W 2025 r. prawie 300 osób mniej niż rok wcześniej zostało pozbawionych wolności bez wyroku. Jednak nadal jest ponad pół tysiąca, które oczekują na prawomocny wyrok w aresztach śledczych po kilka lat - pisze w czwartek „Rzeczpospolita”.


Jak wynika ze statystyk, od dwóch lat prokuratorzy coraz rzadziej wnioskują o zastosowanie tymczasowego aresztowania. W 2023 r. śledczy wystąpili o to do sądu 22,9 tys. razy, w 2024 r. było to 20,1 tys., a w 2025 r. – 19 tys. W ciągu ostatniego roku liczba wniosków o tymczasowy areszt spadła zatem o 340, czyli o 1,7 proc.
Sądy zgodne z prokuraturą: 90 proc. wniosków o areszt kończy się za kratami
Nie zmieniła się za to niezwykle wysoka skuteczność żądań prokuratorów o zastosowanie tymczasowego aresztowania. W 2025 r. i w 2024 r. 90 proc. wniosków prokuratorów o ten środek zapobiegawczy było uwzględnianych przez sądy. Oznacza to, że w 9 na 10 przypadków sędziowie zgadzali się na tymczasowy areszt - czytamy w „Rz”.
Zobacz także
Ponad 500 osób więzionych latami bez wyroku
Jak podaje „Rz” - z danych prokuratury wynika, że na koniec 2025 r. 523 osoby tkwiły w areszcie dłużej niż dwa lata już po rozpoczęciu procesu sądowego. Oznacza to, że spada tempo postępowań karnych.
Nadmierne stosowanie tymczasowego aresztowania prowadzi do licznych sytuacji, w których osoba podejrzana zostaje niesłusznie pozbawiona wolności. To zaś daje podstawę do ubiegania się o odszkodowanie i zadośćuczynienie. W 2025 r. sądy zasądziły 10 mln 163 tys. zł z tytułu zadośćuczynienia i odszkodowania za niesłuszne tymczasowe aresztowanie lub zatrzymanie. To kwota najwyższa w obecnej dekadzie. Rekordowe są też średnie sumy wypłacane ofiarom błędów sędziów i prokuratorów - informuje „Rz”. (PAP)
jszt/ zm/

























































