REKLAMA

Rodziny zatrzymanych w Chinach działaczy z Hongkongu żądają wyjaśnień

2020-09-20 18:39
publikacja
2020-09-20 18:39
fot. Ansel Lee / Pexels

Krewni niektórych spośród 12 hongkońskich działaczy, zatrzymanych w ubiegłym miesiącu przez chińskie władze rzekomo w czasie próby ucieczki z miasta motorówką, zażądali w niedziele od władz Hongkongu, aby sprawdziły, w jakim stanie są zatrzymani.

12 Hongkończyków zatrzymano 23 sierpnia za nielegalne wpłynięcie na wody Chin kontynentalnych. Według chińskich władz zamierzali oni uciec na Tajwan.

Wszyscy zatrzymani byli w Hongkongu podejrzewani o przestępstwa, związane z masowymi antyrządowymi protestami, które wybuchły w ubiegłym roku. Dziesięcioro z nich postawiono wcześniej zarzuty i wypuszczono za kaucją. Wszyscy znajdują się obecnie w areszcie w mieście Shenzhen przy granicy z Hongkongiem.

Krewni części zatrzymanych zorganizowali w niedzielę konferencję prasową przed kwaterą główną hongkońskiej policji. „Chcemy z powrotem naszego syna (…) nawet, jeśli nie możemy go odwiedzić, dajcie nam chociaż list od niego, żeby upewnić się, że on tam jest” – powiedział ojciec jednego z aktywistów Li Tsz Yin, cytowany przez agencję Reutera.

Członkowie rodzin poprosili również policję, by ujawniła dokładną datę, godzinę, miejsce i przebieg aresztowania, a także informację, czy ktokolwiek został ranny. Żądają również dowodów, że łódź z działaczami zatrzymano na wodach Chin kontynentalnych, a nie Hongkongu – podała hongkońska stacja RTHK.

Prawnikom wynajętym przez rodziny nie pozwolono jak dotąd spotkać się z zatrzymanymi, a „stan tak zwanych aresztowanych jest wciąż znany tylko chińskim władzom” – napisali w oświadczeniu krewni zatrzymanych.

Propekińska szefowa władz Hongkongu Carrie Lam oceniła w tym tygodniu, że zatrzymani nie powinni być nazywani „ciemiężonymi działaczami demokratycznymi”, ponieważ uciekają przed wymiarem sprawiedliwości. Lam oświadczyła, że sprawą zajmą się władze Chin kontynentalnych.

Policja w Shenzhen przekazała w ubiegłym tygodniu, że zatrzymanych podejrzewa się o nielegalne przekroczenie granicy. Chińskie MSZ określało grupę jako separatystów.

Z Kantonu Andrzej Borowiak (PAP)

anb/ mal/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Protesty w Hongkongu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki