REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Prezydent: Będę domagał się decyzji o przeznaczeniu 5 proc. PKB na obronność

2025-08-15 13:57, akt.2025-08-15 15:54
publikacja
2025-08-15 13:57
aktualizacja
2025-08-15 15:54

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział w piątek podczas obchodów Święta Wojska Polskiego, że będzie domagał się podjęcia decyzji o przeznaczeniu 5 proc. PKB na obronność. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz mówił z kolei, że pod względem zdolności operacyjnych musimy w 5 lat stanąć na podium państw NATO.

Prezydent: Będę domagał się decyzji o przeznaczeniu 5 proc. PKB na obronność
Prezydent: Będę domagał się decyzji o przeznaczeniu 5 proc. PKB na obronność
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

W piątek na warszawskiej Wisłostradzie trwają obchody Święta Wojska Polskiego z udziałem najważniejszych dygnitarzy, w tym prezydenta Karola Nawrockiego, premiera Donalda Tuska, marszałka Sejmu Szymona Hołowni i wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, a także najważniejszych dowódców wojskowych, m.in. szefa francuskiego Sztabu Generalnego gen. Thierry’ego Burkharda. Kulminacyjnym punktem obchodów jest defilada z udziałem ponad 4000 żołnierzy.

Podczas swojego wystąpienia, poprzedzającego defiladę, prezydent podkreślił, że w zakresie zadań sojuszniczych i rozbudowy sił zbrojnych „musimy być wszyscy razem nie tylko na lata, ale na dekady”. Zwracając się do szefa rządu zapowiedział, że będzie dążyć do tego, aby podpisane zostało ponadpolityczne zobowiązanie prezydenta i premiera. - Mam wielką nadzieję, że każdego kolejnego prezydenta i każdego kolejnego premiera. Konstytucja bezpieczeństwa Rzeczypospolitej na lata, a może na dekady, poczucie tego, że budowa naszego systemu obronności idzie w jednym kierunku, mimo dynamiki procesów militarnych na całym świecie – oświadczył Nawrocki.

– Musimy wspólnie z rządem, z panem premierem i z panem wicepremierem pochylić się nad zasadniczymi, strategicznymi dokumentami strategii bezpieczeństwa narodowego – powiedział prezydent.

Nawrocki zapowiedział także, że będzie domagał się „skończenia rozmów, a podjęcia decyzji o przeznaczeniu 5 proc. polskiego PKB na obronność”. Podkreślił, że musi się to stać jak najszybciej, ponieważ - jego zdaniem - wymaga tego polskie bezpieczeństwo.

Jak dodał, będzie konsekwentnie powtarzał, że historia i narodowa pamięć, a także nasze wysiłki modernizacyjne muszą pozwolić nam myśleć, że jesteśmy gotowi do budowania naszego potencjału i możemy czuć się bezpiecznie.

Powinniśmy być w krótkim czasie nie trzecią, a pierwszą najsilniejszą armią Sojuszu Północnoatlantyckiego w Europie. Do tego będę dążył jako prezydent Polski przez najbliższe lata – zadeklarował prezydent.

Dodał, że bezpieczeństwo nie może być przedmiotem sporu politycznego, na co – jak zapewnił – nigdy jako prezydent nie pozwoli.

Podkreślił także, że Polska powinna móc produkować milion pocisków artyleryjskich kalibru 155 mm i pół miliona sztuk amunicji czołgowej rocznie. - Musimy mieć własną polską amunicję - przekonywał.

Jak dodał, „musimy rozbudowywać i modernizować Wojsko Polskie, nie patrząc na cezury wyborów parlamentarnych i dyskusje w polskim parlamencie, (tylko) realizować to, co jest niezbędne”.

Prezydent dodał, że uroczysta defilada w Warszawie to symbol, że wszystkie rodzaje sił zbrojnych są gotowe służyć obywatelom. Podziękował każdemu polskiemu żołnierzowi. - Samo przystąpienie do Wojska Polskiego jest wyrazem bohaterstwa. Jesteście bohaterami współczesności - podkreślił.

Prezydent ocenił też, że zwycięstwo Polski w Bitwie Warszawskiej w 1920 roku zostawiło Polakom „piękną, ważną lekcję, świadectwo i głębokie dziedzictwo, które musimy czytać”.

Podczas uroczystości głos zabrał też minister obrony. Zaznaczył, że w odparciu bolszewickiej inwazji brały udział wszystkie warstwy społeczne, ale „wtedy i dziś na pierwszym miejscu stoi Wojsko Polskie”. – Niech ta wiktoria, to zwycięstwo, będzie fundamentem naszej polityki pamięci, bo ono jest najlepszym przykładem bitwy, która zatrzymuje zło, wojny, która wygra z nieprawością i ideologią śmierci – dodał.

– Nasza armia jest trzecią co do wielkości i pod względem liczebności żołnierzy armią w Sojuszu Północnoatlantyckim. Ale nasz cel jest jeszcze bardziej ambitny, żeby w ciągu najbliższych pięciu lat stać na podium spośród państw NATO pod względem zdolności operacyjnych, które są nie mniej ważne niż liczebność Wojska Polskiego – oświadczył Kosiniak-Kamysz.

Mówiąc o transformacji polskiej armii, zwrócił uwagę, że „ostatnie tygodnie to powrót produkcji czołgów do Polski po 20 latach, to podpisanie kolejnych kontraktów na nowocześniejszą wersję samolotów F-16, to tysiące działań, które wiążą się z budową Tarczy Wschód, systemu fortyfikacji, zabezpieczeń, systemów dronowych i antydronowych na polskiej granicy wschodniej, na wschodniej flance NATO w połączeniu z działaniami naszych sojuszników, z Bałtycką Linią Obrony”.

Kosiniak-Kamysz oświadczył także, że program Orka musi zostać sfinalizowany i zostanie sfinalizowany, ponieważ „marynarze polscy, Wojska Polskiego na to zasługują”. Zapowiedział też, że rząd chce kupić i zamówić okręty podwodne.

Podobnie jak w ubiegłym roku, najważniejszym i kulminacyjnym punktem obchodów Święta Wojska Polskiego jest defilada wojskowa, która po wystąpieniach prezydenta i szefa MON ruszyła warszawską Wisłostradą. Żołnierzom towarzyszy niemal 50 statków powietrznych, w tym samoloty F-16 oraz 300 jednostek sprzętu znajdującego się na wyposażeniu Wojska Polskiego, w tym czołgi Leopard, K2 i Abrams czy wozy bojowe Borsuk i Rosomak, wyrzutnie przeciwlotnicze Patriot czy systemy artyleryjskich HIMARS.

W tym roku po raz pierwszy defilada na lądzie i w powietrzu została uzupełniona o element morski – okręty Marynarki Wojennej wezmą bowiem udział w równoległej paradzie morskiej, która odbędzie się na wodach Bałtyku w pobliżu Helu.

Poza defiladą w planach jest m.in. całodzienny piknik wojskowy na warszawskiej Cytadeli, która od niedawna jest siedzibą Muzeum Wojska Polskiego. Podobne pikniki z udziałem wojska, występami artystycznymi czy pokazami sprzętu odbędą się także w wielu miejscach w całym kraju.

Z kolei w sobotę, 16 sierpnia, odbędzie się uroczyste otwarcie budowanego od 2020 roku Muzeum Bitwy Warszawskiej w podwarszawskim Ossowie połączone z rekonstrukcją bitwy 1920 roku. Na ekspozycji zobaczyć będzie można m.in. związane z uczestnikami bitwy artefakty. W ramach imprezy zaplanowane są m.in. pokazy współczesnego i historycznego sprzętu wojskowego czy występy Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze” oraz Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego oraz – jak zapowiada MON – „tradycyjny poczęstunek wojskowy”.(PAP)

from/ mrr/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (9)

dodaj komentarz
antyoni
Złodzieje się zmieniają, ale nie ich cele! Obie opcje polityczne to złodzieje, oprawcy i wróg ludu! Bez względu na kolor, każdy reżim jest sztucznym tworem. Dlatego, jak widać po typowych metodach każdego reżimu, jest to w rzeczywistości korporacja, gdyż tak samo jak korporacja, sztucznie powstaje w stylu Frankensteina, z takich Złodzieje się zmieniają, ale nie ich cele! Obie opcje polityczne to złodzieje, oprawcy i wróg ludu! Bez względu na kolor, każdy reżim jest sztucznym tworem. Dlatego, jak widać po typowych metodach każdego reżimu, jest to w rzeczywistości korporacja, gdyż tak samo jak korporacja, sztucznie powstaje w stylu Frankensteina, z takich samych "tworzyw" i tak samo się zachowuje, jak zombie Frankenstein. Każdy reżim również oficjalnie występuje jako korporacja przy zaciąganiu zewnętrznego długu, jaki następnie przerzuca na barki niewolników. Jako korporacja nastawiona na zysk wąskiej grupy prywatnych interesariuszy, każdy reżim jest dlatego od początku do końca z natury skorumpowany i zbankrutowany, gdyż nie tworzy żadnych wartości dla tych z których ucisku zyje, a raczej niszczy je systematycznie, gdzie jedynym jego celem są przywileje członków zarządu, przy całkowitym braku karnej odpowiedzialności wobec wywłaszczonch z praw akcjonariuszy. Zatem okupacyjny w istocie reżim zapewnia sobie kontynuację prywilejow poprzez ucisk i przemoc przeciwko niewolnikom ("obywatelom"), wykorzystując ich jako obsługa aparatu auto-ucisku, siła robocza, pionki na szachownicy i jako zabezpieczenie długu zewnętrznego zaciągniętego i rozłożonego na nazwiska poszczególnych niewolników. Oto, jak to z grubsza działa od czasów starożytnych: Po urodzeniu nowego niewolnika, jego tożsamość jest utworzona na podstawie świadectwa urodzenia (które jest własnością reżimu, tak samo jak tablice rejestracyjne pojazdu). Wtedy proporcjonalnie przypisany jest dług reżimu na nazwisko poszczególnego niewolnika. Środki są następnie nanoszone na tajne konto reżimu w skarbcu reżimu (Banku Centralnym), a powstały dług zostaje przypisany na nazwisko niewolnika w ten sposób zniewolonego, który staje się dłużnikiem bez zdolności zarządzania przypisanym na jego nazwisko długiem bez jego woli, wiedzy, zrozumienia i korzyści z tego długu. W przypadku niemożliwości reżimu dalszego wymuszenia od niewolników wystarczających środków na spłatę długu, podnoszone są podatki, a gdy to również nie starcza, reżim wszczyna wojnę z wierzycielem i wprowadza obowiązkowy pobór do wojska pod jakimś patriotycznym pretekstem. Wojnę w którymś momencie przegrywa lub wygrywa, przy użyciu niewolników jako ubojne mięso, po czym następuje porozumienie wraz z resetem długu i kampanią nowych obietnic i pozorów. W ten sposób cykl zaczyna się od nowa i tak w kółko.

Czas jednak niewolnikom przejrzeć na oczy i zrozumieć, że jako własność reżimu, logicznie i moralnie, nie podlegają jego nakazom i zakazom, ponieważ naturalne prawo stanowi że tylko partia która kontroluje własność jest odpowiedzialna za przestrzeganie przepisów dotyczących używania tejże własności, tak jak np. pojazd nie może być ukarany za nieprawidłową jazdę, a tylko kierowca ponosi odpowiedzialność za kontrolę nad pojazdem.

Wniosek: wybory to fikcja, tak jak kampania reklamowa korporacji. Każdy reżim to zbankrutowany sztuczny twór, bez własnych środków, naturalnych czy moralnych podstaw i bez ciężaru odpowiedzialności. To bezkarny tyran i uzurpator, którego stronnicze prawa, stawia cię na pozycji przegranej wobec bezkarnego reżimu, który na koniec dnia swoje racje zawsze wymusza przemocą. Jego system prawny to fasada ordynarnej chamskiej przemocy, a ich podatki to ohydna pospolita kradzież! Jak więc można temu niewolnictwu zaradzić? Odp: Zacząć of powszechnego budowania świadomości, naświetlenia bezprawia okupacyjnego reżimu i bierny opór społeczny w tym bezustanny, gremialny i zorganizowany bojkot reżimu! Nie karmić oprawcy! Piętnować i zwalczać go na każdym kroku - zarówno indywidualnie, zbiorowo jak też w sojuszu! Wróg, twego oprawcy to twój sprzymierzeniec! Twoja racja wolnego suwerena jest już, siła sama urośnie z czasem, a z nią przyjdzie uzasadnienie słuszności odzyskania władzy przez uciśniony lud! Nie mylić władzy ludu z bolszewickim tal.mudy.zmem, w którym cały świat jest bezkarną prywatną korporacją pod własnością i zarządem tal.mudy.cznych elit, a ludzkość jest niewolniczą siła roboczą dla nieograniczonego zysku tej korporacji.
antyoni
Czy ktoś jeszcze ma pytania odnośnie powodów podwyżki podatków?
andregru
To jeszcze zlikwidujmy patologię 45 letnich emerytów w mundurach . Nie będzie miał kto na te wszystkie przywileje , plusy , dotacje , dopłaty , emerytury zapracować . Pieniądze nie rosną na drzewach .
jkl777
Zobacz "socjal" w firmach panstwowych i wyjdz z Matrix'a. Wszystko co panstwowe jest nieefektywne i przeplacone.
nierzad odpowiada jkl777
dobrze,ze chinczycy nie posluchali twoich rad

Powiązane: Wydatki na zbrojenia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki