Notowania czerwcowego kontraktu na dostawę baryłki ropy na nowojorskiej giełdzie NYMEX obniżyły się wczoraj o 0,96 USD do 70,97 USD. Dziś w obrocie elektronicznym surowiec nie przestaje tanieć - jego cena spadła o kolejne 36 centów do 70,61 USD.
Historyczny rekord zamknięcia na poziomie 75,17 USD padł w piątek 21 kwietnia. Tego samego dnia padło też historyczne maksimum intraday - 75,35 USD.
Przecenę na rynkach surowców (nie tylko ropy, ale też i np. metali) wywołała wczoraj wiadomość o podwyższeniu stóp procentowych w Chinach. Podwyżka dała inwestorom nadzieję na spowolnienie wzrostu gospodarczego w tym zużywającym gigantyczne ilości surowców kraju.
Utrzymująca się od kilku lat w okolicach poziomu 10% rocznie dynamika wzrostu gospodarczego Chin generuje ogromny popyt na surowce niezbędne do rozbudowy infrastruktury. Jest to jeden z głównych czynników przyczyniających się do ostatnich zwyżek notowań ropy.
Według analityków ciągle należy się liczyć z możliwością nowych skoków notowań ropy. Dziś upływa czas dany Iranowi przez Radę Bezpieczeństwa ONZ na wstrzymanie wzbogacania uranu, a nic nie wskazuje na to, by Teheran miał się ugiąć pod presją Zachodu. Niepokój na Bliskim Wschodzie wywindował ostatnio notowania ropy do historycznych maksimów.
Wciąż nie widać też końca kryzysu w Nigerii - wydobycie ropy w tym bogatym w złoża kraju jest za sprawą ataków miejscowych rebeliantów od miesięcy zmniejszone o około 20% w stosunku do normy.
BaP





























































