REKLAMA
DZIEŃ START-UPÓW

Inflacja minimalnie spadła. Żywność drożeje o ponad 7 proc.

2019-08-30 10:05, akt.2019-08-30 11:31
publikacja
2019-08-30 10:05
aktualizacja
2019-08-30 11:31

Inflacja CPI wyniosła w sierpniu 2,8 proc. w ujęciu rocznym – podał wstępne dane Główny Urząd Statystyczny. To niewielki spadek względem lipca.

fot. / / Biedronka

W mijającym miesiącu ceny dóbr i usług konsumpcyjnych wzrosły w porównaniu do sierpnia 2018 r. o 2,8 proc., zaś w porównaniu do lipca 2019 r. pozostały bez zmian – poinformował dziś GUS.

Wynik ten okazał się zbliżony szacunków ekonomistów, którzy spodziewali się zmiany cen koszyka dóbr konsumpcyjnych o 2,8 proc. w ujęciu rocznym oraz -0,1 proc. w ujęciu miesięcznym. Przypomnijmy, że w lipcu inflacja cenowa ukształtowała się na poziomie 2,9 proc. rdr oraz 0,0 proc. mdm.

Pomijając ubiegły miesiąc, roczna dynamika na poziomie 2,8 proc. to najwyższy wynik od listopada 2012 r. Sierpniowy wynik wciąż jest też wyższy od celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego. NBP definiuje „stabilność cen” jako wzrost inflacji CPI o 2,5 proc. z dopuszczalnym odchyleniem o jeden punkt procentowy w obie strony.

Opublikowane dziś dane to tzw. "szybki szacunek", który będzie jeszcze przedmiotem rewizji. Finalne dane o sierpniowej inflacji zostaną ogłoszone w połowie września, wtedy też poznamy strukturę wskaźnika CPI w rozbiciu na poszczególne kategorie.

Póki co wiemy tylko, że za sierpniową inflację roczną w znacznej mierze odpowiadał wzrost cen żywności i napojów bezalkoholowych, który GUS oszacował na 7,2 proc. wobec 6,8 proc. w lipcu Potaniały natomiast paliwa (-0,3 proc.) oraz nośniki energii (-1,4 proc., jednak trzeba pamiętać o czasowym "zamrożeniu" cen energii elektrycznej przez rząd).

Warto przypomnieć, że przedstawiona na początku lipca centralna ścieżka projekcji NBP zakłada, że inflacja CPI w 2019 r. wyniesie 2,0 proc, w 2020 r. wzrośnie 2,9 proc., a w 2021 r. obniży się do 2,6 proc.

RPP ma obecnie przerwę wakacyjną i po raz kolejny na dwudniowym posiedzeniu zbierze się 10-11 września. Kolejne prognozy NBP dotyczące m.in. inflacji i PKB poznamy 12 listopada.

W ostatnich miesiącach inflacja stała się jednym z najgorętszych tematów ekonomicznych w polskiej debacie publicznej. Więcej o kontrowersjach związanych ze sposobem jej obliczania przeczytasz w artykule „Kłamstwo inflacyjne. Dlaczego życie jest coraz droższe?”.

Komentarze ekonomistów

Zdaniem większości ekonomistów piątkowy wstępny odczyt flash inflacji za sierpień nie był zaskoczeniem i nie będzie miał wpływu na ewentualne decyzje RPP co do poziomu stóp procentowych. Pod koniec 2019 roku CPI, w ich opinii, powinien oscylować wokół 3 proc.

Kamil Łuczkowski, Bank Pekao

"Mimo nieznacznego spadku inflacji w sierpniu ceny żywności i napojów bezalkoholowych rosły w (...) szybszym tempie - w najwyższym od 8 lat. Ograniczały je nieznacznie spadające w ujęciu rocznym ceny paliw oraz inflacja bazowa. Pod koniec 2019 r. inflacja może wzrosnąć powyżej 3 proc. rdr, a materializacja ryzyk związanych z cenami energii może popchnąć inflację na poziomy bliskie 4 proc. na początku 2020 r., kiedy (...) osiągnie roczne maksimum. Pomimo pojawiających się ze strony jastrzębiego skrzydła RPP głosów o potrzebie podwyżek stóp ze względu na podwyższoną inflację (na lipcowym posiedzeniu RPP został złożony wniosek o podwyżkę stóp o 25 pb), w Radzie dominuje ugruntowany konsensus o potrzebie stabilizacji stóp NBP. Nasz scenariusz bazowy zakłada, że do końca przyszłego roku stopy procentowe pozostaną bez zmian".

Krystian Jaworski, Credit Agricole

"Dane o inflacji były zgodne z oczekiwaniami. Zwraca uwagę dynamika żywności rdr o 7,2 proc., która okazała się najwyższa od 2011 roku – szoki żywnościowe, jakie obserwowaliśmy były głównym czynnikiem podbijającym wzrost cen ogółem. Sądzimy jednak, że szoki w sekcji żywnościowej mają charakter przejściowy i osłabną w przyszłym roku. Oczekujemy, że inflacja na przełomie 2019/2020 wyniesie ok. 3 proc., a później będzie stopniowo obniżać się, w miarę, gdy szoki żywnościowe będą wygasać”.

Andrzej Kamiński, Millennium Bank

"(...) inflacja bazowa, mierzona jako wskaźnik CPI po wyłączeniu cen żywności i energii, wyniosła według naszych szacunków 2,0-2,1 proc. rdr wobec 2,2 proc. rdr miesiąc wcześniej. Najbliższe miesiące powinny przynieść utrzymanie względnie stabilnego wskaźnika CPI, choć notowane w ostatnich tygodniach spadki cen paliw mogą wesprzeć jego nieznaczną zniżkę. W sierpniu cena baryłki ropy Brent w wyrażeniu złotowym była o blisko 15 proc. niższa niż przed rokiem.

Niemniej jednak pod koniec roku inflacja powróci do wzrostów i na początku roku 2020 wskaźnik CPI przekroczy prawdopodobnie górne ograniczenie odchyleń inflacji od celu. Presja inflacyjna w gospodarce stopniowo narasta, a firmy coraz częściej podnoszą ceny towarów i usług. Dotyczy to szczególnie cen usług, których dynamika w lipcu wynosiła 4,2 proc. rdr. Głównym czynnikiem niepewności dla inflacji w przyszłym roku będzie wpływ rosnących cen energii dla gospodarstw domowych i pośrednio dla części przedsiębiorstw, który w tym roku jest neutralizowany przez rząd.

Dane (...) o inflacji CPI w sierpniu pozostają neutralne dla perspektyw polityki pieniężnej w Polsce. Pomimo wniosku o podwyżkę stóp procentowych podczas lipcowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej i dwóch głosach poparcia większość członków tego gremium będzie dążyła, tak jak dotychczas, do stabilizacji kosztu pieniądza przez długi czas opierając się o oczekiwania zgodnej w średnim okresie z celem inflacyjnym inflacji konsumenckiej oraz łagodzenia polityki pieniężnej przez główne banki centralne na świecie.

Naszym zdaniem sygnałem dla ewentualnego zacieśniania polityki pieniężnej byłyby prognozy NBP wskazujące na trwałe przebicie górnego ograniczenia od celu inflacyjnego, tj. 3,5 proc. rdr. Nie sądzimy ponadto, aby w tej spadkowej fazie obecnego cyklu koniunkturalnego w Polsce RPP zdecydowała się na obniżki stóp procentowych, zważywszy na perspektywy nadal ciasnego rynku pracy".

Rafał Benecki, ING Bank Śląski

"W naszej ocenie osłabienie inflacji bazowej jest chwilowe i zostało wywołane niższymi cenami lekarstw po tym jak zahamowane zostały niedobory widoczne miesiąc temu. Dalej jednak rosły ceny żywności – dynamika w tej grupie wzrosła z 6,7 proc. do 7,2 proc. rdr. Najprawdopodobniej to wciąż efekt podwyżek cen mięsa na skutek kryzysu pomoru świń ASF w Chinach, który uderzył w światową produkcję. Lokalnie dalej drogie względem ubiegłych lat pozostają ceny warzyw, z uwagi na drugą z rzędu suszę. Tym samym oceny i oczekiwania inflacyjne gospodarstw domowych dalej będą wyższe niż inflacja raportowana przez GUS.

Wciąż uważamy, że bazowa będzie kontynuować wzrost w II poł. 2019 i na początku 2020 z uwagi na presję kosztów pracy, mocnego popytu, a ostatnio także słabego złotego. Wysoka dynamika inflacji bazowej i prawdopodobna podwyżką cen energii dla gospodarstw domowych przez URE (decyzja w grudniu) spowodują wzrost CPI powyżej 3,5 proc. rdr w I kw. 2020.

Nie spodziewamy się jednak bezpośredniej reakcji RPP na przebicie celu NBP – w dalszej części 2020 roku inflacja spadnie w okolice ok. 3 proc. rdr, a taki poziom najprawdopodobniej będzie dopuszczalny dla większości członków komitetu. Dodatkowo naszym zdaniem scenariusz dla gospodarki globalnej pogarsza się, rośnie ryzyko dalszego zaognienia konfliktu USA-China, spadają szanse na porozumienie Trumpa z Chinami przed wyborami w USA, co oznacza większe ryzyko globalnego spowolnienia. Dlatego RPP przeczeka okres wyższej inflacji. Oczekujemy niezmienionych stóp w 2020".

Piotr Bartkiewicz, mBank

"Wbrew naszym oczekiwaniom stabilizacji inflacji (2,9 proc. rdr), ta lekko spadła (2,8 proc. rdr) – przynajmniej według wstępnych szacunków. Opublikowane szczegóły dokładnie odpowiadają naszej prognozie: -0,3 proc. mdm na żywności, stabilizacja cen energii, lekki spadek cen paliw (-1,1 proc. mdm). Oznacza to automatycznie, że pomyłka nastąpiła w przypadku inflacji bazowej i wbrew naszym szacunkom mogła ona w sierpniu spaść do 2,1 proc. rdr, choć w grę mogą wchodzić zaokrąglenia. +Winowajcy+ po stronie inflacji bazowej to przede wszystkim turystyka i ubezpieczenia z pojemnej kategorii +inne+.

Kolejne 2 miesiące powinny przynieść stabilizację inflacji w okolicach 2,7-3,0 proc. Silny ruch w górę rozpocznie się pod koniec roku i zatrzyma się dopiero w pierwszej połowie 2020 na poziomach grubo przewyższających 3 proc. Wiedziony będzie głównie cenami żywności oraz efektami bazowymi na cenach energii. Oczekujemy obniżki cen gazu, która póki co łagodzi wspomniane efekty bazowe. Bez niej inflacja może z łatwością sięgnąć 4 proc., ale w całym roku utrzyma trajektorię spadkową i w 2021 z łatwością uplasuje się w celu NBP (lub nawet poniżej)".

Michał Żuławiński/PAP

Źródło:
Tematy
Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Komentarze (30)

dodaj komentarz
tyros24
Mirabelki i szczaw bez wzrostu.
PO zapewnia promocję do wyborów.
jes
Po wyborach - masakra. PiS musi zrobić reset aby było cokolwiek na kolejne wybory. Żywność, energia, śmieci, woda i wiele innych ukrytych dadzą realną inflację powyżej 10% i nawet GUS tego nie ukryje, chyba że do koszyka dodadzą tv kineskopowe itp.
cowabunga
inflacja spadła ale wszystko zdrożało. Coz za antagonizmy. Jak jest tak dobrze to dlaczego jest tak źle? Jak to mawia klasyk 'nikt nam nie będzie mówić że białe jest białe a czarne jest czarne'....
hfjdj
A dlaczego mialo by nie zdrozec? Ze predkosc samochodu spada to bie znaczy ze sie nie przemieszcza. Czy takie lopatologiczne tlumaczenie jest zrozumiale?
sammler
Inflacja jest z definicji procesem WZROSTU ogólnego poziomu cen. Jeżeli więc nawet spada (ściśle rzecz biorąc: tempo inflacji), to nadal ceny rosną. Tylko że wolniej. Nie rozumiem, skąd minusy dla hfjdj.

Inną sprawą jest to, że każdy z nas odczuwa wzrost cen (już nie inflację) w innym stopniu. To jest ta subtelna
Inflacja jest z definicji procesem WZROSTU ogólnego poziomu cen. Jeżeli więc nawet spada (ściśle rzecz biorąc: tempo inflacji), to nadal ceny rosną. Tylko że wolniej. Nie rozumiem, skąd minusy dla hfjdj.

Inną sprawą jest to, że każdy z nas odczuwa wzrost cen (już nie inflację) w innym stopniu. To jest ta subtelna różnica: my kupujemy określony koszyk, zgodnie z naszymi zwyczajami, a miary inflacji takie jak CPI mają oddać wzrost OGÓLNEGO poziomu cen, zgodnie z definicją inflacji. Więc koszyk inflacyjny jest znacznie szerszy i uwzględnia również ceny towarów, które kupujemy stosunkowo rzadko - którą to "rzadkość" odzwierciedla odpowiednia waga. Ale przecież nie może ich całkowicie pomijać. Inaczej inflacja dotyczyłaby tylko żywności, energii, ubrań, mieszkania itp.
bha
Spada ??? w teorii statystycznej niby co jakiś czas - w realu życia codziennego w kieszeniach,portfelach,na kontach od lat wzrasta coraz mocniej obciążając coraz bardziej zdecydowaną większość społeczeństwa rosnącymi kosztami wszelakich opłat ............
marianpazdzioch
Emeryci tracą najwięcej i jednocześnie najwięcej z nich głosuje na kaczkę. Umysły ludzi można wyprać niczym w telezakupach. Parę lat takich 7%, jeśli wziąć to za dobrą monetę, i pozbędą się emerytur.
marxs
oni maja w dudzie emerytury najważniejsze dla nich żeby szamani spod znaku krzyża opowiadali im bajki o życiu wiecznym
aleks__
Jak oni nawet nie potrafią się nauczyć przez 25 lat , że jak dzwonią do radio Maryja to trzeba wyłączać radio a Ty piszesz o inflacji. Taki emeryt który głosuje na PIS nawet nie wie co to słowo oznacza.
niewierzacyateusz
" Zakaz handlu w niedziele. Sklepy jednak nie straciły. Zyski w górę " zachęcam do przeczytania na money.pl :)

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki