Poseł Franciszek Sterczewski, biorący udział w Global Sumud Flotilla, zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego i premiera Donalda Tuska o objęcie ochrony flotylli, tak jak zrobiły to rządy Hiszpanii i Włoch. To jest absolutne minimum - zaznaczył.


W nocy z wtorku na środę aktywiści z humanitarnej Globalnej Flotylli Sumud, płynącej z pomocą dla ludności Strefy Gazy, poinformowali, że ich statki zostały zaatakowane przez drony. Włoska rzeczniczka flotylli przekazała, że trafione zostały jednostki: włoska, angielska i polska. Polscy współorganizatorzy inicjatywy poinformowali, że na pokładzie polskiej jednostki znajdują się Polacy, w tym poseł KO Franciszek Sterczewski.
W celu ochrony i ewentualnego ratowania flotylli humanitarnej w czwartek Hiszpania i Włochy wysyłały okręty.
Sterczewski uważa, że atak dronów na flotyllę powinien być traktowany tak samo, jak atak dronów rosyjskich na Polskę; argumentował, że - zgodnie z prawem międzynarodowym - statek, na którym płynął do czasu ataku jest polskim terytorium. - Wymagam konsekwencji od polityków, również od mojego kolegi klubowego i ministra, którego szanuję za wiele rzeczy, czyli Radosława Sikorskiego - mówił w piątek w TOK FM.
Podkreślił również, że potrzebna jest debata na arenie międzynarodowej nie w kontekście ataku, lecz sytuacji w Strefie Gazy. - Wszystkie państwa, które mają tę możliwość razem z dużymi organizacjami pozarządowymi powinny natychmiast uruchomić korytarz humanitarny, żeby tych ludzi uratować - powiedział poseł.
- Apeluję z całą mocą z tego miejsca do prezydenta Nawrockiego, do premiera Tuska o objęcie ochrony flotylli, tak jak to zrobił rząd Hiszpanii, tak jak to zrobił rząd Włoch - powiedział Sterczewski.
Zaznaczył, że jest to jedno z działań, którego powinni podjąć się prezydent oraz premier. - To jest po prostu absolutne minimum, ale poza tym, żeby zrobili wszystko co w ich mocy, żeby zakończyć to ludobójstwo, aby uruchomić prawdziwy korytarz humanitarny, który może tych ludzi uratować. To naprawdę jest moment, który jest testem dla naszego człowieczeństwa i za jakiś czas może być za późno - powiedział.
Sterczewski, relacjonując zdarzenia z nocy z wtorku na środę, poinformował, że dowody zabezpieczone po ataku dronów zostały przekazane odpowiednim instytucjom śledczym. - Rozważamy też zawiadomienie polskiej prokuratury, rozmawiamy jeszcze o tej sprawie z prawnikami - dodał.
W czwartek wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Teofil Bartoszewski informował, że MSZ monitoruje sytuację związaną z Global Sumud Flotilla; w czwartek w MSZ był w tej sprawie ambasador Izraela. - Mamy sztab kryzysowy, który jest w stałym kontakcie ze swoim odpowiednikiem w Izraelu – powiedział Bartoszewski w Polsat News. - Będę spotykał się ze sztabem kryzysowym również jutro. Monitorujemy sytuację. Spodziewamy się, że ta flotylla, ok. 50 kutrów rybackich może się dostać na wody terytorialne Izraela prawdopodobnie w sobotę - dodał.
Bartoszewski podkreślał też, że MSZ od początku wojny prosi, by nie podróżować do Izraela i Strefy Gazy.
Wymiana tweetów z Sikorskim
Jako poseł mam obowiązek być tam, gdzie łamane są prawa człowieka; liczę, że rząd stanie po stronie tych, którzy chcą zakończyć ludobójstwo, zamiast wystawiać im rachunki – oświadczył poseł KO Franciszek Sterczewski, odpowiadając na sondę zamieszczoną na X przez wicepremiera, szefa MSZ Radosława Sikorskiego.
