Polska mogłaby otrzymać z UE miliardy euro na zakup broni, jednak prezydent Karol Nawrocki hamuje ten proces - oceniła dpa, odnosząc się do zapowiedzi weta ws. programu SAFE. Polska, ważny członek UE i NATO, nie mówi dziś jednym głosem w kwestiach strategicznych - podkreśliła agencja.


Agencja dpa zaznaczyła, że ustawa wdrażająca unijny program dozbrajania SAFE „miała zapewnić Polsce miliardy”.
W ocenie niemieckiej agencji spór w Polsce wokół SAFE jest „charakterystyczny dla sytuacji w Warszawie od czasu wyboru Nawrockiego (na prezydenta - PAP) w 2025 roku”. „Od tego czasu ten ważny członek UE i NATO nie mówi już jednym głosem w kwestiach strategicznych” — podkreśliła, zwracając uwagę na wrogość między dwoma obozami politycznymi - KO i PiS.
Odnotowano również, że od tygodni prezes PiS Jarosław Kaczyński, określany przez nią jako „potężny”, sprzeciwia się programowi SAFE i rozpowszechnia narrację wrogą wobec Niemiec. Jak wskazano, według PiS unijny program zbrojeniowy jest częścią planu dalszego zacieśniania UE pod dominacją Niemiec. „Kaczyński twierdzi, że skorzystają na nim przede wszystkim niemieckie koncerny zbrojeniowe” - dodano.
Prezydent Karol Nawrocki poinformował w czwartkowym orędziu, że postanowił zawetować ustawę wdrażającą unijny program pożyczek na obronność SAFE. Rząd nie ma wystarczającej liczby głosów w parlamencie, aby odrzucić weto.
Bloomberg: Decyzja prezydenta nieuchronnie spowoduje opóźnienia
Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego, wetująca ustawę wdrażającą unijny program dozbrajania SAFE, nieuchronnie spowoduje opóźnienia w wydatkach wojskowych Polski i jeszcze bardziej pogorszy relacje między głową państwa a rządem - ocenia agencja Bloomberga.
Decyzja Nawrockiego może pozbawić finansowania niektóre projekty obronne i spowodować opóźnienia w wydatkach wojskowych - podkreśla Bloomberg. Jak dodaje, choć premier Donald Tusk zobowiązał się do znalezienia rozwiązań, dzięki którym żadne środki finansowe z programu SAFE nie zostaną utracone, to przyznał, że pewne opóźnienia w podpisywaniu umów są nieuniknione.
„Prezydent i jego doradcy wyrazili sceptycyzm wobec włączenia się w program SAFE, który priorytetowo traktuje finansowanie zakupów w ramach UE, twierdząc, że zagroziłoby to stosunkom Polski ze Stanami Zjednoczonymi. Nawrocki powiedział w czwartek, że program ten stanowi »ogromną pożyczkę zagraniczną«, którą trzeba będzie spłacić w ciągu 45 lat i która może wymagać nawet 180 mld zł odsetek” - relacjonuje Bloomberg.
Agencja ocenia, że prezydenckie weto jeszcze bardziej pogorszy relacje między Nawrockim, sojusznikiem prezydenta USA Donalda Trumpa, a prounijnym rządem.
„Polska, tradycyjnie jeden z najwierniejszych sojuszników USA na kontynencie, znalazła się w centrum transatlantyckich napięć. Nawrocki, popierany przez nacjonalistyczną opozycję, twierdzi, że Waszyngton pozostaje jedynym gwarantem stabilności kraju. Tymczasem rząd Tuska coraz bardziej dąży do zacieśnienia więzi wojskowych z partnerami europejskimi, w tym z Francją, Wielką Brytanią i krajami nordyckimi” - wskazał Bloomberg.
„Le Figaro”: Cios dla europejskiej obronności
Francuski dziennik „Le Figaro” w piątek określił jako „kolejny cios dla europejskiej obronności” zapowiedź prezydenta Karola Nawrockiego, że zawetuje ustawę wdrażającą unijny program dozbrajania SAFE.
Nawrocki i partia Prawo i Sprawiedliwość, z której się wywodzi, postrzegają SAFE jako „konia trojańskiego pozwalającego UE – i Niemcom, wciąż postrzeganym przez część polskiej prawicy jako dominujący sąsiad – wywierać presję na Warszawę”, zwłaszcza poprzez mechanizm kontroli alokacji środków - napisał dziennik.
Jak podkreślił, proeuropejski rząd Polski potępił decyzję Nawrockiego jako akt „zdrady narodowej”.
„Le Figaro” przypomina, że w ostatnich latach Polska intensywnie inwestowała w modernizację swoich sił zbrojnych i przemysłu obronnego, by przeciwdziałać potencjalnemu zagrożeniu ze strony Rosji. Zaznaczył też, że z wartego 150 mld euro programu SAFE ok. 44 mld euro miałoby trafić do Polski.
Gazeta przytoczyła komentarz politologa, redaktora naczelnego „Kultury Liberalnej” Jarosława Kuisza, który ocenia, że w obliczu wyborów parlamentarnych w 2027 roku prezydent nie może pozwolić rządowi czerpać politycznych korzyści z tej ogromnej inwestycji, która przyniosłaby zysk wielu lokalnym społecznościom. „Prezydent chce jak najbardziej podważyć autorytet premiera” – powiedział Kuisz.
„Le Figaro” zauważa, że „nacjonalistyczny prezydent i opozycja, blisko związani z Waszyngtonem, uważają, że SAFE wykluczy amerykańskie firmy zbrojeniowe” z przyszłych kontraktów, przez co Polska trafi „pod niemiecki but”. Gazeta zauważyła jednocześnie, że unijny program „jest popierany przez ponad połowę Polaków, podczas gdy według ostatnich sondaży sprzeciwia mu się tylko co trzeci, a nawet co czwarty ankietowany”.
Politico: W Polsce polityka wygrała z bezpieczeństwem
Polska to jedyne państwo UE, w którym unijny program pożyczek na obronność SAFE stał się kwestią polityczną - ocenił portal Politico po deklaracji prezydenta Karola Nawrockiego, że zawetuje ustawę wdrażającą ten instrument. Nieuchronnie zaostrzy to spór polityczny między głową państwa a rządem - dodał.
Polska jest „jedynym krajem, w którym SAFE stał się kwestią polityczną” - podkreślił portal, dodając, że „impas ten nieuchronnie zaostrzy spór między (premierem Donaldem) Tuskiem a prezydentem o polityczną orientację Polski”.
Politico odnotowało, że po ogłoszeniu przez Nawrockiego, że zawetuje ustawę w sprawie SAFE, wiodący politycy koalicji rządzącej ostro skrytykowali jego decyzję, nazywając ją m.in. „zdradą narodową”. - Prezydenckie weto będzie też sprzeczne ze stanowiskiem wojska, którego najwyżsi dowódcy opowiedzieli się za skorzystaniem z unijnego programu - napisał portal.
Przypomniał przy tym, że zarówno Nawrocki, jak i popierające go Prawo i Sprawiedliwość (PiS) charakteryzują się sceptycyzmem w relacjach z UE, w odróżnieniu od proeuropejskiego rządu Tuska.
Opóźnienia nie tylko w Polsce. "Financial Times" wylicza problemy programu
Polska nie jest jedynym krajem UE, w którym są opóźnienia w sprawie unijnego programu dozbrajania SAFE - zauważa w piątek brytyjski dziennik „Financial Times”, odnotowując zapowiedź prezydenta Karola Nawrockiego, że zawetuje ustawę wdrażającą ten mechanizm.
„FT” przypomina, że Polska ma otrzymać 43,7 mld euro z uruchomionego w maju zeszłego roku, wartego 150 mld euro programu pożyczek na dozbrojenie. Przytacza argumenty Nawrockiego, że „bezpieczeństwo Polski nie może zależeć od obcych decyzji”, a udział kraju w programie oznaczałby zaciągnięcie ogromnego kredytu na 45 lat w obcej walucie, od którego odsetki mogłyby sięgnąć nawet 180 mld złotych, na czym zarobiłyby zachodnie banki i instytucje finansowe.
Przywołuje również obietnicę premiera Donalda Tuska, że 89 proc. pieniędzy z SAFE zostałoby wydane na krajową produkcję zbrojeniową, a jednym z flagowych projektów ma być budowa najbardziej zaawansowanego w Europie systemu antydronowego. Miałby on ruszyć przed końcem tego roku, a być w pełni gotowy w ciągu 24 miesięcy.
„FT” pisze, że spór o SAFE jest najnowszym rozdziałem w sporze między rządem a prezydentem, trwającym od czasu objęcia urzędu przez Nawrockiego, ale zwraca też uwagę, że Polska nie jest jedynym krajem, w którym opóźnione jest wdrażanie programu.
„Ponad połowa ze 150 mld euro przyznanych w ramach programu SAFE jest obecnie opóźniona. Według stanu z początku roku tylko osiem krajów, w tym Hiszpania i Dania, uzyskało zgodę na pożyczki w ramach programu SAFE. Niemcy i inne kraje o wysokim ratingu (kredytowym - PAP) zrezygnowały z udziału, aby umożliwić innym krajom, które pożyczają po wyższych stawkach, dostęp do większej liczby pożyczek w ramach SAFE” - pisze „FT”.
Gazeta przypomina też, że Komisja Europejska nie zatwierdziła jeszcze kwot - po 16 mld euro dla Węgier i Francji. Jak wyjaśnia gazeta, KE nadal analizuje wniosek Budapesztu, ale węgierscy urzędnicy uważają, że pieniądze są wstrzymywane, aby uniemożliwić eurosceptycznemu premierowi Viktorowi Orbanowi otrzymanie ich przed wyborami w kwietniu. Z kolei Francja początkowo odmówiła podania wystarczających informacji na temat tego, co zamierza kupić, powołując się na kwestie bezpieczeństwa; później to zrobiła.
Jak miało działać SAFE?
Zawetowana ustawa zakłada stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa, za pośrednictwem którego rząd mógłby korzystać z pieniędzy z SAFE - unijnego instrumentu nisko oprocentowanych pożyczek na szybkie zwiększenie obronności państw UE. Polski wniosek złożony do programu opiewał na 43,7 mld euro i uzyskał akceptację instytucji unijnych. Tym samym Polska została wskazana jako największy beneficjent programu. Według deklaracji rządu 89 proc. z tych środków miało trafić do polskich firm zbrojeniowych.
Premier Donald Tusk powiedział w piątek przed rozpoczęciem nadzwyczajnego posiedzenia, że rząd był przygotowany na ewentualność zawetowania przez prezydenta ustawy o programie SAFE. Poinformował, że rząd przyjmie uchwałę, na podstawie której zostanie zrealizowany program Polska Zbrojna. Weto prezydenta pod ustawą wdrażającą program SAFE nas nie zatrzyma - oświadczył. (PAP)
ipa/ akl/ jpn/


























































