

Polacy są innowacyjnym narodem, a miejsce tuż za Chińczykami jest dla nas sporym osiągnięciem

Najlepszym antidotum na zastój gospodarczy są innowacje, tworzenie produktów i usług, które sprawiają, że życie staje się lepsze — stwierdzają autorzy najnowszego rankingu „The Global Innovation Index” opracowanego przez agencję Bloomberg.
Polska zajęła w nim 25. miejsce, a bezpośrednio przed nami znaleźli się Chińczycy, Hiszpanie i Włosi, czyli znacznie większe gospodarki. Wyprzedziliśmy natomiast m.in. Słowenię, Malezję, Hongkong, Czechy i Turcję. — To jest magiczny czas — mówi Jim Breyer, miliarder i inwestor działający na rynku venture capital. Jego zdaniem, innowacje jeszcze nigdy nie były tak rozpędzone jak obecnie.
Świat może więc spodziewać się przełomowych i ciekawych produktów, które będą stopniowo lub rewolucyjnie zmieniać sposób życia. Na czele rankingu innowacji Bloomberga wylądowała Korea Południowa, która wyprzedziła Japonię i Niemcy. Wyniki pokazują jednak, że nie trzeba być wielkim narodem z potężnymi zasobami, aby odnosić sukcesy. W innowacyjności liczy się gotowość do ryzyka, akceptacja niepowodzeń i solidność badawcza. Do pierwszej dziesiątki wdarły się więc stosunkowo małe kraje — Finlandia, Izrael i Szwecja. Bloomberg korzystał z wielu danych z różnych źródeł, a wynik ogólny opracował na podstawie kilku kategorii: badania i rozwój, produkcja, spółki high-tech, edukacja, personel badawczy i patenty.
Więcej na ten temat - w dzisiejszym "Pulsie Biznesu"




























































