- Program Operacyjny "Innowacyjna Gospodarka" w praktyce sprawdza się bardzo dobrze. Program ten jest adresowany do wszystkich firm w całej Polsce. Skupia się na dofinansowaniu projektów innowacyjnych dzięki inwestowaniu w najnowsze technologie i innowacyjne badania - mówi Monika Karwat-Buty z PARP.
Dołączę się do opinii moich przedmówców - jeden wielki przekręt. Kryteria oceniania projektów są niejasne, zależą od widzimisię "rady mędrców". Totalny brak kompetencji urzędasów w merytorycznych dyskusjach nt projektów - wiem bo sam się starałem i nawet prostym językiem nie dało się przetłumaczyć pewnych rzeczy. Jak zwykle Dołączę się do opinii moich przedmówców - jeden wielki przekręt. Kryteria oceniania projektów są niejasne, zależą od widzimisię "rady mędrców". Totalny brak kompetencji urzędasów w merytorycznych dyskusjach nt projektów - wiem bo sam się starałem i nawet prostym językiem nie dało się przetłumaczyć pewnych rzeczy. Jak zwykle była to walka z wiatrakami.
Przekret i tyle. Prowadze dzialalnosc i potrzebowalem inowacji. Zastanawialem sie czy robic to ze srodkow unijnych. Okazalo sie ze koszty dokumentacji i nadzoru pochlaniaja calosc dofinansowania. Przelewanie z pustego w prozne!!!
Ten PARP to skorumpowane urzędasy - dają pieniądze firmom, które w "innowacyjny" sposób robią okleiny do drzwi, czy wkłady do zmywarek , a odrzucili wniosek np biotechnologicznej firmy z zakresu inżynierii tkankowej, która wygrała już wiele konkursów na innowacyjną firmę. ZŁODZIEJE!!!
Bla, bla, bla. Ten program to jeden wielki przekręt. Najwięcej zarabiają na nim urzędnicy którzy oceniają przydatność poszczególnych projektów. W jaki sposób? Łatwo się domyślić.
Ciekawe czy urzędy skarbowe wezmą pod lupę tą urzędniczą chołotę.