Koronawirus to taka współczesna światowa wojna, która zmienia układ sił - powiedział w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki podczas sesji otwierającej III edycję Forum Wizja Rozwoju w Gdyni. Europa Centralna stoi przed wielkimi wyzwaniami i możliwościami - dodał.


"Dzisiaj bardziej niż rok temu żyjemy w czasie przełomu ze względu na to, co ze światem zrobiła pandemia. Mamy jednocześnie też obowiązek stawiać bardzo trudne pytania w obecnych okolicznościach gospodarczych, społecznych, politycznych, bo to jest ciężar odpowiedzialności, który na nasze barki został złożony" - powiedział premier.
Jak mówił, warto zadać tych kilka pytań, bo odpowiedzi na nie będą wyznaczały drogę ku przyszłości, rozwoju gospodarczego, który jest fundamentem rozwoju społeczno-politycznego i tworzy perspektywy oraz możliwości rozwoju dla wszystkich mieszkańców każdego kraju.
"Tu i teraz zostaliśmy jako cały świat dotknięci epidemią i nie możemy się od niej wyabstrahować. Jesteśmy częścią rozwoju wydarzeń, można powiedzieć okrętem na wzburzonych falach, które jednocześnie nie do końca wiadomo, w jaki sposób i w którym kierunku nas poprowadzą. Ale jednocześnie możemy powiedzieć, że jest to swojego rodzaju punkt zwrotny w gospodarczej historii świata" - mówił premier.
Szef rządu podkreślił, że koronawirus to "taka współczesna wojna światowa wojna, która zmienia zupełnie układ sił". "A przynajmniej tak się wydaje dzisiaj, że na skutek epidemii może nastąpić gruntowna przebudowa układu sił" - mówił Morawiecki.
Zdaniem premiera, nasi sojusznicy, Europa Zachodnia, Stany Zjednoczone poddane zostały ogromnej presji, nieznanej co najmniej od 30 lat, od czasu upadku komunizmu. "Presji, która doprowadza do przebudowy geopolitycznej całego świata. I nasz okręt flagowy Europy Centralnej rzeczywiście stoi dzisiaj przed wielkimi wyzwaniami, ale zarazem wielkimi możliwościami, szansami" - powiedział.
Morawiecki ocenił, że pierwsze miesiące pokazały, że potrafimy sobie radzić z problemami gospodarczymi w dobie epidemii.
"W proces rozwoju musimy włączyć pracowników"
"Doskonale zdajemy sobie sprawę, że kierunki rozwoju na 10, 20, 30 lat do przodu, będą wyznaczane przez nowoczesne rozwiązanie w energetyce oraz nowoczesne rozwiązania chemiczne i petrochemiczne" - stwierdził Morawiecki.
Premier dodał, że zmiany i wdrażanie nowych, innowacyjnych rozwiązań, opartych m.in. na robotyce i automatyce, dotyczy praktycznie każdego działu gospodarki, z przemysłem i finansami włącznie.
"Zwyciężą te państwa, które oprą swój model gospodarczy na automatyce, robotyce, a jednocześnie będą potrafiły zaangażować pracowników, nie zostawiać ludzi obok, tylko włączyć do rozwoju gospodarczego" - powiedział.
"My chcemy najszybciej dostosowywać się do środowiska, dlatego dziękuję za to, co nazywa się w biznesie "agility", czyli zdolność do elastyczności" - zadeklarował Morawiecki.
Premier jako czynniki rozwoju "gospodarki przyszłości" wymienił: sztuczną inteligencję, napędy wodorowe, automatyczne pojazdy oraz nowoczesną morską energetyką wiatrową.
Według niego naszym problemem jest komercjalizacja pomysłów biznesowych, czyli wdrażanie ich na rynek i poszukiwanie klientów.
"Co nam po wizji rozwoju, która zostanie w garażu" - powiedział premier.
"Tutaj potrzeba wsparcia państwa i siły administracji" - dodał. W opinii Morawieckiego skuteczność wdrożeń zależy również od regulacji i wsparcia ze strony instytucji legislacyjnych.
"Polska w 2050 r. będzie oknem dla Wschodu na Zachód i oknem dla Europy Zachodniej na Wschód" - ocenił premier. "Inaczej mówiąc, będzie w centrum Europy" - podsumował.autor: Aneta Oksiuta, Anna Machińska
aop/ anm/ pad/
























































