REKLAMA

PiS przejmuje polską piłkę

2020-09-18 06:52
publikacja
2020-09-18 06:52
fot. Adam Chełstowski / FORUM

Przez osiem lat prezes PZPN Zbigniew Boniek żył dobrze z każdą władzą. Wystarczyło zdanie na Twitterze, by zaczęła się wojna o to, kto weźmie władzę w najbogatszym sportowym związku – podaje w piątek "Gazeta Wyborcza".

30 czerwca, tuż po ogłoszeniu wyników I tury wyborów prezydenckich, prezes PZPN napisał: "Prezydent Polski może być wybrany głosami ludzi środowiska wiejskiego, głosami emerytów i ludzi z podstawowym wykształceniem. To chyba trochę dziwne w tak pięknym i rozwijającym się kraju jak nasza Polska". "I się zaczęło" – wskazuje "GW".

Gazeta przypomina, że rano 10 września agenci CBA weszli do biur Polskiego Związku Piłki Nożnej oraz 16 siedzib wojewódzkich. Po godz. 6 pojawili się m.in. w mieszkaniu Macieja Sawickiego, sekretarza generalnego PZPN. Do Zbigniewa Bońka, jak informuje "GW" nie przyszli – prezes był w Rzymie, gdzie mieszka na stałe.

Wyborcza zauważa, że agenci działali na zlecenie Prokuratury Krajowej w Szczecinie, która od ośmiu lat zajmuje się tzw. aferą melioracyjną w Zachodniopomorskiem. W jednym z wątków afery w 2019 r. zarzuty oszustwa i prania brudnych pieniędzy postawiono Łukaszowi B., synowi jednego z pięciu wiceprezesów PZPN.

"GW" podaje, że agenci CBA w PZPN, siedzibach wojewódzkich oraz mieszkaniach prywatnych nie zajmowali się wyłącznie aferą melioracyjną i jej odpryskami. Zabezpieczyli wiele tomów dokumentów, w tym informacje o rozprowadzaniu biletów VIP na mecze ME 2016 we Francji.

Gazeta podnosi, że jesienią 2020 r. Boniek miał zakończyć prezesurę w PZPN, dobiega końca jego druga i ostatnia kadencja. Ale w jednej z ustaw uchwalonych w związku z pandemią znalazł się zapis przedłużający o rok kadencje prezesów związków sportowych.

Nowe władze wybierze walne zgromadzenie, w którym zasiadają głównie przedstawiciele 16 wojewódzkich związków oraz przedstawiciele klubów ekstraklasy i I ligi. Faworytem Bońka – według "GW" - jest Marek Koźmiński, obecny wiceprezes PZPN.

Gazeta podaje, że PiS do ścisłych władz PZPN postara się wprowadzić swojego człowieka. Według "GW" wśród kandydatów na "namiestnika PiS" w PZPN w grę wchodzą dwa nazwiska: Mieczysław Golba, senator Solidarnej Polski, prezes Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej, oraz Tomasz Poręba, europoseł PiS, kibic Stali Mielec. (PAP)

ktl/ mmu/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Sport i pieniądze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki