REKLAMA
WAŻNE

Polska wydaje 79 mld zł rocznie na choroby płuc. Niezdiagnozowanych jest ok. 700 tys. osób

2025-09-27 13:00
publikacja
2025-09-27 13:00

Choroby płuc, w tym przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP), rak płuca, astma, choroby śródmiąższowe są w pierwszej piątce najczęstszych chorób cywilizacyjnych na świecie. W Polsce cierpią na nie miliony osób, a koszty społeczne tych schorzeń wynoszą już ponad 79 mld zł rocznie – alarmują eksperci.

Polska wydaje 79 mld zł rocznie na choroby płuc. Niezdiagnozowanych jest ok. 700 tys. osób
Polska wydaje 79 mld zł rocznie na choroby płuc. Niezdiagnozowanych jest ok. 700 tys. osób
fot. Jaroslav Moravcik / / Shutterstock

Z okazji Światowego Dnia Płuc, obchodzonego 25 września, Koalicja Zdrowe Płuca, której przewodniczy Polskie Towarzystwo Chorób Płuc oraz Międzynarodowa Koalicja na Rzecz Walki z Chorobami Układu Oddechowego (International Respiratory Coalition, IRC) ogłosiły „Manifest na rzecz Zdrowych Płuc”.

- Manifest na rzecz Zdrowych Płuc to zbiorowy apel lekarzy i pacjentów o rewolucję w podejściu do pulmonologii w Polsce. Potrzebujemy narodowej strategii, która zintegruje profilaktykę, diagnostykę, leczenie i rehabilitację pulmonologiczną, wzorując się na strategiach kardiologicznej czy onkologicznej – powiedziała dr n. med. Małgorzata Czajkowska-Malinowska, prezes Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc, cytowana w informacji prasowej przesłanej PAP.

Według niej pandemia pokazała, że zaniedbania w pulmonologii kosztują życie. - Potrzebujemy natychmiastowej zmiany podejścia, zanim będzie za późno. Bez działań system ochrony zdrowia nie poradzi sobie z tym obciążeniem – ostrzegła dr Czajkowska-Malinowska.

Z danych wynika, że na świecie POChP jest trzecią przyczyną zgonów, a rak płuca pozostaje najgroźniejszym nowotworem, często określanym jako „cichy zabójca”, ponieważ jest pierwszą przyczyną zgonów wśród chorób nowotworowych. Szacuje się, że w Polsce na POChP chorują aż dwa miliony osób, choć formalnie zdiagnozowanych jest tylko 1,3 miliona. Oznacza to, że setki tysięcy pozostają bez rozpoznania i właściwej opieki. W naszym kraju choroby układu oddechowego nie tylko skracają życie, ale generują dotkliwe koszty społeczne i gospodarcze: obniżają wydajność pracy, obciążają rodziny pacjentów i pogłębiają nierówności społeczne, w tym różnice w oczekiwanej długości życia między ubogimi a zamożnymi.

W Polsce mierzymy się z falą chorób płuc: POChP dotyka milionów osób, a skutki COVID-19 wciąż ujawniają się w postaci przewlekłych problemów oddechowych. To niewidzialna epidemia – objawy bywają bagatelizowane, ale konsekwencje są dramatyczne: od nagłych zaostrzeń wymagających hospitalizacji, po trwałe obniżenie jakości życia – podkreśliła dr Czajkowska-Malinowska.

Dodała, że rak płuca zabija po cichu, a zaostrzenia POChP zwiększają ryzyko zdarzeń sercowo-naczyniowych, w tym zawału serca i udaru mózgu. Ryzyko to jest szczególnie wysokie w pierwszych tygodniach po zaostrzeniu, a w przypadku ciężkich zaostrzeń może wzrosnąć niemal dziesięciokrotnie.

Dr Joanna Miłkowska-Dymanowska z Kliniki Pneumonologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi przypomniała, że pacjenci z chorobami płuc często opisują swoje życie jako walkę o każdy oddech, gdzie „duszność staje się codziennym towarzyszem, uniemożliwiającym proste czynności, jak spacer czy rozmowa”.

Chorzy ci doświadczają nie tylko fizycznych ograniczeń, ale także izolacji społecznej, utraty pracy i pogorszenia stanu psychicznego, co pogłębia spiralę choroby. Dlatego choroby płuc generują też gigantyczne koszty społeczne, które w Polsce przekraczają już 79 mld zł rocznie.

- Wielochorobowość komplikuje wszystko – POChP nakłada się na bezdech senny czy infekcje, tworząc błędne koło, w którym jeden problem pogarsza drugi. Objawy takie jak przewlekły kaszel czy zmęczenie są alarmem, ale zbyt często ignorowanym, co prowadzi do późnej diagnostyki i nieodwracalnych zmian. Szybka ocena objawów może uratować życie, bo wczesne rozpoznanie przerywa ten cykl – powiedziała specjalistka. Zaznaczyła, że konieczne jest zapewnienie kompleksowej diagnostyki dla wszystkich pacjentów z chorobami płuc, niezależnie od miejsca zamieszkania.

Jest to o tyle istotne, że pojawia się coraz więcej skutecznych terapii, które mogą znacznie spowolnić rozwój chorób płuc, zredukować liczbę zaostrzeń i powikłań w takich chorobach, jak astma i POChP, oraz poprawić jakość życia pacjentów.

- W leczeniu POChP i innych schorzeń płuc farmakologia oferuje narzędzia, które nie tylko kontrolują objawy, ale realnie przedłużają życie, redukując ryzyko zaostrzeń o nawet 30-50 proc. – powiedział dr Aleksander Kania, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc.

Jak wyjaśnił, nowe leki chronią także przed powikłaniami sercowo-naczyniowymi, które są częstą przyczyną zgonów. - W Polsce potrzebujemy szerszego dostępu do tych innowacji, by każdy pacjent mógł skorzystać z personalizowanej terapii. Przyszłość to leki biologiczne i terapie celowane, które zmienią oblicze pulmonologii – zaznaczył.

W Manifeście IRC i Koalicji ZDROWE PŁUCA podkreślono nie tylko potrzebę poprawy dostępności do tych terapii, ale też poprawę dostępu do nowoczesnej rehabilitacji pulmonologicznej, w tym do innowacyjnych metod mechanicznego oczyszczania dróg oddechowych.

- Rehabilitacja pulmonologiczna to nie tylko wsparcie, ale konieczność w leczeniu chorób płuc, szczególnie tych z nadprodukcją wydzieliny, jak POChP, rozstrzenie oskrzeli czy mukowiscydoza – zwróciła uwagę dr Magdalena Klimczak, ordynator Oddziału Rehabilitacji Pulmonologicznej, Wojewódzkiego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej, Centrum Leczenia Chorób Płuc i Rehabilitacji w Łodzi.

Wdrożenie takich metod, jak urządzenia do drenażu autogenicznego, zaraz po diagnozie, nawet w stabilnym okresie choroby, może znacząco zmniejszyć częstotliwość zaostrzeń, oceniła ekspertka. Jak wyjaśniła, generują one delikatne wibracje, które umożliwiają skuteczne oczyszczanie płuc, co przekłada się na lepszą wentylację i mniejsze ryzyko infekcji. Badania dowodzą, że dzięki temu poprawia się funkcja płuc.

- Problemem w Polsce jest brak ambulatoryjnych świadczeń i możliwości stosowania tych urządzeń w domu, mimo że mogłyby one zrewolucjonizować życie pacjentów, zmniejszając konieczność hospitalizacji. To kwestia systemowa – mamy technologię, ale potrzebujemy przepisów, które pozwolą ją w pełni wykorzystać. Bez tego skazujemy pacjentów na życie w cieniu choroby – podkreśliła dr Klimczak.

W ocenie dr Czajkowskiej-Malinowskiej „Manifest na rzecz Zdrowych Płuc” jest czymś w rodzaju mapy drogowej, służącej do implementacji niezbędnych zmian w obszarze pulmonologii: od wczesnych badań po innowacyjne terapie. - Pulmonologia musi stać się jednym z priorytetów systemu ochrony zdrowia. (…) Czas na działanie, by zatrzymać tę epidemię (chorób układu oddechowego – PAP) i poprawić zdrowie Polaków – podsumowała specjalistka. (PAP)

jjj/ bar/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (1)

dodaj komentarz
nierzad
za to ukrainców zdążylismy zdiagnozowac w 100 procentach

Powiązane: Zdrowie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki