REKLAMA
HIPOTEKI

Nowy rok, stara hossa

2018-01-05 22:00
publikacja
2018-01-05 22:00

Nowojorskie giełdy przywitały 2018 rok najsilniejszą serią wzrostów od ponad roku. Nieistotne były słabe dane z rynku pracy, ani ekstremalnie wyśrubowane wyceny. Skoro wciąż rośnie, to kupujemy – ten tok myślenia zdaje się wciąż królować na Wall Street.

Nowy rok, stara hossa
Nowy rok, stara hossa
fot. REUTERS/Brendan McDermid / / FORUM

Dzień jak co dzień – w piątek trzy główne amerykańskie indeksy giełdowe ustanowiły nowe rekordy wszech czasów. Dow Jones zyskał kolejne 220 punktów po tym, jak w czwartek złamał barierę 25 000 punktów. Nigdy wcześniej DJIA nie bił historycznych rekordów w tak szybkim tempie. Tylko w 2018 roku DJIA ustanawiał historyczne rekordy podczas wszystkich czterech sesji.

S&P 500 poszedł w górę o 0,7 proc., praktycznie na zamknięciu sesji osiągając rekordowy poziom 2743,37 pkt. Na tej wysokości S&P 500 jest wyceniany na 20-krotność oczekiwanych tegorocznych zysków i przeszło 26-krotność zaraportowanych zysków spółek za ostatnie cztery kwartały. Oznacza to, że inwestorzy gotowi są płacić aż 20 dolarów za każdego dolara oczekiwanego zysku. To wyceny, przy których nie ma już żadnego miejsca na premię za ryzyko.

W skali całego noworocznego tygodnia DJIA zyskał 2,3 proc., S&P 500 2,6 proc., zaś Nasdaq 3,4 proc. Był to zatem najlepszy tydzień od roku. Powoli zbliżamy się też do dwóch lat od czasu, kiedy na Wall Street widziano ostatnią korektę rozumianą jako cofnięcie o przynajmniej 5 proc. od szczytu.

W piątek inwestorzy z Wall Street dzielnie zignorowali fatalny raport z amerykańskiego rynku pracy. W grudniu w sektorach pozarolniczych przybyło tylko 148 tys. nowych etatów. To wynik gorszy od najbardziej pesymistycznej prognozy (160 tys.), wyraźnie niższy od rynkowego konsensusu (190 tys.) i czwartkowego raportu ADP, który pokazał 250 tys. nowych miejsc pracy.

Ale za to szef filadelfijskiego oddziału Fedu Patrick Harker powiedział, że w 2018 roku Rezerwa Federalna odważy się tylko na dwie podwyżki stóp procentowych. „Jest ok, aby przestrzelić na pewien czas cel inflacyjny” - dodał Harper. Cel inflacyjny Fedu wynosi 2 proc. rocznie. Przez ostatnie 9 lat to właśnie rekordowo niskie stopy procentowe i biliony dolarów wpompowane w system finansowy w ramach kolejnych fal QE napędzały hossę na Wall Street.

Do ostrożności zachęca najwyższy od ponad siedmiu lat odsetek optymistów wśród amerykańskich inwestorów indywidualnych. W najnowszej sondzie AAII niemal 60 proc. inwestorów oczekiwało dalszych wzrostów cen akcji. To najwyższy odsetek „byków” od grudnia 2010 roku. Odsetek giełdowych „niedźwiedzi” w ciągu tygodnia stopniał o 5,1 punktu procentowego, do 15,6 proc. To aż o połowę mniej od historycznej średniej.

Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Advertisement

Komentarze (4)

dodaj komentarz
loool
Etam, porównując bańkę na kryptowalutach to rynek akcji amerykańskich jest jak mały bąbelek. To jest przykład na to do czego prowadzi drukowanie pustego pieniądza z którym ludzie nie mają co zrobić.
zxc19745
Kupują jakby było taniutko po 1000 punktów a jest 2743 masakra...

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki