Przedstawiciele Chin i UE osiągnęli podczas ubiegłotygodniowych rozmów porozumienie w sprawie jak najszybszego wznowienia rozmów dotyczących minimalnych zobowiązań cenowych dla chińskich aut elektrycznych – poinformował w czwartek rzecznik resortu handlu ChRL He Yadong.


Minister handlu Wang Wentao i jego unijny odpowiednik Marosz Szefczovicz, który w ubiegłym tygodniu przebywał w Pekinie, porozumieli się w sprawie nawiązania regularnej komunikacji na szczeblu ministerialnym i wzmocnienia wymiany w głównych kwestiach gospodarczych i handlowych między Chinami a Unią Europejską – przekazał rzecznik podczas briefingu prasowego.
He powiedział, że obie strony wyznaczyły osoby kontaktowe i „poinstruowały swoje zespoły robocze, aby skupiły się na odpowiednich kwestiach gospodarczych i handlowych, regularnie dostosowywały swoje harmonogramy i stale dążyły do postępu, aby przygotować się do kolejnego etapu wymiany na wysokim szczeblu między Chinami a UE”.
UE pod koniec października 2024 r. wprowadziła wyższe cła importowe na samochody elektryczne produkowane w Chinach. Nowe taryfy wynoszą od 7,8 do 35,3 proc. i są nakładane w dodatku do już obowiązujących w UE ceł 10-procentowych na importowane samochody.
Powodem nałożenia ceł było subsydiowanie produkcji przez władze w Pekinie, co umożliwiło chińskim producentom sprzedaż aut po sztucznie zaniżonych cenach i stanowiło nieuczciwą konkurencję wobec europejskich producentów. Wysokość cła zależy od tego, w jakim stopniu dana firma była subsydiowana i czy współpracowała z Komisją Europejską w dochodzeniu.
W odpowiedzi na działania UE, Chiny wszczęły własne dochodzenie w sprawie nieuczciwych praktyk handlowych, w tym w odniesieniu do europejskiego nabiału i wieprzowiny.
Europa wciąż jest głównym odbiorcą chińskich e-aut; trafia tu ok. 40 proc. produkcji.
Z Pekinu Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ ap/























































