Pewnie jest wam znana historia naszej czytelniczki, która myśląc, że dopłaca zaległe 3 zł, straciła 9 tys. zł. Tym razem fałszywa wiadomość trafiała do jej męża.
Oszuści niemal codziennie wymyślają nowe sposoby, które ułatwią wyłudzenie pieniędzy, choć zdarza się i tak, że wracają do już wypróbowanych metod. Kilka dni temu opisywaliśmy przypadek czytelniczki, która otrzymała SMS-a o treści: „"Zaległość w fakturze telekomunikacyjnej. Prosimy o dopłatę 3 zł do dnia 27.01.2019 lub Twój numer zostanie zablokowany https://payu.oplaty.eu(...)".
Adresatem bynajmniej nie był operator PayU, o czym nasza czytelniczka prędko się przekonała. Klikając z załączony w wiadomości link, została przekierowana do strony umożliwiającej dokonanie płatności. Okazało się, że spreparowana przez złodziei witryna pozwalała zdobyć dane do logowania w systemach bankowości internetowej ofiar. Posłużyła ona do wyłudzania 9 tys. zł z konta naszej bohaterki.
Jednak to nie koniec historii. Przypadek chciał, że wiadomość o podobnej treści trafiła również do jej męża. "Prosimy o natychmiastowa splate zaleglej kwoty 1,39 zl za uslugi telekomunikacyjne lub numer zostanie zablokowany" (pisownia oryginalna).
Okazuje się, że oszuści nie porzucili swojej metody, która najprawdopodobniej w dalszym ciągu jest skuteczna. Prosty SMS, niewielka niedopłata oraz brak konkretnego nadawcy – w ferworze dnia codziennego każdy może stracić czujność i paść ofiarą. Dlatego tak często poruszamy tego typu tematy i przypominamy, że warto być ostrożnym w sieci - nie klikać w nieznane linki i nie podejmować pochopnych decyzji finansowych.
Katarzyna Rostkowska


























































