REKLAMA

5 wad Revoluta, o których musisz wiedzieć

Michał Kisiel2019-08-14 06:00, akt.2021-02-01 17:32analityk Bankier.pl
publikacja
2019-08-14 06:00
aktualizacja
2021-02-01 17:32

Dodatkowe opłaty, limity darmowych operacji, „ekspozycja” na kryptowaluty zamiast własnego portfela – bezpłatna wersja usługi Revolut ma kilka ograniczeń, o których łatwo zapomnieć, zachwycając się świetnie zaprojektowaną aplikacją obudowaną użytecznymi funkcjami.

W świecie finansów rzadko zdarza się, że nowy gracz wdziera się przebojem na scenę. Revolutowi nie tylko udała się ta sztuka, ale szybko stał się także wzorem, do którego porównuje się usługi proponowane przez banki. Fintech obsługuje już ponad 900 tys. klientów w Polsce i w dużej mierze odpowiada za szybki rozwój kart wielowalutowych jako standardowego dodatku do kont osobistych.

fot. / / Bankier.pl

Propozycją Revoluta łatwo się zachwycić – rozwiązuje jasno określony problem, a podstawowy pakiet usług jest darmowy. Jeśli ktoś poszukuje sposobu na ograniczenie kosztów wymiany walut na częstszych zagranicznych wyjazdach, to może sięgnąć po płatne rozszerzenia. Dobre wrażenia wzmacnia użyteczna aplikacja mobilna oraz regularnie poszerzany zestaw funkcji.

Produkty bez wad jednak nie istnieją. Przyjrzeliśmy się najważniejszym ograniczeniom, o których powinien wiedzieć typowy użytkownik Revoluta.

1. Wymiana walut nie zawsze bez marży

Jedną z głównych obietnic Revoluta jest wymiana walut na warunkach zbliżonych do obowiązujących na rynku międzybankowym. Użytkownik aplikacji widzi jak w czasie rzeczywistym zmieniają się kursy – może sam wybrać moment przewalutowania lub zdać się na automat, który wykona sam operację, gdy spełni się zadany warunek. Jeśli nie chcemy zaprzątać sobie głowy zasilaniem poszczególnych „subkont”, możemy również korzystać z przeliczania walut w momencie płatności kartą – transakcja obciąży konto w złotych.

Warto jednak zdawać sobie sprawę, że nie zawsze transakcje przeliczane są bez dodatkowych „narzutów”:

  • Wszystkie operacje z użyciem tajlandzkich batów oraz ukraińskich hrywien realizowane są po kursie z dodatkową 1-procentową marżą. Wymiana powyżej 5000 zł na miesiąc skutkuje naliczeniem dodatkowej opłaty w wysokości 0,5 proc.
  • W weekendy transakcje z użyciem głównych walut (USD, GBP, EUR, AUD, CAD, NZD, CHF, JPY, SEK, HKD, NOK, SGD, DKK, PLN, CZK) realizowane są po kursie z piątku powiększonym o 1-procentową marżę.
  • W weekendy transakcje z użyciem pozostałych walut przeliczane są po kursie z piątku powiększonym o 1-procentową marżę. Dla UAH i THB oznacza to, że łącznie „narzut” wynosi 2 proc.

Weekendowe warunki Revolut tłumaczy brakiem notowań na rynku forex – marża zabezpiecza przed zmiennością kursów. Dla klientów może to oznaczać jednak gorsze warunki transakcji, niż gdyby rozliczenie nastąpiło w poniedziałek. Ze sztywnym kursem i zwiększonym spreadem w soboty i niedziele spotkają się także klienci e-kantorów (w tym bankowych). Nie jest to niezwykła praktyka, ale warto być jej świadomym.

2. Limity w darmowej wersji

Revolut proponuje kilka wariantów swoich usług. Najbardziej okrojony pakiet jest bezpłatny (z niewielkimi wyjątkami). Powinien wystarczyć osobom, które okazyjnie podróżują za granicę. Warto jednak zdawać sobie sprawę z jego ograniczeń.

Wypłaty z bankomatów są darmowe do kwoty 200 euro, 200 dolarów, 800 złotych lub równowartości w lokalnej walucie miesięcznie. Później Revolut nalicza prowizję w wysokości 2 proc. wypłacanej kwoty. Warto też mieć na uwadze, że mogą nas dotknąć opłaty, na które Revolut nie ma wpływu – narzucane przez operatora bankomatu (tzw. surcharge bankomatowy) oraz za dynamiczną wymianę waluty (DCC – usługa, której powinniśmy w tym przypadku unikać). Z bankomatów nie wypłacimy w ciągu doby kwoty większej niż 3 tys. funtów lub odpowiednika tej kwoty w innej walucie.

Limitami ograniczono także bezpłatną wymianę walut. Prowizji nie zapłacimy do 5 tys. funtów brytyjskich, 6 tys. euro, 20 tys. złotych lub odpowiednika w lokalnej walucie miesięcznie. Stan wykorzystania limitu można śledzić w aplikacji mobilnej. Ograniczenie dotyczy również darmowych przelewów walutowych „na zewnątrz” na rachunki bankowe. Po przekroczeniu limitu naliczana będzie 0,5-procentowa prowizja.

3. Revolut korzysta z zagranicznej licencji bankowej

„Revolut posiada upoważnienie Urzędu ds. Postępowania Finansowego na mocy ustawy o elektronicznych instrumentach płatniczych z 2011 roku (FCA nr: 900562) do emisji pieniądza elektronicznego” – taki fragment mogliśmy do niedawna znaleźć w stopce strony internetowej firmy. Revolut był wówczas instytucją pieniądza elektronicznego. 

Fintech w 2018 r. uzyskał licencję bankową na Litwie, a w 2020 r. przeniósł swoich klientów do nowej instytucji - Revolut Banku. Oznacza to, że jako użytkownicy korzystamy z systemu gwarantowania depozytów obowiązującego w tym kraju. Limit gwarancji jest taki sam jak w Polsce (100 tys. euro), ale ewentualne formalności związane z wypłatą gwarantowanych środków będą nieco bardziej skomplikowane niż w przypadku lokalnych instytucji.

4. Krypto to nie krypto

Użytkownicy Revoluta mają możliwość handlu kilkoma najpopularniejszymi kryptowalutami. Nie kupują jednak kryptowalut w pełnym znaczeniu tego zwrotu. Firma używa formuły „zakup ekspozycji na kryptowaluty”. Co się za nią kryje?

Jeśli kupimy np. bitcoina, nie możemy wysłać go bezpośrednio do portfela innego użytkownika. „Konto” bitcoin w Revolucie nie ma nic wspólnego z portfelem w sieci Bitcoin i nie przypomina nawet rachunku na giełdzie kryptowalut. To tylko zapis prowadzony przez dostawcę. Możemy w ten sposób spekulować, ale nie łudźmy się, że przechowujemy wartość poza oficjalnym systemem finansowym.

Również kursy proponowane przez Revolut odbiegają znacząco od tych na najpopularniejszych giełdach. Firma tłumaczy to następująco – „nasza stawka pochodzi z giełdy kryptowalut Bitstamp, z którą obecnie współpracujemy, plus narzut 1,5%, w celu uwzględnienia zmienności”. Plusem propozycji Revoluta, za który płacimy gorszymi warunkami wymiany, jest prostota korzystania. Jeśli jesteśmy zweryfikowanym użytkownikiem, wystarczy parę kliknięć, by otworzyć rachunek np. BTC. Mamy do dyspozycji podobne opcje jak w przypadku oficjalnych walut, w tym automatyczną wymianę.

5. Obsługa klienta tylko na czacie

Revolut podchodzi do obsługi klienta zupełnie inaczej niż banki, które znamy z polskiego rynku. Firma nie posiada call center – kontakt telefoniczny służy tylko do zastrzegania kart i jest obsługiwany automatycznie. Pierwszą i jedyną formą kontaktu z instytucją jest czat w aplikacji, co może okazać się problematyczne, gdy stracimy telefon.

Czat obsługiwany jest przez bota o imieniu Rita, który odpowiada na najprostsze pytania. A przynajmniej próbuje odpowiedzieć, co nie zawsze się udaje. W bardziej skomplikowanych sprawach, po jednoznacznie sformułowanym żądaniu, mamy szansę na rozmowę z żywym człowiekiem, chociaż oczekiwanie na rozmówcę może nieco potrwać. Klienci płatnych pakietów traktowani są pod tym względem priorytetowo. Warto dodać, że obsługa odbywa się już w języku polskim, wcześniej klienci Revoluta musieli porozumiewać się z konsultantami i botem po angielsku.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Zyskaj 360 zł i oszczędzaj na 6% w Banku Millennium

Zyskaj 360 zł i oszczędzaj na 6% w Banku Millennium

Komentarze (89)

dodaj komentarz
brakmislow
Jako klient Revolut od prawie 4 lat w tym 2 lata jako subskrybent Metal osobiście nikomu nie polecam tej firmy i sam rezygnuję z ich usług w tym roku po wygaśnięciu opłaconej subskrypcji. Obsługa klienta jest na żałośnie niskim poziomie, na zadane im pytania czekam po ponad 30 dni, bez żadnych rezultatów ich pracy (a oferują klientom Jako klient Revolut od prawie 4 lat w tym 2 lata jako subskrybent Metal osobiście nikomu nie polecam tej firmy i sam rezygnuję z ich usług w tym roku po wygaśnięciu opłaconej subskrypcji. Obsługa klienta jest na żałośnie niskim poziomie, na zadane im pytania czekam po ponad 30 dni, bez żadnych rezultatów ich pracy (a oferują klientom Metal priorytetową obsługę...), ciągle tylko słyszę "nadal pracujemy nad Twoim zgłoszeniem" a jakichkolwiek rezultatów brak. Co chwilę przełączają mnie od agenta do agenta a nowi agenci nie zapoznają się z historią zgłoszeń, przez co wiele razy sugerują te same bezużyteczne sugestie, które nie rozwiązują moich problemów zamiast po prostu je wykonać. Generowanie PDFów dla ewentualnej kontroli skarbowej u mnie na telefonie nie działa i nie mogę wygenerować raportów za marzec i kwiecień 2022, temat zgłoszony do działu obsługi klienta, lecz naprawy tego problemu wciąż brak. Pobierają opłaty od klienta, a gdy zadaje pytania jak te opłaty są wyliczane (by po prostu ich sprawdzić czy wszystko się zgadza, gdyż widząc bardzo niski poziom obsługi klienta, obawiam się o błędy w wyliczeniach) to sami nie potrafią na to pytanie odpowiedzieć. Naprawdę, najgorsza firma z której to usług korzystam w swoim życiu i żałuję, że w ogóle do nich dołączyłem parę lat temu. Dodatkowo wstyd mi przed znajomymi i rodziną, gdyż poleciłem ich usługi a teraz sam się ze wszystkiego wycofuję.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
1marcin
Mam od 2 miesięcy zablokowane konto Revolut Metal, mimo iż przesłałem wszystkie dokumenty, o które mnie poproszono. Od 13 dni nikt nie odpowiada na czacie. Ostatni kontakt nastąpił po 2 tygodniach ciszy( obsługa premium ....) Jak mogę odzyskać dostęp do moich pieniędzy? Czy zostaje mi tylko skarga do nadzoru? wynajęcia prawnika?
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
marcinsr
Jest możliwość skorzystania z formularza reklamacji
https://www.surveymonkey.co.uk/r/9599PS9?lang=pl

Przelałem środki z rachunku Revolut na zamknięty rachunek w jednym z polskich banków (mój błąd). Odzyskanie pieniędzy zajęło jedynie 95 dni. W odpowiedzi na każdą z 3 reklamacji Revolut niezmiennie odsyłał mnie do banku
Jest możliwość skorzystania z formularza reklamacji
https://www.surveymonkey.co.uk/r/9599PS9?lang=pl

Przelałem środki z rachunku Revolut na zamknięty rachunek w jednym z polskich banków (mój błąd). Odzyskanie pieniędzy zajęło jedynie 95 dni. W odpowiedzi na każdą z 3 reklamacji Revolut niezmiennie odsyłał mnie do banku odbiorcy (którego to nie jestem klientem) w celu wyjaśnienia sprawy. A prosiłem tylko, aby wystąpili w moim imieniu o wyjaśnienie w banku odbiorcy dlaczego zwrot nie dotarł do mnie.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Karty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki