Polska giełda się kurczy. Rekordowy odpływ spółek z GPW

Jeżeli za miarę kondycji rynku kapitałowego wziąć liczbę spółek notowanych na nim, to GPW jest w najgłębszym kryzysie od 14 lat. W 2017 roku z giełdy uciekło rekordowo dużo spółek, niewiele chciało zaś na niej debiutować. Tak słabo przy Książęcej nie było nawet po krachu z 2008 roku.

Do tej pory (stan na dzień 19 grudnia - z uwzględnieniem podziału Marvipolu) statystyka giełdowych debiutów pokazuje 11 nowych spółek, które zasiliły główny rynek Giełdy Papierów Wartościowych w 2017 roku. To wynik najgorszy od 2003 roku, a więc 14 lat. Dodatkowo warto zauważyć, że tylko 7 spółek jest dla rynku zupełnie "świeżą krwią", 4 debiuty z 2017 roku to bowiem przejścia z NewConnectu. Rok się jeszcze wprawdzie nie zakończył, ale całą statystykę zapewne powiększy jedynie R22, który debiut wstępnie zaplanował na 28 grudnia. W obwodzie pozostaje jeszcze ewentualnie NanoGroup, które ofertę już przeprowadziło, ale debiut przesunęło na nieokreślony dzień. Nawet jeżeli policzymy te dwa przypadki, licznik i tak wskaże ledwie 13 debiutów.

Z debiutami najsłabiej od lat. Nawet jak R22 zdąży zadebiutować w tym roku, to statystyka i tak będzie najgorsza od 2003 roku
Z debiutami najsłabiej od lat. Nawet jak R22 zdąży zadebiutować w tym roku, to statystyka i tak będzie najgorsza od 2003 roku (Bankier.pl)

Tymczasem wskaźnik wycofań podąża w zupełnie inną stronę. Rok 2017 będzie pod tym względem rekordowy, z GPW bowiem zniknęło już 20 spółek, które na koniec 2016 roku były jeszcze przy Książęcej notowane. Wcześniej rekordem było 19 "ucieczek" w ciągu roku. Taki wynik zanotowany został w 2002, 2003 i 2016 roku.

W efekcie 2017 rok będzie trzecim w historii GPW, w którym liczba spółek notowanych na głównym rynku spadnie (z 487 na koniec 2016 roku do najprawdopodobniej 478 na koniec 2017 roku). Dwa poprzednie tego typu przypadki miały miejsce w latach 2002-03, a więc tuż po pęknięciu bańki internetowej. Później na GPW trwała wielka hossa, także w debiutach - w rekordowym 2007 roku liczba spółek netto wzrosła aż o 67. Krach finansowy przyniósł wprawdzie spowolnienie tego trendu, jednak nawet w najsłabszym po wielkiej hossie 2009 roku, gdy na GPW zadebiutowało ledwie 13 spółek, wciąż netto liczba spółek rosła.

Względem ubiegłego roku wzrosła liczba wycofań, spadła zaś liczba debiutów
Względem ubiegłego roku wzrosła liczba wycofań, spadła zaś liczba debiutów (Bankier.pl)

Lata 2010-15 to znów powrót nieco lepszej koniunktury, przynajmniej jeżeli chodzi o wzrost liczby spółek na GPW. Wprawdzie brak było takich szaleństw jak w 2007 roku, statystyka ta notowała jednak stosunkowo stabilne i przyzwoite wzrosty. Załamanie przyniósł 2016 rok, gdy liczba debiutantów i wycofanych się zrównała. W 2017 roku zapaść się jeszcze pogłębiła i w efekcie liczba spółek netto na GPW spadła po raz pierwszy od 14 lat. I to o aż - według obecnych danych - 9 podmiotów.

Koniunktura ma znaczenie

Skąd te negatywne zmiany? Po pierwsze warto zauważyć, że statystyki debiutów/wycofań wykazują pewien związek z rynkową koniunkturą. To o tyle istotne, że ostatnie lata nie były dla giełdowych indeksów najlepsze. Po odbiciu z 2009 roku na GPW - szczególnie na dużych spółkach - zapanował marazm. Nawet gdy indeksy ruszyły w górę, nim zaczęła się poważna hossa, przychodziła korekta. Od maja 2015 roku na rynku zaczęły przeważać zaś spadki, które trwały także przez sporą część 2016 roku. Ożywienie na rynku, które później nadeszło trwa dopiero od roku, stąd w pewnym stopniu spadek zainteresowania giełdą w 2016 i 2017 roku był uzasadniony. Bo któż chciałby debiutować w bessie?

Koniunktura ma wpływ na napływ spółek. Argument ten nie wystarcza jednak, by powiedzieć, że rok 2018 przyniesie przełom
Koniunktura ma wpływ na napływ spółek. Argument ten nie wystarcza jednak, by powiedzieć, że rok 2018 przyniesie przełom (Bankier.pl)

Warto jeszcze zwrócić uwagę na pewne przesunięcie. Nim hossa/bessa się rozwiną, nim wszystkie debiutowe formalności zostaną dopięte, mija trochę czasu. Debiut to długotrwały proces, stąd nagłe załamanie/poprawienie się koniunktury nie wpływa na decyzję debiutujących od razu. Widać to na danych historycznych. Zazwyczaj poprawa statystyki liczby spółek przychodzi rok, dwa po poprawie koniunktury. Podobna zależność występuje przy załamaniu, co szczególnie widać w latach 2007-09. Idąc tym tropem, 2018 rok może przynieść sporą poprawę, debiutanci brać pod uwagę będą bowiem dobry przełom roku 2016/17. Problem polega jednak na tym, że istnieją okoliczności, które podpowiadają zupełnie coś innego.

2018 rok nie musi być lepszy

Po pierwsze to, że 2018 rok może nie przynieść przełomu, widać po nastrojach panujących na GPW. Wciąż głośniej niż o debiutach jest o wezwaniach. Tarczyński, Emperia, Synthos, WDX, Robyg, lista spółek, które właściciele chcą zdjąć z giełdy jest długa. Wezwań na pełną pulę nie wyklucza się także w w przypadkach Netii czy Kogeneracji. A przecież wymienione tu zostały tylko podmioty, o których oficjalnie wiemy. Niebawem listę uzupełnić mogą kolejne spółki.

Te spółki zostały wycofane z obrotu w 2017 roku
Spółka Data ostatniego notowania Spółka Data ostatniego notowania
POLNA 2017-11-27 FARMACOL 2017-06-19
MACROLOGIC 2017-10-09 APLITT 2017-06-19
CASH FLOW 2017-10-04 KOFOLA CESKOSLOVENSKO 2017-06-05
PELION 2017-09-28 WESTA ISIC SA 2017-05-19
PEGAS NONWOVENS 2017-09-18 ASSECO CENTRAL 2017-04-28
INPOST 2017-09-18 HUTMEN 2017-04-13
INTEGER.PL 2017-09-18 TOPMEDICAL 2017-03-27
OLYMPIC 2017-09-18 GRAAL 2017-03-20
B.A.C.D. 2017-08-21 TELFORCEONE 2017-02-20
POLCOLORIT 2017-07-11 PEKAES 2017-01-09
Źródło: GPW

Po drugie, warto zwrócić uwagę, że rok 2017 jest dobry dla największych spółek, dla tych małych niekoniecznie. Po dobrym styczniu, sWIG80 wpadł w trend spadkowy i obecnie toczy bój o to, by roku nie zakończyć pod kreską. A to przecież koniunktura na szerokim rynku, a nie na kilku dużych spółkach powinna być z punktu widzenia potencjalnych debiutujących ważniejsza.

Akcjonariusze małych spółek nie będą dobrze wspominali 2017 roku. Spadki na giełdzie, spadające zyski. To raczej nie zachęca podobnych spółek do debiutu
Akcjonariusze małych spółek nie będą dobrze wspominali 2017 roku. Spadki na giełdzie, spadające zyski. To raczej nie zachęca podobnych spółek do debiutu (Bankier.pl)

Po trzecie, problem ze spadającą liczbą spółek jest głębszy i nie dotyczy tylko koniunktury stricte giełdowej. W marcu 2015 roku Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe do rekordowo niskich poziomów i - mimo wielu przesłanek za podniesieniem - trzyma je na tym poziomie aż do dziś. Niskie stopy to tańszy kredyt, a przecież giełda to - z punktu widzenia spółek - m.in. miejsce pozyskiwania kapitału na rozwój. Łatwiejsza dostępność kredytu zmniejsza atrakcyjność giełdy, co wpływa zarówno na spadek skłonności do debiutu, jak i wzrost skłonności do uciekania z giełdy.  

Niskie stopy > Tani kredyt > Mniejsza atrakcyjność giełdy
Niskie stopy > Tani kredyt > Mniejsza atrakcyjność giełdy (Bankier.pl)

Należy także dostrzec, że choć debiutów jest mało, to liczba wycofań jest rekordowa. Nie bez znaczenia są tutaj nowe przepisy, które zmieniły zasady raportowania bieżącego. Wcześniej spółki miały jasną podkładkę pod to, co mają raportować, a co nie. Teraz muszą się bardziej zdać na intuicję, co może w przyszłości - w razie złej interpretacji - grozić karami. A te poszły w górę i w zamyśle mają mocniej uderzyć po kieszeniach osoby za spółki odpowiedzialne, a nie tylko spółki. To może zniechęcać do pozostania na GPW - co przyznają sami wycofujący spółki właściciele - a także do ewentualnego debiutu. Kolejną kwestią jest nierozwiązany wciąż problem OFE, które w jednym ze scenariuszy miałyby zostać znacjonalizowane. A fundusze to przecież jeden z głównych akcjonariuszy na rynku, posiadający udziały w wielu firmach.

Warto do tego dodać, że w 2002 roku, gdy ustanawiany był obowiązujący do tego roku rekord wycofań, na głównym rynku notowanych było 230 firm, rok później, gdy rekord wyrównywano 216. Tymczasem na początku 2017 roku było ich aż 487, a więc przeszło dwa razy więcej. Dzisiejsze 20 spółek, które zniknęły z giełdy stanowi więc mniejszy procent ogółu niż 19 z 2002 i 2003 roku. To zaburza nieco statystykę.

W Europie też odpływ

Nie można także analizować sytuacji w Polsce bez spojrzenia na to, co dzieje się w Europie. A tutaj trend jest podobny. Jak wynika z listopadowych danych Europejskiej Federacji Giełd (FESE) mniej spółek niż przed rokiem jest notowanych także na giełdach w Hiszpanii, Grecji, Czechach, Niemczech, Szwajcarii oraz na Węgrzech. Wzrosty zanotowano zaś w Rumunii, Irlandii, Austrii oraz przede wszystkim w krajach nordyckich. Nasz słaby wynik na tle Europy nie jest więc zaskoczeniem.

Największe debiutowe oferty ostatniej dekady
Spółka i data debiutu Suma oferty w mln zł
PZU - 12.05.2010 8068,54
PGE - 06.11.2009 5968,81
JSW - 06.07.2011 5371,48
Play - 27.07.2017 4375,76
Tauron - 30.06.2010 4211,90
Energa - 11.12.2013 2405,88
Alior Bank - 14.12.2012 2094,12
Enea - 17.11.2008 1989,32
Dino - 19.04.2017 1654,97
PKP Cargo - 30.10.2013 1422,98
GPW - 09.11.2010 1208,07
LC Corp - 29.06.2007 1059,50
Źródło: Opracowanie własne na podstawie GPW


Warto również pamiętać, że 2017 rok był swego rodzaju przełomem, przyniósł bowiem oferty Play, Dino i GetBacku. Debiutów, choć było mniej, jakościowo były lepsze niż w zeszłym roku. Dodatkowo została przerwana trwająca od grudnia 2013 roku posucha, gdy debiutowi nie towarzyszyła żadna oferta wyższa niż 1 mld zł. W kwietniu 2017 roku właściciele Dino zebrali z rynku 1,65 mld zł, w lipcu Play zaś pozyskał aż 4,38 mld zł. W przypadku telekomu był to czwarty największy debiut, jaki miał miejsce na GPW w trakcie ostatniej dekady. I co ważniejsze, największy pochodzący z sektora prywatnego.

Play, Dino i GetBeck uratowali tę statystykę. Do wartości sprzed lat jednak daleko. Jednym z elementów, który podbijał wówczas statystyki były prywatyzacje, których teraz brak
Play, Dino i GetBeck uratowali tę statystykę. Do wartości sprzed lat jednak daleko. Jednym z elementów, który podbijał wówczas statystyki były prywatyzacje, których teraz brak (Bankier.pl)

By podkreślić wagę debiutu Play warto dodać, że była to największa IPO telekomu w Europie od 2012 roku oraz druga największa IPO w ogóle, jaką przeprowadzono na Starym Kontynencie w III kwartale 2017 roku. W dużej mierze dzięki niemu warszawskiej giełdzie przypadło w tym okresie trzecie miejsce na europejskiej mapie IPO. Rodzima giełda ustąpiła tylko Szwajcarii i Wielkiej Brytanii.

W Europie liczba IPO nie spadła tak gwałtownie jak w Polsce
W Europie liczba IPO nie spadła tak gwałtownie jak w Polsce (PWC)

Play, z pewnym wsparciem GetBacku i Dino, uratował wynik pod względem wielkości przeprowadzonych w 2017 roku IPO. Nie może to jednak przesłonić faktu, że wciąż jest problem z liczbą ofert. Podczas gdy w Polsce nadal ona spada, w Europie, po trzech kwartałach 2017 roku było ich o 16,7 proc. więcej niż w podobnym okresie 2016 roku. My nie możemy wybić się ponad wynik z fatalnego 2009 roku, w Europie wynik po trzech kwartałach 2017 roku jest o 223 proc. większy niż wówczas. To dowód na to, że nasz rynek ma swoje problemy i stanowią one istotną część fatalnego wyniku za 2017 rok.

Te spółki zostały wycofane z obrotu w 2017 roku
Spółka Data ostatniego notowania
POLNA 2017-11-27
MACROLOGIC 2017-10-09
CASH FLOW 2017-10-04
PELION 2017-09-28
PEGAS NONWOVENS 2017-09-18
INPOST 2017-09-18
INTEGER.PL 2017-09-18
OLYMPIC 2017-09-18
B.A.C.D. 2017-08-21
POLCOLORIT 2017-07-11
FARMACOL 2017-06-19
APLITT 2017-06-19
KOFOLA CESKOSLOVENSKO 2017-06-05
WESTA ISIC SA 2017-05-19
ASSECO CENTRAL 2017-04-28
HUTMEN 2017-04-13
TOPMEDICAL 2017-03-27
GRAAL 2017-03-20
TELFORCEONE 2017-02-20
PEKAES 2017-01-09
Źródło: GPW

Adam Torchała

Źródło:
Firmy:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
3 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
3 6 trooper

Od początku roku na GPW jestem ponad 17% do przodu ;)
W 2018 liczę na podobne zwroty

! Odpowiedz
7 1 akki

wow tyle na btc to mialem dziennie ... mialem bo siedze juz na kasie...

! Odpowiedz
0 0 jacek-19 odpowiada akki

co to jest to bct ?

! Odpowiedz
3 36 rekin1986

Sranie w banie pierdzielenie o Chopinie

Z naszą GPW problem jest gdzie indziej

Jest dużo spółek wydmuszek które nie mają odzwierciedlenia w majątku trwałym firmy

Co to znaczy

Jeżeli firma ustala wartość księgową papieru na 1 zł sprzedaje po 10 zł pozyskuje z rynku 500 mln zł czyli sprzedaje 50 mln akcji czyli dysponuje wartością księgową na poziomie 50 mln zł reszta jest kredytem inwestycyjnym to inwestor oczekuje określonej stopy zwrotu w określonym horyzoncie czasowym

Jeżeli pozyskane środki są przeznaczone na inwestycje w majątek trwały który będzie przynosił stały zysk pomniejszony o amortyzację to problemów nie ma wszystko kwestia polityki dywidendowej

Najgorzej utworzyć spółkę jedną potem drugą i sprzedawać między sobą papiery windując cenę do poziomów kosmicznych po czym zrobić ofertę publiczną a potem dołować akcje i robić przymusowy wykup grunt , ze jelenie zrobieni w bambuko

Powinna być zasada , że spółka musi mieć majątek trwały równy wartości księgowej papierów z dnia emisji czyli jak emituje papiery za 500 mln to mam na to pokrycie w majątku trwałym firmy też za 500 mln a nie , że papiery warte 50 mln puszczam za 500 mln bez odzwierciedlenia w majątku trwałym w działalności operacyjnej pomniejszonej o amortyzację z uwzględnieniem polityki dywidendowej

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
11 17 piwic

I własnie dlatego, że jest tak źle alokowałem spory kapitał na giełdę. Większosć zrobi to samo, ale dopiero gdy giełda będzie na szczytach, a potem znów będzie płacz, że giełda to szulernia i niszczyciel kapitału.

! Odpowiedz
0 1 jacek-19

mysle ze masz po 100 CPI FON,Indygo i Resbud . 1000 Kredos-a . Ireszte kasy wsadziles jako Polak w ORZBIALY - 2 sztuki .

! Odpowiedz
10 26 loool

Bo niby kto zarabia na tej giełdzie?? Pieniądz to informacja a informację mają ci w zarządach i to oni przez słupy zarabiają na akcjach a zwykły frajer Kowalski to finansuje. Niestety ale era giełd w takiej formie jak obecnie już przechodzi do historii . Jeszcze tylgo głupi amerykanie pozamiatają i zgaszą światło i giełdy długo nie podniosą się z dołka.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 silvio_gesell

„Pieniądz to informacja„

Nie, pieniądz to czas. Kapitał to informacja, a dokładnie to populacja osób nie posiadających dostępu do informacji.

! Odpowiedz
8 26 hdrvn

Bo GPW to jedna wielka szulernia i złodziejstwo. Wolę inwestować w USA, giełdach zachodniej Europy a nawet dalekiego wschodu. Gdzie inwestora nie traktuje się jako potencjalnego frajera i łatwe źródło kapitału, tylko jako partnera w biznesie.

! Odpowiedz
Rozlicz PIT za 2017
szybko i bez błędów

Darmowy program
PIT 2017

e-pity logo
Copyright 2009-2017 e-file sp. z o.o. sp. k.

GPW 0,00% 47,70
2018-01-19 17:04:48
WIG 0,28% 66 897,08
2018-01-19 17:05:00
WIG20 0,41% 2 601,82
2018-01-19 17:15:00
WIG30 0,41% 2 990,81
2018-01-19 17:15:00
MWIG40 0,00% 5 024,20
2018-01-19 17:05:00
DAX 1,15% 13 434,45
2018-01-19 17:35:00
NASDAQ 0,55% 7 336,38
2018-01-19 22:02:00
SP500 0,44% 2 810,30
2018-01-19 21:59:00

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.

Przemek Barankiewicz - Redaktor naczelny portalu Bankier.pl

Jesteśmy najważniejszym źródłem informacji dla inwestorów, a nie musisz płacić za nasze treści. To możliwe tylko dzięki wyświetlanym przez nas reklamom. Pozwól nam się dalej rozwijać i wyłącz adblocka na stronach Bankier.pl

Przemek Barankiewicz
Redaktor naczelny portalu Bankier.pl