W nocy z wtorku na środę aktywiści z humanitarnej Globalnej Flotylli Sumud, płynącej z pomocą dla ludności Strefy Gazy, poinformowali, że ich statki zostały zaatakowane przez drony. Włoska rzeczniczka flotylli przekazała, że trafione zostały jednostki: włoska, angielska i polska. Polscy współorganizatorzy inicjatywy poinformowali, że na pokładzie polskiej jednostki znajdują się Polacy: poseł Franciszek Sterczewski, Omar Faris, Nina Ptak i Ewa Jasiewicz i że nikt z nich nie odniósł obrażeń.
Minister Sikorski w czwartek na portalu X opublikował sondę, w której zapytał odbiorców, czy „jeśli obywatel RP, nawet poseł, wielokrotnie ostrzegany, udaje się w rejon wojny”, to państwo polskie powinno pokryć koszty ewakuacji, czy odzyskać koszty ewakuacji.
„Jako poseł mam obowiązek być tam, gdzie łamane są prawa człowieka. Ty też Radku, prywatnie pomagałeś Ukrainie i chwała Ci za to. Polacy są solidarni z Palestyną. Liczę, że rząd RP także stanie po stronie tych, którzy chcą zakończyć to ludobójstwo, zamiast wystawiać im rachunki” – odpowiedział wicepremierowi Sterczewski na X.
Jeszcze w środę Sterczewski powiedział PAP, że kontaktował się z MSZ i uczestnicy oczekują jasnego stanowiska resortu, że nocny atak na flotyllę humanitarną dla Strefy Gazy stanowi złamanie prawa międzynarodowego.
— Franek Sterczewski (@f_sterczewski) September 25, 2025
Tego samego dnia rzecznik MSZ Paweł Wroński przekazał PAP, że do tamtej pory nie było potwierdzenia, czyje były drony i na jakich wodach doszło do incydentu. Podkreślił także, że poseł Sterczewski nie komunikował się z MSZ, tylko udostępnił wpisy na platformie X.
W Strefie Gazy trwa kryzys humanitarny, w tym głód, wywołany trwającą blisko dwa lata wojną Izraela z Hamasem. Liczba ofiar po stronie ludności palestyńskiej w trwającej ofensywie Izraela na Strefę Gazy przekroczyła 65 tys. osób – poinformowały palestyńskie służby medyczne. Według organizacji humanitarnych sytuacja się pogarsza, a ilość przepuszczanej przez Izrael pomocy jest wciąż niewystarczająca. Izrael odpiera zarzuty, że jego działania przyczyniają się do głodu i ogłasza kolejne kroki, które mają usprawnić przekazywanie pomocy.
Globalna Flotylla Sumud składa się z kilkudziesięciu łodzi, które wypłynęły w zeszłym tygodniu z Tunezji. Grupa deklaruje, że jej celem jest „złamanie nielegalnej blokady Strefy Gazy i dostarczenie Palestyńczykom niezbędnej żywności i leków”.
W nocy z wtorku na środę grupa poinformowała, że jednostki flotylli zostały zaatakowane dronami na wodach międzynarodowych u wybrzeży Grecji. Według relacji aktywistów bezzałogowce zrzucały substancje drażniące i granaty hukowe. Flotylla określiła to jako akcję psychologiczną mającą zastraszyć uczestników konwoju.
Pod wieczór w środę MSZ opublikowało komunikat, w którym zapewniło, że polscy obywatele uczestniczący we Flotylli Global Sumud przebywają aktualnie w Grecji, są bezpieczni i nie ponieśli żadnego uszczerbku na zdrowiu. „Uczestnikom zdarzenia sugerujemy kontakt z polskimi służbami konsularnymi” – podkreślono.
Włochy wysłały w kierunku flotylli fregatę wielozadaniową, która ma udzielić pomocy aktywistom, gdyby zaistniała taka potrzeba. (PAP)
pab/ rbk/ mhr/






















































