Kilkadziesiąt tysięcy Koreańczyków z Północy zostało wysłanych do pracy przymusowej za granicę - informuje ONZ. W gronie krajów, w których obywatele KRLD zarabiają twardą walutę dla reżimu Kim Dzong Una, wymieniono także Polskę.
Jak wynika z ostatnich szacunków specjalnej komisji ONZ, ponad 50 000 obywateli Korei Północnej zostało przez tamtejsze władze wysłanych do pracy przymusowej za granicą.
Główne kierunki tej kontrolowanej emigracji zarobkowej to Chiny i Rosja, lecz na liście zamieszczonej w dorocznym raporcie na temat przestrzegania praw człowieka w Korei Północnej znajdują się także: Algieria, Angola, Kambodża, Gwinea Równikowa, Etiopia, Kuwejt, Libia, Malezja, Mongolia, Birma, Nigeria, Oman, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Polska.
Według szacunków ONZ, praca przymusowa obywateli wysyłanych za granicę przynosi rocznie Korei Północnej od 1,2 mld do 2,3 mld dolarów w „twardej walucie”. Koreańczycy zatrudniani są głównie w górnictwie, budownictwie oraz przemyśle drzewnym i włókienniczym. Przebywając za granicą, nie znają warunków swojej umowy i choć zarabiają od 120 do 150 dolarów miesięcznie, to ich pracodawcy znacznie większe sumy odprowadzają do rządu Korei Północnej.
- Pracownicy są zmuszani do pracy nawet po 20 godzin dziennie przy zaledwie jednym lub dwóch dniach wolnych w miesiącu. W niektórych przypadkach, jeżeli nie wypełnią miesięcznej normy, pozbawiani są wynagrodzenia. Dodatkowo nie otrzymują odpowiednich racji żywnościowych, nie są objęci odpowiednią opieką medyczną, a ich wolność przemieszczania jest skrajnie ograniczona– czytamy w raporcie.
Wnioski z zaprezentowanego niedawno raportu szerokim echem odbijają się
dziś w światowych mediach. Za sprawą depeszy agencji AFP informację o obecności Polski na "czarnej liście" znaleźć można m.in. na stronach "Daily Mail", "The Telegraph", Deutsche Welle, "The Japan Times" czy
"Bangkok Post".
Specjalny wysłannik ONZ ds. praw człowieka w Korei Północnej Indonezyjczyk Marzuki Darusman prezentując raport, ponownie zaapelował do Rady Bezpieczeństwa ONZ o postawienie Korei Północnej przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości za zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości. Postulat ten od lat nie może doczekać się realizacji ze względu na stanowisko sojuszniczych wobec Korei Północnej Chin, które w Radzie posiadają prawo weta.
Michał Żuławiński

























































