REKLAMA
TYLKO U NAS

Patrioto, po co nam protokół z Kioto?

2011-02-02 13:00
publikacja
2011-02-02 13:00
W ramach walki z globalnym ociepleniem w 2005 roku 141 państw ratyfikowało protokół z Kioto. Jego celem jest m.in. redukcja emisji gazów powodujących efekt cieplarniany. Z drugiej strony to świetna szansa na biznes. Bankier.pl sprawdził, kto na tym skorzysta i czy Polskę na to stać.

Każdy chyba przyzna, że globalne ocieplenie coraz bardziej zyskuje na popularności. Argumenty stawiane przez specjalistów, bardzo często zmuszają nas do refleksji: jaki los czeka naszą planetę. Dane statystyczne mówią nam o alarmujących wzrostach średnich temperatur, a atmosferę podgrzewają kolejne katastroficzne filmy. Pojawiają się nawet tezy, że problemem paradoksalnie jest globalne ochłodzenie. Czym by to nie było, jest świetnym pretekstem aby wykorzystać to na swoją korzyść.

Limity emisji CO2


Po ratyfikacji protokołu z Kioto, w sposób naturalny pojawił się pomysł, aby stworzyć możliwość obrotu jednostkami CO2. Idea jest szczytna. Kraje, które emitują mniej szkodliwych gazów zostają docenione. Niewykorzystane limity sprzedadzą na rynku. Kraje, które są "trucicielami świata" i emitują gazów więcej, będą zmuszone dokupić brakujące limity.

Jednostka CO2 odpowiada jednej tonie emitowanego dwutlenku węgla. Istnieje możliwość generowania jednostek na swoją korzyść jeśli działamy na rzecz pochłaniania szkodliwych gazów np. zalesiając tereny lub stosując alternatywne źródła energii. Zauważmy, że w ciągu całego swojego życia, jedno drzewo jest w stanie pochłonąć nawet 1 tonę dwutlenku węgla.

Emisja CO2 w Unii Europejskiej
Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych ONZ i MFW z 2007 roku.

Polska zaliczana jest do największych trucicieli Unii i jednocześnie należy do najmniej zamożnych krajów wspólnoty. Choć aktualnie sytuacja uległa poprawie, to nadal wartość emisji CO2 przypadająca na jednostkę PKB jest bardzo wysoka.

Pozostaje nam zauważyć, które państwa emitują najwięcej szkodliwych gazów, a które dzięki postępowi technologicznemu emitują ich znacznie mniej. Wszystko zależy od przyjęcia sposobu przyznawania limitów dla poszczególnych państw. Jeśli KE nie uwzględni specyfiki poszczególnych gospodarek, a jedynie PKB czy wielkość kraju, niekorzystnie odbije się to na państwach takich jak Polska.

Gospodarka Polski, która opiera się na energii z węgla, emituje relatywnie znacznie więcej CO2 niż np. Francja. Czy zatem będziemy zmuszeni kupować brakujące limity od wiele bogatszych krajów z Europy Zachodniej? Odpowiedź kształtuje się w pewien obraz nowo powstającego podatku o zasięgu globalnym. A patrząc na Europę to właśnie taki będzie efekt ochrony środowiska. Drenowanie biedniejszych krajów na rzecz państw krezusów dysponujących zielonymi technologiami.

Biznes to biznes


Można dojść do wniosku, że bogatszych krajów nie będzie trzeba wiele prosić aby korzystały na handlu limitami CO2. Kraje, które dochodząc do swojego bogactwa, jeszcze tak niedawno bez skrupułów niszczyły środowisko naturalne. Teraz uznały, że musimy zacząć dbać o środowisko. Przecież od tego zależy przyszłość naszych dzieci - mówią.

Jeśli rzeczywiście chodzi o dobro wyższe jakim jest czyste środowisko, to Komisja Europejska musi dostrzec, że nie stać nas na niektóre luksusy. Równie dobrze można pomyśleć o opodatkowaniu wulkanów. Elektrownia Bełchatów emituje około 35 mln ton CO2 rocznie. Dla porównania to tak, jakbyśmy mieli swój własny wulkan Etna.

Chcesz wybrać dla siebie najlepsze
konto oszczędnościowe?

Pomimo słusznej idei jaką niewątpliwie jest ochrona środowiska naturalnego, nie można nadawać jej najwyższego priorytetu dla wszystkich obywateli. PKB na mieszkańca, który sytuuje Polskę na jednej z ostatnich pozycji w UE mówi jasno - nie stać nas na takie poświęcenie. Wiele gospodarstw domowych jedząc dzisiaj posiłek nie wie jeszcze, czy jutro będzie miało co włożyć do garnka.

Ciężko forsować idee zrównoważonego rozwoju w kraju, gdzie spora część mieszkańców nadal walczy o zaspokojenie podstawowych potrzeb człowieka.

Przed rządem Donalda Tuska stoi zatem duże wyzwanie. Nie tyle nawet co wyzwanie, ale szansa udowodnienia, że potrafi zadbać o polski interes w Unii Europejskiej. W przeciwnym razie konsekwencje odczują wszyscy obywatele, płacąc dużo więcej za energię elektryczną.

Krzysztof Gołdy
Bankier.pl
k.goldy@bankier.pl

 

 
Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (13)

dodaj komentarz
~kuzyn_maupy
czyżby Polska zamierzała się w końcu postawić NWO ? a propos tego niewinnego Klubu Rzymskiego znalazłem coś takiego - cytat z prisonplanet o "First Global Revolution": "...na myśl przychodzą skojarzenia z komunizmem i faszyzmem, który zakładał podporządkowanie wszystkich organizacji społecznych, ekonomicznych, politycznych,czyżby Polska zamierzała się w końcu postawić NWO ? a propos tego niewinnego Klubu Rzymskiego znalazłem coś takiego - cytat z prisonplanet o "First Global Revolution": "...na myśl przychodzą skojarzenia z komunizmem i faszyzmem, który zakładał podporządkowanie wszystkich organizacji społecznych, ekonomicznych, politycznych, religijnych itd. centralnym władzom. Głosił równość, braterstwo, solidarność i pokój na całym świecie, w rzeczywistości będąc zaprzeczeniem tych idei. Głosił stworzenie utopijnej rzeczywistości, gdzie każdy będzie żył w dostatku i szczęściu, a zakończył życie ponad 100 milionów ludzi, i był formą nowoczesnego niewolnictwa. Głosił również stworzenie nowego człowieka, wyzwolonego spod władzy religii, w Niemczech był to "Übermensch". Zamiast wyzwalać system podporządkowywał umysły nowej religii nazwanej Humanizmem, w Niemczech była to odbudowa wierzeń pogańskich.

System, który został opisany w "Pierwszej Globalnej Rewolucji", jest systemem który łączy najgorsze cechy socjalizmu sowieckiego (blok sowiecki) z socjalizmem narodowym (faszyzm). Centralnym punktem jest człowiek, przeciwko któremu organizowany jest cały aparat rządowy. Wszelka aktywność edukacja, wojsko, przedsiębiorstwa prywatne, rodziny będą w pełni kontrolowane i regulowane. Zakłada się modyfikację genetyczną nie tylko roślin... ale i rodzaju ludzkiego. W tym systemie państwa narodowe będą podporządkowane światowemu systemowi. Czy o taką przyszłość nam chodzi ?..."

i to samo dotyczy ACTA i pro@merykańskiego systemu korupcyjnych, złodziejskich monopoli pseudo "własności intelektualnej...
~angelina1942@windows
prawda - autor artykułu jest na poziomie gimnazjalisty
2. dziury ozonowej nie ma czego sie obawiac - dziejo sie na ziemi coraz lepsze rzeczy z pogoda i przyroda i natura i ludzmi
~heh
Eurokomuna nas wykończy nie "globalne ocieplenie" czy "dziura ozonowa" która też miała być bajką potrzebną do stworzenia globalnego przekrętu na kasę, no ale do końca im nie wyszło jak było w założeniach.
~gs
Wszystkim ekologom czyli jednej z największych organizacji OSZUSTÓW przypomnę głośny niegdyś temat dziury ozonowej.
Mamy 2011. Wg ówczesnych prognoz obecnie powinniśmy sie chować pod ziemią, bo ultrafiolet miał nas spalić.
Rzekome globalne ocieplenie to taka sama bujda.
~smaug
Kioto nas praktycznie nie ogranicza. Jego nowe wydanie, obecnie negocjowane - zobaczymy. Co jest już naprawdę bolesne, to europejski system handlu emisjami, Tu jednak apele pana redaktora są o jakieś 3 lata spóźnione. Dyrektywa dawno przyjęta, teraz tylko znacznie niższego szczebla przepychanki z Komisją o definicje mogą jeszcze Kioto nas praktycznie nie ogranicza. Jego nowe wydanie, obecnie negocjowane - zobaczymy. Co jest już naprawdę bolesne, to europejski system handlu emisjami, Tu jednak apele pana redaktora są o jakieś 3 lata spóźnione. Dyrektywa dawno przyjęta, teraz tylko znacznie niższego szczebla przepychanki z Komisją o definicje mogą jeszcze coś zmieniać. Proponuję trochę poczytać, choćby z prasy (!), potem pisać.
~Michal
Przepraszam, ale Pan nazywa sie dziennikarzem? Artykul na poziomie rozprawki dzieciaka z liceum. Az przykro sie czyta...
~www
Globalne ocieplenie straciło na popularności. TO FAŁSZ. Proszę sobie zobaczyć : http://meteoclimat.wordpress.com/2009/01/17/
~zaplace wiecej
oczywiscie, czemu nie, bardzo chetnie zaplace za energie elektryczną kolejne kilka- kilanascie procent więcej .......... zeby zylo sie lepiej. wszystkim
~ekolog
kraje zachodnie śmieją nam się prosto w twarz - za swoich czasów wydoiły ostro środowisko, a teraz nam każą za to płacić

poza tym cały temat ochrony środowiska to o wiele bardziej skomplikowana sprawa niż limity emisji CO2 - tu musi zajść zmiana w głowie kazdego czlowieka
~KB
z interesem ochrony środowiska - a więc powodem, dla którego limity zostały ustanowione. Czy nie należy się zastanowić nad zakazem ich odsprzedawania?

Takie transakcje powinny być ścigane jako niezgodne z postanowieniami ONZ o ochronie środowiska i zasobów Ziemi.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki