Pierwsze niedociągnięcia nowego systemu notowań dały znać o sobie podczas pierwszego z zaplanowanych dwóch fixingów. Polegało ono na zawyżeniu oficjalnego poziomu WIG-u. Indeks WIG wzrósł o 6% przy 0,9% spadku indeksu WIG20. Był to oczywisty błąd systemu i wymusił on konieczność zawieszenie obliczanie tego wskaźnika.
Drugi fixing jak odbył się o godzinie 15:00 przyniósł dalsze komplikacje. Przejawiły się one tym, iż na części notowanych spółek nie zawarto w ogóle transakcji. Spowodowane zostało to tym, że inwestorzy widząc aktualny arkusz składali zlecenia rozbieżne co skutecznie uniemożliwiło zawarcie jakiejkolwiek transakcji. Dlatego także, z tej samej przyczyny, większość ustalonych dzisiaj kursów miało charakter przypadkowy. Należy w tym miejscu pamiętać, iż dopuszczalne widełki wahań kursów wynoszą obecnie +/-15% a nie jak dotychczas +/-10%.
Stosunkowo najmniej problemów wystąpiło podczas notowań ciągłych. Rozpoczęły się już o godzinie 10:00 i dotyczyły spółek o największej kapitalizacji. Brak większych komplikacji umożliwił inwestorom swobodną i dłuższą niż dotychczas grę. Nie zważając na czwartkowy 4% spadek indeksu Nasdaq, indeks WIG20 rozpoczął marsz w górę. Na zamknięcie indeks WIG20 dotarł do poziomu 1644 pkt. co stanowi wzrost o 1,6%.
Pozostałe wydarzenia okołorynkowe zostały zdominowane przez debiut Warsetu. Na rynkach walutowych umacniał się kurs euro co było reakcją inwestorów na pogłoski o kolejnej interwencji ECB.