Oto pomysł ministra Tchórzewskiego na energetykę i węgiel

Dekarbonizacja, opłaty za emisję CO2, nacisk na odnawialne źródła i klimatyczna odpowiedzialność - hasła te co i rusz słyszymy z Brukseli, gdy pojawia się temat polskiej energetyki. Tymczasem przeszło 80 proc. polskiego miksu energetycznego stanowi węgiel. Na III Dolnośląskim Kongresie Energetycznym minister Tchórzewski przekonywał jednak, że ma pomysł w jaki sposób sprawić, by Bruksela była syta i górnictwo całe.

Oto pomysł ministra Tchórzewskiego na energetykę i węgiel
Oto pomysł ministra Tchórzewskiego na energetykę i węgiel (fot. Tomasz Adamowicz / FORUM)

- Transformacja musi przebiegać w taki sposób, żeby społeczeństwo ją udźwignęło - oświadczył Tchórzewski, nawiązując do "mody" na OZE i dekarbonizację. - My nie możemy w takim zakresie przenieść obciążeń na barki ludzi, jak zrobili to na przykład to Niemcy. Polak ma dużo mniejszą siłę nabywczą niż Niemiec. Mamy dystans do nadrobienia i musimy mieć tego świadomość - dodał.

Zdaniem ministra Komisja Europejska musi zaś zrozumieć, z jakiego poziomu startuje Polska, że węgiel jest u nas podstawą całego systemu. - To nie wina Polski, że mamy energetykę węglową, a nie na przykład jądrową. Taka była decyzja Związku Sowieckiego. Budowali u siebie elektrownie jądrowe, ale nam kazali węglowe. Tak to się odbywało. Stąd w 1989 roku 99 proc. energii elektrycznej pochodziło z węgla - wskazywał minister i dodał jednocześnie, że od tego czasu dokonaliśmy już sporego postępu, którym trzeba się chwalić na zewnątrz.

Polska ma propozycję

Tchórzewski wcale jednak nie chce iść na wojnę z Komisją Europejską, która stawia nam wymogi co do kształtu przyszłego miksu energetycznego i chce abyśmy odchodzili od węgla. - W Komisji Europejskiej są normalni ludzie, jeżeli się przekazuje informacje, mówi się jak to rzeczywiście wygląda i jakie mamy rzeczywiste szanse, można ich przekonać do swoich racji. Trzeba je tylko poprzeć argumentami - stwierdził minister.

Jak wskazywał Tchórzewski do tej pory "negocjacje" Polski z Komisją nie przebiegały jak należy. - Polska mówiła „nie, bo nie, węgiel jest podstawą i jakoś tam wepchniemy energetykę odnawialną, żeby tylko pokazać, że próbujemy wykonać zobowiązania”. Brakowało jednak rzeczywistej perspektywy. Unia zażądała od nas byśmy przedstawili konkretne cele i plany i ja to właśnie uczyniłem - zaznaczył Tchórzewski.

Polska dekarbonizacja bez ubytku dla górnictwa

Minister swoją deklarację powtórzył na Kongresie. - W roku 2050 będziemy 50 proc. energii elektrycznej produkowali z węgla. W tym samym czasie dochodzimy do średniej 550 w kraju (limit emisji CO2 w gramach na kWh, na który zgodziła się Unia - przyp. red.) - zapowiedział Tchórzewski.

Procentowy udział w krajowej produkcji energii elektrycznej poszczególnych grup elektrowni według rodzajów paliw w 2016 roku.
Procentowy udział w krajowej produkcji energii elektrycznej poszczególnych grup elektrowni według rodzajów paliw w 2016 roku. (PSE)

Najważniejsze z punktu widzenia sektora górniczego wydaje się to, że minister jednocześnie oświadczył, że "redukcji wydobycia węgla w Polsce do 2050 roku być nie musi". Tchórzewski chce więc ograniczyć produkcję energii z węgla, jednocześnie utrzymując jego wydobycie. Jak to zamierza osiągnąć?

Cała wiara w rosnące zapotrzebowanie

Minister w swoich wyliczeniach opiera się na założeniu, że w Polsce będzie wzrastało zużycie energii. - Mamy z 2015 roku na 2016 wzrost zużycia energii elektrycznej o 2,4 proc. i informację za trzy kwartały 2017 roku, wskazujące, że już wzrosło o kolejne 2 proc. Tempo wzrostu zużycia nie maleje - zauważył minister. - Jeżeli nawet weźmiemy pod uwagę średni w wzrost o 1,5 proc. to w 2030 roku na polskim rynku potrzebne będzie ok. 23 proc. energii więcej - dodał.

Średnie roczne krajowe zapotrzebowanie na moc oraz maksymalne w dobowych szczytach obciążenia dni roboczych w latach 1980÷2016
Średnie roczne krajowe zapotrzebowanie na moc oraz maksymalne w dobowych szczytach obciążenia dni roboczych w latach 1980÷2016 (PSE)

Źródeł wzrostu Tchórzewski doszukiwał się nie tylko w rozwijających się przemyśle, ale i w rosnącym zapotrzebowaniu ze strony gospodarstw domowych. - W 2015 roku mieliśmy 50 proc. z kawałkiem poziomu zużycia gospodarstw domowych w stosunku do starej unijnej piętnastki. Jeżeli chcemy dojść do poziomu średniej tych najbogatszych, to znaczy, że u nas ta ilość energii, którą zużywają gospodarstwa domowe, musi wzrosnąć o 100 proc. - oznajmił.

Ów wzrost zapotrzebowania, zarówno ze strony przemysłu, jak i gospodarstw domowych spowoduje według ministra, że nawet jeżeli utrzymamy produkcję energii elektrycznej z węgla, to jej udział w miksie spadnie z ponad 80 proc. dzisiaj, do 50 proc. w 2050 roku.

Jak pokryć lukę?

- Wynika z tego, że nowe źródła energii nie mogą być oparte na węglu. Jednak odtwarzanie i modernizacja tej obecnej energetyki w takim planie jest jak najbardziej możliwa i konieczna. Dlaczego? Dlatego, że skoro musimy tyle nowej energii zapewnić, nie stać nas na to, by odstawiać niezużyte elektrownie - oświadczył minister.

Tchórzewski zaznaczył, że fakt, iż pod kontrolą ministerstwa znajdują się nie tylko spółki czysto energetyczne, ale i te luźniej związane z sektorem, daje spore możliwości w uzupełnianiu miksu. Jako przykład podawał energetyczne inicjatywy Orlenu i PGNiG i zaangażowanie w technologie gazowo-parowe. Jako zaś potwierdzenie chęci równoważenia miksu przykład nowego bloku Dolnej Odry, który początkowo miała być węglowy, teraz podjęto jednak decyzję, że z racji bliskości gazoportu, będzie gazowy. - Tutaj też pojawia się konieczność budowy elektrowni jądrowej - zaznaczył minister, zwracając uwagę, że bez niej pokrycie rosnącego zapotrzebowania może być ciężkie. Tchórzewski wierzy również w kogenerację.

Wzrost mocy zainstalowanej w KSE w latach 1960÷2016
Wzrost mocy zainstalowanej w KSE w latach 1960÷2016 (PSE)

- Będziemy szli w kierunku zmniejszenia emisji. Ważna jest budowa energetyki rozproszonej, w której będą uczestniczyły samorządy, czyli elektrociepłownie. Tam, gdzie jest ciepło, żeby pojawiła się i energetyka. Chcemy w tym szerzej uczestniczyć. Kogeneracja będzie powodowała, że schodzimy w dół ze średnią emisję na jednostkę mocy. W kogeneracji jest nam łatwiej, bo wykorzystujemy tu ciepło. W samej energetyce jest kłopot z tym ciepłem, które trzeba zagospodarować - stwierdził Tchórzewski.

Bez rynku mocy czeka nas karastrofa

Integralną częścią planu ministra jest rynek mocy, bez którego cała koncepcja może się rozsypać niczym domek z kart. Zwracał na to uwagę w czwartek prezes URE, Maciej Bando, który oznajmił, że bez ustawy o rynku mocy czeka nas kryzys elektroenergetyczny. Minister przesłanie to ujął w słowach "przyszłość węgla waży się w negocjacjach z Unią na temat rynku mocy".

- Uznaliśmy w ministerstwie, że jeżeli nie zabezpieczymy rynku mocy i będzie się dalej wszystko działo tak chaotycznie, jak się dzieje z odnawialnymi źródłami energii, to prędzej czy później energetyka i gospodarka polska tego ciężaru nie wytrzyma - dodał Tchórzewski.

Koncepcja rynku mocy polega na tym, że konwencjonalne elektrownie, czyli np. węglowe, otrzymywałyby pieniądze nie tylko za wyprodukowaną energię elektryczną, ale także i za gotowość do jej produkcji. Skąd taki pomysł? OZE bowiem bywają "kapryśne". Gdy jest słonecznie, wieje wiatr, pracują dobrze, następnego dnia pogoda dla energetyki odnawialnej może być jednak gorsza, a lukę w produkcji trzeba pokryć. 

- Elektrownie konwencjonalne muszą być cały czas w gotowości. Elektrownie takie muszą się budować, by uzupełniać energetykę odnawialną. Jeżeli w UE mamy średni cel 27 proc. w 2030 roku z OZE, to w ten sposób zbliżamy się w kierunku 1/3. To jest, przy obecnym braku magazynowania energii, niemożliwe, aby w takim systemie energetyka mogła funkcjonować bez rynku mocy. Bez energetyki zapasowej, która będzie w razie potrzeby uzupełniała energetykę odnawialną. Z tego powodu ten rynek mocy jest konieczny - oznajmił minister.

Negocjacje na finiszu

Negocjacje na temat rynku mocy są zdaniem ministra na finiszu. - Nie rozmawiamy już o tych sprawach technicznych, one są ułożone. Natomiast rozmawiamy o tym co poza ustawą - zaznaczył. Tchórzewski dodał, że teraz rozmowy z Unią koncentrują się na wymianie transgranicznej i udziale węgla w miksie. Rynek mocy dla całej koncepcji Tchórzewskiego jest jednak podstawą.

Wszystkie propozycje ministra wymagają ogromnych nakładów. I to nie tylko w wytwarzaniu, ale i w przesyle. Stąd m.in. nacisk ministra na to, by spółki energetyczne wypłacały mniejsze dywidendy. O tym jednak więcej pisaliśmy w artykule: "Tchórzewski: Musimy się trzymać niskich dywidend".

Adam Torchała

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 3 mikaelros

Dobrym artykułem i jednym z możliwych rozwiązań jest małe reaktory, które mogą być finansowane przez prywatne firmy. IMSR firmy Terrestrial Energy Inc może być również używany do produkcji syntetycznego paliwa z węgla.

http://www.terrestrialenergy.com/low-cost/

http://www.power-eng.com/articles/print/volume- 121/issue-9/features/coupling-integral-molten-salt-reactor-technology-with-hybrid-nuclear-renewable-energy-systems.html

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 4 hlisinski

Miliardy zamiast na nasz węgiel będą szły do obcych jeszcze jeden pięknie gadający facet który sprzedaje nasze interesy. Zdążyli zamknąć kopalnie Krupiński rzekomo niedochodowa taka sama niedochodowa była kopalnia Silesia dziś po sprzedaży Czechom świetnie prosperuje i przynosi dochody.

! Odpowiedz
4 11 lelo1949

Już nie pierwszyraz swymi wypowiedziami ciągnie spólki energetyczne w dół,chyba tylko to potrafi

! Odpowiedz
7 10 hybryda1

globalne ocieplenie jedna wielka ściema
https://www.youtube.com/watch?v=oB3bUFWXP6Q klimat jako broń pogodowa https://www.youtube.com/watch?v=yMc-Q5sDaAI https://www.youtube.com/watch?v=cTVupaWX6io

! Odpowiedz
1 5 heldbaum

W koncu glos rozsadku, pozdrawiam.
Warto zaczac pisac o prawdziwym problemie czyli chemtrails.

! Odpowiedz
3 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
6 20 tw-balbina

Budowa wszelkich przegród wodnych w tym służących budowie elektrowni jest bardzo szkodliwa dla środowiska.Cały cywilizowany świat to wreszcie zrozumiał i likwiduje zapory (Francja,USA,Szwecja itd.)Rzecz w tym ,że nie wymyślono dotychczas sprawnej technologii umożliwiającej migrację ryb dwuśrodowiskowych (między innymi Łosoś,Troć ,certa) a co za tym idzie zamykanie im drogi do tarlisk.Eliminacja kilku gatunków ryb z ekosystemu powoduje LAWINĘ negatywnych skutków dla innych organizmów wodnych.
UWAGA.
Proszę nie komentować przez zwolenników sekty bo wiem,że dla nich ochrona środowiska już w nazwie wywołuje wściekłość a wartość stworzeń oceniają według klucza,jadalne niejadalne.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 27 fvlook

Jestem na 100%pewien, że wg. ministra Tchórzewskiego p Margaret Tacher popełniła błąd, kiedy w latach '70-'80 likwidowała górnoctwo węgla w UK. :-)
A miała do wyboru dofinansowywać i uspokajać, no i kopać corac głębiej i drożej.... I mówić, że UK stopi na węglu.
Teraz tak się skłąda że to my do nich jeździmy do roboty a nie odwrotnie. I mister Tchórzewski che żeby trend się utrzymał.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
11 18 fvlook

Rządzący nadal uważają, że w granicach PL rzyje jakieś stado bezmyślen, jakiś ciemny lud który wszystko kupi.
Spółki na zachodzie masowo inwestują w energetykę odnawialną, stać ich na taką strategię jaką proponuje pan minister ale tego nie robią?
Ostatnie 200 lat rozwijali się świetnie a teraz nagle zapomnieli liczyć? :-)
Za 5 lat struktura kosztów będzie już diametralnie inna i wygrani będą ci, któzy potrafią to teraz przewidzieć oraz już teraz inwestować. :-)
Ja widzę, że spółki zajmujące się energetyką odnawialną na zachodzie mają się nie najgorzej i inwestują na potęgę.
Po prostu zakłądają ci nasi politycy, że jak problem ich decyzji będzie już jaskrawy to oni będą na spokojnej rządowej emeryturze, a teraz kupują sobie "spokój na Śląsku" - w komunistyczny sposób. :-)
Obiecankami, że świat się nie zmienił i węgiel jest źródłęm energii, a wydobywanie węgla z tak głębokich pokładów ma sens, pokładów tak głęboko, że górnik 60% ze swojego czasu pracy po prostu jedzie do przodka i z niego wraca. :-) A średni roczny urobek liczony na pracownika węglówki to siatka węgla. :-)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 4 fvlook

rzyje oznacza żyje. :-) wiem jak się pisze...

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIG 0,70% 57 297,12
2019-10-17 17:15:01
WIG20 0,82% 2 173,75
2019-10-17 17:15:01
WIG30 0,89% 2 463,94
2019-10-17 17:15:00
MWIG40 0,71% 3 670,47
2019-10-17 17:15:01
DAX -0,12% 12 654,95
2019-10-17 17:37:00
NASDAQ 0,40% 8 156,85
2019-10-17 22:03:00
SP500 0,28% 2 997,95
2019-10-17 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.