|
Z zaświadczeniem, że samochód spełnia przewidziane w przepisach wymogi, udajemy się do odpowiedniego wydziału w urzędzie gminy. Sprawa załatwiana jest od ręki pod warunkiem, że nie zapomnimy zabrać ze sobą dowodu osobistego, dowodu rejestracyjnego, karty pojazdu oraz ważnej polisy OC. Jeśli samochód ma kilku właścicieli, to potrzebne będą również pisemne upoważnienia dla osoby występującej w ich imieniu.
Holowanie jest dozwolone tylko wtedy, gdy pojazd holowany ma sprawny układ kierowniczy i hamulce. Przy tzw. holu sztywnym (metalowa rurka z uchwytem mocującym; ostatnio na rynku pokazały się wygodne rurki składane) sprawny musi być przynajmniej jeden z układów hamulcowych. W przypadku samochodów osobowych zwykle mamy do czynienia z holowaniem na połączeniu giętkim, czyli za pomocą linki. Wtedy sprawne muszą być zarówno zwykłe hamulce jak i hamulec ręczny.
Zabronione jest holowanie pojazdu za pomocą linki, jeżeli działanie hamulców uzależnione jest od pracy silnika, a ten jest unieruchomiony. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy sposób holowania wyklucza potrzebę użycia kierownicy i hamulców. Jednak wtedy rzeczywista masa całkowita pojazdu holowanego nie może przekraczać rzeczywistej masy całkowitej pojazdu holującego. Jeśli ten warunek nie może być spełniony, pozostaje skorzystanie z lawety.
Odległość między pojazdami podczas holowania na lince nie może być mniejsza niż 4 m ani większa niż 6 m. Przy sztywnym holu nie może przekroczyć 3 m. Linka powinna być specjalnie oznakowana biało-czerwonymi pasami albo żółtą lub czerwoną chorągiewką. Taką chorągiewkę warto wozić wraz z linką w bagażniku.
Pojazdy trzeba solidnie połączyć, aby się przypadkowo nie odczepiły. Tylko do holowania motocykla należy użyć linki umożliwiającej łatwe odczepienie. Motocykla nie dotyczy również obowiązek umieszczenia odblaskowego trójkąta ostrzegawczego. Natomiast holowany samochód powinien go mieć z tyłu po lewej stronie. Zamiast trójkąta można użyć żółtych sygnałów błyskowych, oby tylko były widoczne dla innych uczestników ruchu. Po zmierzchu, a także w czasie mgły lub opadów ograniczających widoczność pojazd holowany musi mieć dodatkowo włączone światła pozycyjne.
Nie pociągniesz na autostradzie
Nie można holować więcej niż jednego pojazdu, chyba że chodzi o pojazd członowy. Zabronione jest również holowanie pojazdem z przyczepą lub naczepą.
Za kółkiem pojazdu holowanego zawsze powinna siedzieć osoba z uprawnieniami do kierowania. Ten warunek nie obowiązuje, gdy sposób holowania wyklucza potrzebę kierowania ciągniętym pojazdem.
Z kolei kierowca pojazdu holowanego powinien zwracać uwagę na prędkość. Na obszarze zabudowanym nie może przekroczyć 30 km/h, a poza tym obszarem 60 km/h. Musi też mieć włączone światła mijania, niezależnie od warunków atmosferycznych.
Osobnymi regułami rządzą się autostrady. Tam w zasadzie holować nie można. Wyjątkiem są specjalistyczne pojazdy, które mają prawo doholować auto do najbliższego wyjazdu lub miejsca obsługi podróżnych.
Holujący zawsze ubezpieczony
Zgodnie z kodeksem drogowym pojazd holujący i pojazd holowany nie tworzą zespołu pojazdów. Ale dotyczą ich przepisy ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych przewidziane dla zespołu pojazdów. Według art. 37 ust. 1 i 3 tej ustawy szkoda wyrządzoną ruchem zespołu pojazdów mechanicznych, jest pokrywana z ubezpieczenia OC posiadacza pojazdu ciągnącego, a także holującego.
Niestety, przepisy rozstrzygają na niekorzyść holującego również taki przypadek, gdy do stłuczki dochodzi tuż po zerwaniu się linki holującej. Jeśli szkoda została spowodowana przez pojazd, który jeszcze się toczył, to odszkodowanie zostanie wypłacone z polisy wykupionej przez kierowcę pojazdu holującego.
Podstawa prawna:
Art. 31 ustawy z 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 z późn. zm.)
Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. z 2003 r. Nr 32, poz. 262 z późn. zm.)
Ustawa z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. z 2003 r. Nr 124, poz. 1152 z późn. zm.)
|
Z naszych obserwacji wynika, że holując samochód kierowcy nie pamiętają o ograniczeniach prędkości i umieszczaniu w aucie holowanym trójkąta ostrzegawczego. Często też bez potrzeby włączają światła awaryjne. Zbyt szybka jazda może skończyć się kolizją. Brak trójkąta utrudnia innym kierowcom stwierdzenie, że pojazdy przed nimi holują się. Mrugające stale światła awaryjne nie pozwalają na włączenie kierunkowskazu w pojeździe holowanym podczas skręcania, co może zmylić kierowców jadących z tyłu. Przekroczenie prędkości karane jest standardowo według taryfikatora od 50 do 500 zł i od 1 do 10 punktów karnych. Brak trójkąta grozi mandatem w wysokości 150 zł. Podobnie jest w przypadku włączonych świateł awaryjnych.
Anna Jorgas
foto: Paweł Sieńko

























































