Pesymizm dotyczący kondycji światowej gospodarki (a przede wszystkim gospodarki Stanów Zjednoczonych) był odzwierciedlony m.in. poprzez bardzo duży spadek notowań ropy naftowej. Wczoraj kontrakty na ropę WTI znalazły się wśród liderów spadków - zostały one przecenione o 5,96% do poziomu 86,44 USD za baryłkę. Spanikowanym inwestorom udało się więc to, co nie udało się wcześniej Międzynarodowej Agencji Energetycznej, która poprzez sprzedaż części swoich rezerw miała zamiar zepchnąć cenę ropy WTI co najmniej do okolic 90 USD za baryłkę.
W dół kierowała się wczoraj także cena miedzi. Notowane w Nowym Jorku kontrakty na ten metal zostały przecenione o 2,88% do poziomu 4,2120 USD za funt. Inwestorzy emocjonalne zamykali długie pozycje na rynku miedzi, praktycznie ignorując utrzymującą się napiętą sytuację dotyczącą podaży tego surowca. Wczoraj na ten problem zwrócił uwagę prezes chilijskiej spółki Codelco, Diego Hernandez, który powiedział, że dostępne złoża miedzi są coraz gorszej jakości, co tworzy presję na wzrost kosztów wydobycia.
Codelco jest największym producentem miedzi na świecie. Na drugim miejscu znajduje się spółka Freeport-McMoRan, która też stoi w obliczu problemów. Pracownicy należącej do tego koncernu kopalni Grasberg w Indonezji zagrozili bowiem strajkiem, jeśli do 17 sierpnia zarząd nie dogada się z nimi w sprawie podwyżek płac.
Wczoraj taniały także zboża. Niedźwiedzie były najbardziej aktywne na rynku pszenicy (spadek o 3,88%), co wynikało z coraz lepiej widocznej konkurencji rosyjskiego zboża wobec pszenicy z USA. Wczoraj bowiem Egipt, będący największym na świecie importerem pszenicy, kupił 180 tysięcy ton tego zboża od Rosjan, płacąc za tonę około 262 USD. Tymczasem cena amerykańskiej pszenicy znajduje się w okolicach 275 USD za tonę.
Dziś rano nastroje inwestorów są zróżnicowane. Niektóre surowce odreagowują spadki (ropa naftowa, złoto), zaś inne je pogłębiają (miedź, zboża). Dziś na rynkach towarów szykuje się kolejny nerwowy dzień. Na uwagę zasługują popołudniowe dane makro z amerykańskiego rynku pracy, które wpłyną na oczekiwania co do perspektyw dla amerykańskiej gospodarki - a pośrednio zapewne także wpłyną na ceny towarów.
Ropa: Panika wśród inwestorów doprowadziła do przełamania linii średnioterminowego trendu wzrostowego, służącej jeszcze do wczoraj za wsparcie. Obecnie ceny ropy znajdują się na najniższym poziomie od połowy lutego. Okolice 85 USD za baryłkę (czyli lokalne minimum z połowy lutego) służą jako wsparcie i dziś mogą przynajmniej przyhamować ruch cen ropy na południe.
Miedź: Notowania miedzi gwałtownie spadają - dziś naruszyły one ważne wsparcie w okolicach 4,20 USD za funt, które niemal przez cały maj i czerwiec służyło jako opór. Możliwe, że poziom ten zmobilizuje byki do aktywności. Jeśli nie, to kolejną ważną barierą dla niedźwiedzi będą dopiero okolice 4 USD za funt.
Złoto: Wczoraj na fali pesymizmu w dół wędrowały także ceny złota. Przecena była jednak niewielka, a dziś obserwujemy już powrót do wzrostów. Korekta spadkowa nadal jest możliwa, jednak w średnim i długim terminie prawdopodobnie będzie dominować strona popytowa.
Srebro: Wczorajsza przecena srebra była gwałtowna, jednak zadziałało wsparcie w okolicach 39 USD za uncję, wzmacniane dodatkowo linią 30-sesyjnej średniej ruchomej. MACD znów wygenerował sygnał sprzedaży, jednak w obserwowanym obecnie ruchu bocznym te wskazania należy potraktować z rezerwą. Dziś prawdopodobnie czeka nas odrabianie strat.
Kukurydza: Notowania kukurydzy kierują się na południe i dziś dotarły one do linii 14-sesyjnej średniej ruchomej, która służy jako wsparcie. Dziś to wsparcie prawdopodobnie będzie testowane, zwłaszcza że większość wskaźników sprzyja niedźwiedziom.
Pszenica: Niedźwiedzie na rynku pszenicy są bardzo aktywne - dziś doprowadziły one do naruszenia wsparcia w postaci linii krótkoterminowego ruchu wzrostowego, jednak nadal znajdują się tuż nad linią 30-sesyjnej średniej ruchomej. Średnia ta jest szansą dla byków, chociaż pokonanie niedźwiedzi będzie dziś trudne - stronie podażowej sprzyja większość wskaźników (a MACD jest bliski wygenerowania sygnału sprzedaży).
Dorota Sierakowska
Analityk DM BOŚ


























































