REKLAMA
WAŻNE

Powtórka z 1999 roku? Niedzielewski: Czekają nas wzrosty, ale i większa nerwowość na giełdach

2026-01-13 13:32, akt.2026-01-13 13:51
publikacja
2026-01-13 13:32
aktualizacja
2026-01-13 13:51

Entuzjazm wokół inwestycji w sztuczną inteligencję może jeszcze potrwać, a nawet się nasilić. Obawy o przeinwestowanie wydają się przedwczesne - uważa Jarosław Niedzielewski z Investors TFI. Jego zdaniem, możliwa jest kontynuacja wzrostów na giełdach, chociaż towarzyszyć im może podwyższona zmienność.

Powtórka z 1999 roku? Niedzielewski: Czekają nas wzrosty, ale i większa nerwowość na giełdach
Powtórka z 1999 roku? Niedzielewski: Czekają nas wzrosty, ale i większa nerwowość na giełdach
fot. Elina Li / / Shutterstock

W ocenie Investors TFI, najlepszym - choć uproszczonym - punktem odniesienia dla opisu zachowania rynków finansowych w ostatnich i nadchodzących latach pozostaje hossa drugiej połowy lat 90. XX wieku.

Stosując tę analogię, największe prawdopodobieństwo przypisujemy powtórce scenariusza z 1998 lub 1999 roku. W obu przypadkach oznaczałoby to kontynuację wzrostów na giełdach - powiedział podczas wtorkowego spotkania z dziennikarzami Jarosław Niedzielewski, dyrektor departamentu inwestycji Investors TFI.

Investors TFI

"Wspólnym mianownikiem wszystkich scenariuszy opartych na doświadczeniach końca lat 90. pozostaje podwyższona zmienność i nerwowość na rynkach. Jest to koszt, który inwestorzy muszą ponosić, uczestnicząc w długiej fali wzrostowej napędzanej nową wielką rewolucją technologiczną. W 2026 roku w tym zakresie niewiele powinno się zmienić" - dodał.

Reklama

Powrót dominacji Wall Street

Jarosław Niedzielewski przypomina, że pod koniec 2024 roku większość zarządzających funduszami na świecie jednoznacznie wskazywała Wall Street jako potencjalnie najlepszy rynek na 2025 rok. Tymczasem większość giełd na świecie osiągnęła lepsze wyniki niż główne indeksy amerykańskie, a tzw. Wspaniała Siódemka (Tesla, Apple, Amazon, Microsoft, Alphabet, Nvidia i Meta Platform) nie okazała się tak wspaniała jak oczekiwano.

Investors TFI

"Zaskakującymi zwycięzcami ubiegłego roku okazały się rynki wschodzące, które wyprzedziły zarówno Japonię, jak i Europę. Postawię tezę, że taki scenariusz nie musi powtórzyć się w 2026 roku. Obstawiam, że patrząc na siłę amerykańskiej gospodarki i prognozowany wzrost zysków spółek, Wall Street może w tym roku być na czele najmocniejszych rynków" - powiedział.

"W przypadku indeksu S&P 500 oczekiwany wzrost zysków wynosi 12-15 proc. Rynek liczy na duży wzost zysków w przypadku małych i średnich amerykańskich firm. Rynki wschodzące mogą co prawda osiągnąć podobną dynamikę, jednak przy wyraźnie innym profilu ryzyka inwestycyjnego" - dodał.

Investors TFI

Gigantyczne nakłady na Ai i bezpieczniejsze finansowanie

Dyrektor departamentu inwestycji Investors TFI uważa, że inwestycje związane z rewolucją sztucznej inteligencji - mimo obaw części inwestorów przed bańką spekulacyjną - mogą stać się silnym impulsem rozwojowym dla wielu sektorów gospodarki, od półprzewodników po budownictwo, surowce i energetykę.

Szacuje się, że w 2026 roku globalne wydatki na budowę i obsługę centrów danych dla rozwoju AI sięgną około 700 mld USD, a w perspektywie pięciu lat mogą wynieść nawet 5 bilionów USD. Projekty te mają charakter globalny i nie ograniczają się tylko do Stanów Zjednoczonych.

Investors TFI

"W przeciwieństwie do końcówki lat 90-tych, gdy infrastruktura internetowa była masowo finansowana kredytem, dotychczasowe inwestycje technologicznych gigantów były finansowane głównie z ich środków własnych lub kapitału pozyskanego od inwestorów. Emisje długu jak dotąd mają ograniczoną skalę. Obawy o przeinwestowanie wydają się więc na razie przedwczesne, gdyż gospodarka i rynki mogą jeszcze skorzystać z potencjalnego boomu inwestycyjnego, zanim pojawi się konieczność bolesnych rozliczeń" - powiedział Jarosław Niedzielewski.

Szansa na odbicie cen ropy i ożywienie przemysłu

Zdaniem dyrektora Investors TFI, niższe stopy procentowe, wynikające z niższej inflacji i obaw o przedłużającą się stagnację na rynku pracy, wysokie deficyty fiskalne oraz skłonność rządów do wspierania gospodarek poprzez konsumpcję, infrastrukturę i zbrojenia, w połączeniu z globalnymi inwestycjami w centra danych dla rewolucji AI oraz wygaszaniem wojen handlowych, mogą sprzyjać odrodzeniu przemysłu i handlu - podobnie jak to miało miejsce w 1999 roku po słabości roku 1998.

Wówczas odbicie gospodarcze przełożyło się na wzrost cen surowców, takich jak miedź, aluminium i ropa naftowa.

"Obecnie część surowców już notuje solidne wzrosty, zwłaszcza metale przemysłowe i szlachetne, podczas gdy surowce energetyczne pozostają w wyraźnym trendzie spadkowym. Być może właśnie dlatego, że niemal nikt nie zakłada zmiany tego trendu, warto rozważyć scenariusz zakończenia czteroletniej fali spadkowej cen ropy i rozpoczęcia odbicia w pierwszej połowie 2026 roku" - uważa Jarosław Niedzielewski.

Investors TFI

Niedzielewski spodziewa się dalszego wzrostu kursu złota wyrażanego w dolarach, jednak już nie tak dynamicznego jak w poprzednich latach. Przypomnijmy, że w zeszłym roku kruszec podrożał aż o 67%, notując całą serię historyczncych rekordów.

"Widzimy kilka czynników, które mogą sprzyjać wyhamowaniu trendu. Rynek w dużej mierze oswoił się już z podwyższoną niepewnością wynikającą z nieortodoksyjnego stylu prowadzenia polityki przez Donalda Trumpa, tempo i zakres prób głębokiego przemodelowania relacji wewnętrznych i zewnętrznych USA wyraźnie osłabły, co chwilowo ograniczyło liczbę potencjalnych impulsów wzrostowych dla złota" - ocenia ekspert Investors TFI.

Polityka Fedu i rynkowy optymizm

Jego zdaniem, obok wciąż ekspansywnej polityki fiskalnej w głównych gospodarkach świata, także polityka monetarna powinna w 2026 roku bardziej wspierać gospodarki i rynki finansowe, przynajmniej w pierwszej połowie roku.

Ocenia, że Fed nie zakończył jeszcze cyklu obniżek stóp proc., biorąc wpod uwagę utrzymującą się pod kontrolą inflację oraz stagnację na rynku pracy.

Dodatkowo zbliżająca się zmiana na stanowisku szefa Fed oraz wyraźnie gołębie nastawienie prezydenta Donalda Trumpa do poziomu stóp procentowych sugerują, że obniżki kosztu pieniądza w USA mogę być głębsze, niż wynikałoby to tylko z potrzeb gospodarki - powiedział.

Investors TFI

Dyrektor departamentu inwestycji Investors TFI wskazuje, że ankieta Bank of America przeprowadzona wśród zarządzających funduszami w pierwszej połowie grudnia 2025 roku wskazywała na wysoki poziom rynkowego optymizmu.

Odnotowano wtedy rekordowo niski udział gotówki w portfelach, wyraźne przeważenie akcji oraz oczekiwania silniejszego wzrostu gospodarczego i dalszej poprawy wyników spółek.

Jeśli chodzi o amerykańską gospodarkę, istotnym wsparciem dla niej w 2026 roku powinno być wejście w życie kluczowych zapisów tzw. Jednej Wielkiej Pięknej Ustawy, sztandarowego projektu Donalda Trumpa. Niedzielewski przytacza szacunki, według których dzięki obniżkom podatków, zwiększeniu zachęt inwestycyjnych i deregulacji wzrost gospodarczy mógłby zostać podniesiony nawet o 0,9%

"Praktycznie nikt nie obawia się recesji, a większość akceptuje podwyższony poziom ryzyka inwestycyjnego. Tak powszechnie dobre nastroje mogą budzić niepokój i zdrowy sceptycyzm, jednak warto zauważyć, że rok wcześniej podobne wskaźniki wyglądały niemal identycznie. Ostatecznie pozytywne nastawienie inwestorów do rynków i gospodarek w 2025 roku okazało się uzasadnione, choć przez pewien czas wydawało się, że większość się myliła" - powiedział Jarosław Niedzielewski.

"Jeśli obecne prognozy się sprawdzą, a zyski spółek z indeksu S&P 500 wzrosną o blisko 15 proc. - przy jeszcze silniejszej dynamice w segmencie małych i średnich firm oraz przy dalszej demokratyzacji hossy - trudno sobie wyobrazić ujemne stopy zwrotu na Wall Street" - dodał.

Wskazał, że większość strategów zakłada obecnie umiarkowany wzrost S&P 500, rzędu 10 proc. w 2026 roku.

"W kontekście trwającej hossy, którą wielu określa mianem bańki spekulacyjnej, taki wynik brzmi raczej zachowawczo. Jeśli bańka wokół rewolucji AI nadal będzie się powiększać, stopy zwrotu - zwłaszcza w sektorze technologicznym i branżach powiązanych z AI - mogą okazać się wyraźnie wyższe" - powiedział Jarosław Niedzielewski.

PAP, TGS

Strach czy chciwość? Sprawdź nasz nowy wskaźnik nastrojów na rynku!

Strach czy chciwość? Sprawdź nasz nowy wskaźnik nastrojów na rynku!

Nasz nowy indeks agreguje dane rynkowe oraz zachowania inwestorów, aby odpowiedzieć na kluczowe pytanie: czy na rynku przeważa obecnie euforia i żądza zysku, czy może ostrożność i obawy przed spadkami.

Jest to polski odpowiednik popularnego amerykańskiego Fear and Greed Index. Narzędzie zostało jednak w pełni dostosowane do specyfiki lokalnego rynku. Obejmuje nie tylko notowania z GPW, ale także rynek długu oraz dane na temat aktywności społeczności Bankier.pl, największego forum inwestorskiego w Polsce.

Metodologia Indeksu Strachu i Chciwości Bankier.pl opiera się na analizie sześciu komponentów: impetu, siły, szerokości i zmienności rynku, awersji do ryzyka, a także aktywności społeczności Bankier.pl.

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:PAP Biznes
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (1)

dodaj komentarz
prs
Niedzielewski..

..troszke..
..kumatszy analityk..

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki