Prezydent Panamy Jose Raul Mulino odrzucił w poniedziałek słowa przywódcy USA Donalda Trumpa, który w swojej mowie inauguracyjnej zapowiedział „odebranie” Kanału Panamskiego. Kanał należy do Panamy i tak pozostanie – zapewnił Mulino.


„W imieniu Republiki Panamy i jej narodu muszę w sposób całkowity odrzucić słowa wypowiedziane przez prezydenta Donalda Trumpa w odniesieniu do Panamy i jej Kanału w swoim przemówieniu inauguracyjnym (…) Kanał jest i pozostanie własnością Panamy” – napisał Mulino w oświadczeniu opublikowanym na platformie X.
— José Raúl Mulino (@JoseRaulMulino) January 20, 2025
Prezydent zapewnił, że „żaden kraj świata” nie wpływa na administrację kanału, a od 25 lat Panama zarządza nim odpowiedzialnie, służąc światowemu handlowi, w tym Stanom Zjednoczonym.
Trump powtórzył w poniedziałek swoje zapowiedzi "odebrania" Kanału Panamskiego, którego przekazanie Panamie nazwał "głupim prezentem". Zarzucił temu krajowi, że złamał warunki umowy z USA, nakłada zbyt wysokie opłaty za tranzyt amerykańskich statków i pozwolił, by kanał kontrolowały Chiny.
Kanał Panamski, łączący Atlantyk z Pacyfikiem, ma około 80 km długości. Pracę nad nim Stany Zjednoczone ukończyły w 1914 roku, a w 1977 roku zawarły umowę z Panamą, na mocy której w 1999 roku przekazały jej pełne zwierzchnictwo nad kanałem.
W ostatnim roku podatkowym, mimo suszy ograniczającej przepustowość, panamska agencja rządowa zarządzająca kanałem odnotowała rekordowe przychody w wysokości 4,986 mld dolarów.
Politolożka o groźbach Trumpa wobec Panamy: zadowoli się umową ws. opłat za tranzyt
Podczas mowy inauguracyjnej Donald Trump wyglądał na zdeterminowanego, wykazywał poczucie misji – oceniła w rozmowie z PAP argentyńska politolożka Gabriela Ippolito. Zwróciła uwagę na zapowiedź „odebrania” Kanału Panamskiego, ale oceniła, że Trump zadowoli się umową w sprawie tranzytu statków z USA.
„Dziś był zainspirowany i zdeterminowany. Czuje, że ma +misję+, gdy mówi, że z jakiegoś powodu ocalał (…), wrócił po politycznej śmierci i przeżył dwukrotnie zamachy” – podkreśliła Ippolito, która wykłada na Uniwersytecie Narodowym San Martina (UNSAM) w prowincji Buenos Aires.
Ekspertka zwróciła szczególną uwagę na powtórzone w poniedziałek zapowiedzi Trumpa dotyczące „odebrania” Kanału Panamskiego. „Myślę, że chciałby go odzyskać, ale nie użyje siły” – oceniła.
„Wydaje mi się, że chce, aby nie pobierali opłat za tranzyt od amerykańskich statków i dali wolną drogę okrętom amerykańskiej marynarki wojennej. Jeśli osiągnie jakieś porozumienie w tych dwóch sprawach, będzie zadowolony” – dodała Ippolito.
„Trump jest biznesmenem, myśli, że za pieniądze można zdobyć wszystko, w tym kupić Grenlandię i przy okazji wyrzucić Chińczyków z kanału” – podkreśliła politolożka.
Według niej Trump nie będzie w stanie kupić Kanału Panamskiego, a największe, co może osiągnąć, to porozumienie w sprawie opłat. Może również próbować wykorzystać ten temat w negocjacjach z przywódcą Chin Xi Jinpingiem.
Politolożka odniosła się również do zapowiedzi zmiany nazwy Zatoki Meksykańskiej na Zatokę Amerykańską. „To tylko zmiana nazwy na mapach, nic ważnego w rzeczywistości” – oceniła. Dodała jednak, że sympatyzujący z Trumpem politycy, jak prezydent Argentyny Javier Milei, z pewnością byliby gotowi wprowadzić nową nazwę do oficjalnych atlasów.
„Trump w Białym Domu jest bez wątpienia lepszy dla Argentyny” – oceniła Ippolito, zwracając uwagę na wsparcie, jakiego może udzielać rządowi Mileia oraz zainteresowanie, jakie wyrażał według mediów inwestycjami w wydobycie paliw w formacji łupkowej Vaca Muerta w argentyńskiej Patagonii.(PAP)
wia/ kar/
wia/ mal/

























































