Polski Fundusz Rozwoju wchodzi na GPW. Nie chodzi rzecz jasna o emisję akcji, lecz obligacji, które będą notowane na rynku Catalyst.
Debiut obligacji PFR ma związek z udziałem Funduszu w tarczy finansowej. W tym celu w kwietniu wyemitowano obligacje za 50 mld zł:
- 16.325 obligacji serii PFR0324 o łącznej wartości 16,325 mld zł, oprocentowaniu stałym 1,375% rocznie i terminie wykupu 29.03.2024 r. Cena emisyjna jednej obligacji wyniosła 998.890 zł.
- 18.500 obligacji serii PFR0325 o wartości 18,5 mld zł, oprocentowaniu stałym 1,625% rocznie i terminie wykupu 31.03.2025 r. Cena emisyjna jednej obligacji wyniosła 995.870 zł
- 15.175 obligacji serii PFR0925 o wartości 15,175 mld zł, oprocentowaniu stałym 1,625% rocznie i terminie wykupu 22.09.2025 r. Cena emisyjna jednej obligacji wyniosła 997.340 zł
"Emitujemy obligacje w bezprecedensowej skali 100 mld zł, udało nam się w ciągu trzech tygodni uplasować emisje o wartości 50 mld zł, jesteśmy na półmetku. Przed nami jeszcze kolejne 50 mld zł na najbliższe około dwa miesiące. Mam nadzieję, że nasze obligacje będą się cieszyły zainteresowaniem inwestorów. Teraz to przede wszystkim banki, ale liczymy, że uda nam się poszerzyć to grono również o fundusze i inne kategorie inwestorów instytucjonalnych" - powiedział prezes PFR Paweł Borys podczas debiutu obligacji na Catalyst.
"To pokazuje, że polski rynek kapitałowy, sektor finansowy odgrywa kluczową rolę, aby mobilizować kapitała, aby skutecznie walczyć ze skutkami pandemii" - mówił Borys. Zaznaczył, że obligacje PFR są długoterminowe, a z powodu czasu ich emisji pewnie przez wiele lat będą nazywane "koronaobligacjami".
Z racji wysokich cen oferta obligacji nie jest skierowana do inwestorów indywidualnych, lecz do instytucji. Wyemitowane przez PFR obligacje, które posiadają gwarancje Skarbu Państwa, od banków komercyjnych odkupował będzie Narodowy Bank Polski. Tarcza finansowa ma łącznie opiewać na 100 mld zł.
"Nie podjęliśmy decyzji, czy chcemy emitować obligacje dla inwestorów indywidualnych, jest to trochę czasochłonne, a mamy bardzo duży reżim czasowy, ale tego nie wykluczamy, być może byłby to też element motywujący Polaków do oszczędności" - dodał.
Polski Fundusz Rozwoju będzie 146. emitentem na rynku Catalyst oraz 8. debiutem na tym rynku w 2020 roku. Wcześniej debiutowali emitenci obligacji komunalnych (Olsztyn, Ustka, Ełk, Podgórzyn, Świdnik, Niepołomice) oraz spółka P4.
Obecny na debiucie prezes Pekao Leszek Skiba powiedział, że obligacje PFR to także dobra inwestycja.
"W dzisiejszych czasach, kiedy banki mają bardzo dużo pieniędzy, bo kredyty nie idą aż w takim stopniu, a jednocześnie są depozyty, to jest bardzo dobry interes, żeby kupić obligacje PFR-u" - ocenił. Zauważył, że są one oprocentowane 50 pkt powyżej obligacji skarbowych.
Skiba zwrócił też uwagę na rolę Tarczy Finansowej PFR w utrzymywaniu miejsc pracy. Poinformował, że Pekao obniżył tegoroczną prognozę bezrobocia z ok. 11 proc. do 8 proc. "Te 3 pkt proc. to właściwe efekt analizy, ile pieniędzy z tarczy PFR trafiło na konta klientów (...). Można powiedzieć, że PFR ratuje miejsca pracy" - podkreślił prezes PekaoTransmisja z debiutu obligacji PFR
Michał Żuławiński
























































