniej. Należy mieć jednak na uwadze, że konkurencyjny rynek zbytu mleka, współpraca między podmiotami oraz ich powiązania wykraczają poza sektor rolnictwa na Podlasiu.

Do największych wyzwań stojących przed podlaską branżą mleczarską należy regulowany dostęp do mleka, a także trudności ze znalezieniem wykwalifikowanej i doświadczonej kadry zarządzającej. Rozwiązaniem jednego z wymienionych problemów jest skup mleka z sąsiadujących z Podlasiem województw.

GoWork

Z danych GUS wynika, że w 2017 roku w województwie podlaskim wyprodukowano 2 732 153 tys. litrów mleka krowiego, przy czym 2 729 186 tys. pochodziło z gospodarstw indywidualnych. Roczny udój mleka od jednej krowy wynosił średnio 6090 litrów, zaś udój na 100 ha użytków rolnych - średnio 256,7 tys. litrów. W roku 2018 ogólna produkcja wzrosła - wynosiła bowiem 2 834 894 tys. litrów (2 830 590 tys. litrów - z gospodarstw indywidualnych). Zwiększyła się także wydajność, gdyż udój od jednej krowy kształtował się na średnim poziomie 6186 tys. litrów rocznie, na 100 ha użytków rolnych przypadało zaś 267,1 tys. litrów mleka. 

Wyprodukowane mleko trafia do jednego z podmiotów zajmujących się jego skupem - na Podlasiu działalność prowadzą: 

  • Moniecka Spółdzielnia Mleczarska, 

  • „Bielmlek” Spółdzielnia Mleczarska w Bielsku Podlaskim,

  • Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Hajnówce, 

  • Spółdzielnia Mleczarska „Rospuda” w Filipowie, 

  • Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Piątnicy, 

  • Spółdzielnia Mleczarska „Sudowia” w Suwałkach, 

  • Spółdzielnia Mleczarska w Łapach, 

  • Spółdzielnia Mleczarska „Mlekovita” w Wysokiem Mazowieckiem, 

  • Spółdzielnia Mleczarska „Mlekpol” w Grajewie.

Oprócz nich skupem mleka zajmuje się także spółka „Polser” sp. z o.o. w Siemiatyczach. 

Według informacji opublikowanych przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa ceny mleka, które uzyskiwali producenci w okresie czerwiec-grudzień 2020 r., były wyższe niż w analogicznym okresie w roku 2019. Wzrósł także eksport produktów mlecznych, co spowodowane było większym popytem na tego rodzaju wyroby na rynku zagranicznym. 

Z opracowania „Perspektywy rozwoju mleczarstwa regionu podlaskiego w kontekście uwarunkowań makroekonomicznych” wynika, że rozwój przemysłu mleczarskiego na Podlasiu jest korzystny pod względem ekonomicznym, a co za tym idzie - należy stworzyć odpowiednie warunki do dalszej ewolucji rynku. 

O jego ciągłym rozwoju świadczy m.in. otwarcie przez Grupę Mlekovita największego, najnowocześniejszego centrum logistycznego w mleczarstwie, na które składają się mroźnia, magazyny chłodnicze i magazyn techniczny. Obiekt funkcjonujący od 24 września 2021 roku zlokalizowany jest w Wysokiem Mazowieckiem. 

Automatyzacja pracy, unowocześnianie parków maszynowych w przetwórniach - to główne czynniki, które pozytywnie wpływają na podlaskie mleczarstwo. Osoby zajmujące się rolnictwem na Podlasiu zauważają, że branża zawdzięcza prężny rozwój także niekwestionowanej jakości mleka. 

Studia rolnicze 2021 

Ze względu na rozwój branży rolniczej oraz tzw. zielonego rynku pracy i zapotrzebowania na pracowników z tego sektora młodzi Podlasianie starają się dopasować swoje wykształcenie do potrzeb pracodawców. Czy studia rolnicze są dobrym pomysłem w 2021 roku? 

Niegdyś przyjmowało się, że rolnikami czy właścicielami gospodarstw agroturystycznych zostają osoby dziedziczące tereny użytków rolnych. Dziś powyższe stwierdzenie staje się nieaktualne. W świetle prawa rolnikiem jest użytkownik wieczysty, właściciel lub dzierżawca nieruchomości rolnych, których powierzchnia jest większa niż 1, lecz mniejsza niż 300 hektarów. Indywidualny rolnik powinien mieszkać w gminie, na której terenie mieści się co najmniej jedna nieruchomość wchodząca w skład gospodarstwa, przez co najmniej pięć lat, a swoją działalność prowadzić samodzielnie i w sposób indywidualny. 

Co więcej - by stać się rolnikiem, należy posiadać odpowiednie kwalifikacje. Można zdobyć je na kilka sposobów: 

  • poprzez kształcenie kierunkowe w zasadniczej szkole zawodowej, 

  • poprzez ukończone studia rolnicze, 

  • poprzez ukończenie niezwiązanych z branżą studiów wyższych, a następnie studiów podyplomowych: rolnictwo. 

Dzięki statusowi rolnika zyskuje się ubezpieczenie w KRUS, a co za tym idzie - niższe składki na ubezpieczenie społeczne. Dodatkowym atutem ukończenia studiów rolniczych i prowadzenia własnego gospodarstwa jest możliwość uzyskiwania dopłat z Unii Europejskiej. 

Studia rolnicze umożliwiają pracę w zawodach związanych z branżą rolno-spożywczą i administracją rządową i samorządową, w przedsiębiorstwach produkujących żywność ekologiczną, unijnych agencjach płatniczych czy organizacjach pozarządowych, które są związane z sektorem rolniczym. 

Opinie o studiach rolniczych są rozbieżne, są one bowiem zależne od oczekiwań i planów zawodowych studentów oraz absolwentów. Patrząc obiektywnie, warto jednak zauważyć, że kierunki rolnicze - szczególnie te związane z inżynierią (np. inżynierią rolniczą, inżynierią maszyn rolniczych) - to przyszłościowe studia. Jak podaje GUS, jeszcze w 1990 roku w Polsce działalność rolniczą prowadziło 3,5 mln osób, zaś w 2019 roku było to zaledwie 1,5 mln. 

Spadek zatrudnienia oraz duże znaczenie branży rolno-spożywczej sprawiają, że rolnictwo jest rozwojowym sektorem, w którym dla osób zainteresowanych znajdzie się praca w Białymstoku i inne podlaskie miasta mogą zaoferować zatrudnienie także tym specjalistom, którzy zdecydują się na ukończenie kierunków związanych z ekologią.

Praca w Białymstoku 

Województwo podlaskie to region, w którym do najważniejszych sektorów należą rolnictwo i przemysł (produkcja i przetwórstwo artykułów spożywczych oraz produkcja wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych, słomy, korka, wikliny i drewna, produkcja maszyn i urządzeń). Praca w rolnictwie i ochronie środowiska w Białymstoku oraz innych podlaskich miastach możliwa jest głównie w sektorze prywatnym, który dominuje całą branżę. 

Z danych przedstawionych przez Główny Urząd Statystyczny wynika, że w 2019 roku w województwie podlaskim mieszkało niemal 1,18 mln osób. Region ten boryka się z ujemnym przyrostem naturalnym, a także migracjami ludności. Na jego terenie mamy do czynienia także z wysokim wskaźnikiem zagrożenia ubóstwem - w 2019 roku liczba osób żyjących w gospodarstwach domowych o wydatkach poniżej minimum egzystencji wynosiła 7 proc. (w całej Polsce - 4,2 proc.). 

Stopa bezrobocia rejestrowanego na Podlasiu w 2019 roku wynosiła 6,9 proc, a w Białystoku - 5,4 proc. Obecnie - za sprawą negatywnego wpływu pandemii COVID-19 - odsetek osób nieaktywnych zawodowo wśród ludności w wieku produkcyjnym zwiększył się. Wynosi on 7,4 proc. dla województwa podlaskiego i 6,9 proc. dla Białegostoku. 

Opracowanie własne na podstawie danych z Głównego Urzędu Statystycznego (GoWork)

Większość podmiotów gospodarki narodowej zarejestrowanych w rejestrze REGON w 2019 roku zajmowała się handlem, naprawą pojazdów samochodowych oraz budownictwem.

Przeciętne wynagrodzenie w województwie podlaskim w sierpniu 2021 roku wynosiło 5088,62 zł brutto - to znaczący wzrost w stosunku do 2019 roku, gdy średnia pensja mieszkańca regionu równa była 4367,14 zł brutto. Z opracowań GUS wynika, że najwyższe wynagrodzenia otrzymywali wówczas mieszkańcy zajmujący się rolnictwem, leśnictwem, łowiectwem i rybactwem, a najniższe - pracownicy sektora zakwaterowania i gastronomii. 

W 2019 roku najwyższe pensje na Podlasiu otrzymywały osoby zatrudnione w powiecie bielskim. Nieco niższe, lecz wciąż wyższe niż w pozostałych częściach województwa, były zarobki za pracę w Białymstoku, powiecie augustowskim, grajewskim, wysokomazowieckim i hajnowskim.

Aktualne oferty pracy w Białystoku skierowane są przede wszystkim do przedstawicieli sektora HoReCa, budowlanego, transportu, usług i produkcji. Potrzebni są także absolwenci studiów rolniczych. 

Perspektywy rozwoju zielonego rynku pracy w województwie podlaskim

Zgodnie z dokumentem „Analiza zielonego rynku pracy w województwie podlaskim” Podlasie należy do najbiedniejszych regionów w Unii Europejskiej. Uważa się jednak, że ma ono potencjał i wiele atutów, dzięki którym możliwe jest dokonanie się korzystnych przemian na lokalnym rynku pracy. Największe szanse na poprawę sytuacji na zielonym rynku pracy mogą przynieść: 

  • rozwój turystyki wypoczynkowej i rekreacyjnej, 

  • rozwój rolnictwa i przetwórstwa rolno-spożywczego, 

  • rozwój energetyki odnawialnej, w której wykorzystuje się substraty pochodzenia rolniczego. 

Według autorki opracowania „Zmiany w rolnictwie województwa podlaskiego po integracji z Unią Europejską” liczne obszary o niekorzystnych warunkach gospodarowania w rolnictwie stwarzają możliwość rozwoju agroturystyki na terenie Podlasia. Szanse na powodzenie ma również rozwój rolnictwa ekologicznego, który byłby uzasadniony uwarunkowaniami regionu i obserwowanym trendem rozwoju rolnictwa w Europie. 

Lokalna społeczność boryka się z pewnymi utrudnieniami. Zalicza się do nich m.in. położenie województwa podlaskiego, niezbyt dobrze rozwinięty przemysł (z wyjątkiem spożywczego), rzadką sieć komunikacyjną, brak surowców mineralnych czy wreszcie wymagające inwestycji rolnictwo. 

Mimo wymienionych problemów w województwie podlaskim widoczny jest potencjał pozwalający na zrównoważony rozwój zielonego rynku pracy, m.in. sektora rolniczego, przemysłowego (szczególnie przemysłu rolno-spożywczego i drzewnego), energetyki odnawialnej, transportu ekologicznego, turystyki, budownictwa i leśnictwa. 

Władze regionu postanowiły zrealizować projekt Dolina Rolnicza 4.0, która ma pozwolić na zwiększenie dynamiki rozwoju gospodarczego w województwie. Marszałek Podlasia, Artur Kosicki, w wywiadzie udzielonym portalowi „Wprost” zauważył, że dzięki ewolucji gospodarki cyfrowej szanse na rozwój otrzyma również przemysł rolno-spożywczy, co przyczyni się do rozwoju firm z branży rolniczej, produkcji żywności oraz zdrowia, a także pojawienia się nowych ofert pracy w Białymstoku i innych miastach. 

By wspomniany projekt mógł odnieść sukces, niezbędna jest współpraca władz lokalnych, ośrodków nauki i biznesu. Zdaniem marszałka województwa wspomniany projekt Dolina Rolnicza 4.0 to dobry kierunek rozwoju Podlasia, który w przyszłości będzie wizytówką województwa. 

Martyna Piotrowska, redaktor HR i EB w GoWork.pl

Źródło:
Tematy
Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Komentarze (24)

dodaj komentarz
stachsgh
Żeby Wam zaoszczędzić szukania -> nr 38 Tygodnika ANGORA z 20/09/2020 r. a w nim o rolnikach i żeby obnażyć wszystko i udrzeć łeb hydrze ciemnogrodu przepisze tutaj co i jak:
472 zł/ha jednolita płatność obszarowa za posiadaną ziemię rolną;
165 zł/ha dopłaty dla młodego rolnika - max 40 lat musi mieć;
1137
Żeby Wam zaoszczędzić szukania -> nr 38 Tygodnika ANGORA z 20/09/2020 r. a w nim o rolnikach i żeby obnażyć wszystko i udrzeć łeb hydrze ciemnogrodu przepisze tutaj co i jak:
472 zł/ha jednolita płatność obszarowa za posiadaną ziemię rolną;
165 zł/ha dopłaty dla młodego rolnika - max 40 lat musi mieć;
1137 zł/ha dopłaty do truskawek;
1524 zł/ha dopłaty do buraków cukrowych;
1110 zł/ha dopłaty do ziemniaków;
766 zł/ha dopłaty do roślin strączkowych na ziarno;
2054 zł/ha dopłaty do chmielu;
2251 zł/ha dopłaty do pomidorów;
387 zł/szt dopłaty do krów;
104 zł/szt dopłaty do owiec;
316 zł/ha dopłaty za zazielenienie;
itd itp
KRUS, dopłaty do paliwa, do ubezpieczenia...
powiedzcie kto ma lepiej ??
A ten cwaniaczek z AgroUnii niech się weźmie za robotę a nie robi w kraju burdel.
jas2
Studia rolnicze są zawsze dobrym pomysłem. Także jako drugi fakultet.
jas2 odpowiada hfjdj
Ja jestem rolnikiem samoukiem, choć bardziej interesuje mnie fizyka teoretyczna i kosmologia. Żona jest rolnikiem z wykształcenia.
hfjdj odpowiada jas2
Ja też wole być samoukiem.
qonradx
STUDIA ROLNICZE SĄ NAJLEPSZYM POMYSŁEM W TEJ CHWILI! Chociaz smutne to ze po nich jestes równy jakiemus łebkowi bez zebów na przedzie słuchającego Yenka Martyniuka ale dają za to przepustkę do:

- dopłat unijnych
- dopład państwowych
- mozliwosci nie placenia skladek zus tylko krus - czyli wypłacania emeryrut
STUDIA ROLNICZE SĄ NAJLEPSZYM POMYSŁEM W TEJ CHWILI! Chociaz smutne to ze po nich jestes równy jakiemus łebkowi bez zebów na przedzie słuchającego Yenka Martyniuka ale dają za to przepustkę do:

- dopłat unijnych
- dopład państwowych
- mozliwosci nie placenia skladek zus tylko krus - czyli wypłacania emeryrut przez reszte frajerskiego społecznestwa krtóre nie wie ze Cham to tak naprawę Pan w tym kraju
- nie placenia podaktó ani PIT ani VAT ponieważ płody rolne czyli to co wytworzy rolnik są zwolnione z opodatkowania w odróżnieniu od tego co wytworzy cała reszta społeczeństwa

Reasumując Rolnik jest kastą wyjątkową w IV RP która mało że za nic nie płaci to jeszcze wiele otrzymuje, żyjc na koszt reszty społecznestwa. Domyslam sie (choc nie wiem na pewno) ze studia rolnicze nie są zbyt trudne a po nich dostęp do wielu benefitów zarezerowanych na codzien dla meneli bez szkoły z wiejskim pochodzeniem jak handel ziemią krusy itd. Opłaca się, lepiej pójsc na łatwe studia rolnicze, być pupilkiem systemu trąbiuć wódke od rana a robic pare tygodnie w roku zyjc na koszt reszty społeczenstwa niż konczyć ciezkie studia techniczne walczyć pół życia za 5 tys zł i placic składki za rolnikia!
and00
Przecież za same studia nie masz krusu, dopłat czy co tam jeszcze
Musisz mieć hektary, wykształcenie w tej sytuacji nie ma znaczenia
qonradx odpowiada and00
Tak masz racje ale bez wykształcenia albo bez zębów na przedzie ziemi nie kupisz i tu koło się zamyka. Żeby nie płacić podatków, składek i żyć z dopłat i na koszt reszty społeczeństwa musisz być albo rolnikiem z pochodzenia albo z wykształcenia ale tu droga jest dluzsza i trudniejsza niz zwykłe wyjebanie jedynek,Tak masz racje ale bez wykształcenia albo bez zębów na przedzie ziemi nie kupisz i tu koło się zamyka. Żeby nie płacić podatków, składek i żyć z dopłat i na koszt reszty społeczeństwa musisz być albo rolnikiem z pochodzenia albo z wykształcenia ale tu droga jest dluzsza i trudniejsza niz zwykłe wyjebanie jedynek, wjechanie do rowu BMW które kupił tata na 18 po pijaku i zamykanie cwiartki na hejnał pod sklepem
hfjdj odpowiada qonradx
Że za wykształcenie kupisz ziemie czy po przedłożeniu dyplomu dostaniesz dopłaty? Co ty bredzisz?
qonradx odpowiada hfjdj
No to bredze dokladnie to. Obrót ziemią rolną jest zarezerwowany tylko dla ROLNIKÓW! Rolników z POCHODZENIA lub z WYKSZTALCENIA - chociaz ci drudzy mają trudniej w zdobyciu pełnych praw jakie mają z nadania ci pierwsi którzy się rolnikami urodzili. Ty myslales mieszczuchu głupi ze co? Ze od tak sobie kupisz działke rolna No to bredze dokladnie to. Obrót ziemią rolną jest zarezerwowany tylko dla ROLNIKÓW! Rolników z POCHODZENIA lub z WYKSZTALCENIA - chociaz ci drudzy mają trudniej w zdobyciu pełnych praw jakie mają z nadania ci pierwsi którzy się rolnikami urodzili. Ty myslales mieszczuchu głupi ze co? Ze od tak sobie kupisz działke rolna i bedziesz uprawiać? XD Nie dla psa kiełbasa! w XXI wieku w IV RP system kastowy jest jak najbardziej aktualny! Wracaj lepiej do roboty żebyś miał z czego zus zapłacić lepiej bo rolnik tez z czegoś musi przeciez żyć na emeryturze!

Powiązane: Rolnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki