Na trzy dni przed wyborami do Bundestagu Partia Lewicy może liczyć na prawie dwukrotnie większe poparcie niż jeszcze miesiąc temu. To wzrost jak feniks z popiołów - ocenił w czwartek dziennik "Handelsblatt". Zdaniem ekspertów partia szczególnie korzysta ze słabości polityki społecznej socjaldemokratów.


W niemieckiej gazecie ekonomicznej "Handelsblatt" podkreślono, że Partii Lewicy - w przeciwieństwie do mitologicznego feniksa - nie grozi upadek. Jej ponowne wejście do Bundestagu jest niemal pewne. W opublikowanym w czwartek sondażu instytutu INSA Lewica może liczyć na poparcie na poziomie 7 proc. - to wzrost o 3 pkt. proc. w porównaniu do badania sprzed trzech tygodni. Na prowadzeniu cały czas pozostaje blok partii chadeckich (CDU/ CSU), na który chce głosować 30 proc. wyborców.
Eksperci wskazali, że Partia Lewicy umiejętnie wykorzystuje słabość polityki społecznej socjaldemokratów (SPD). Przede wszystkim "strach przed nadmiernymi cięciami socjalnymi" kieruje ludzi do Partii Lewicy - ocenił badacz opinii publicznej Klaus-Peter Schoeppner, szef sondażowni Mentefactum.
Zdaniem Schoeppnera SPD jest zbyt skoncentrowana na wyjściu z recesji gospodarczej i debacie migracyjnej. W rezultacie SPD nie wydaje się reprezentować spraw "małych ludzi" w tej kampanii wyborczej - podkreślił. Wyborcy o lewicowych poglądach politycznych zwracają się w kierunku Lewicy zamiast do założonego w 2023 r. Sojuszu Sahry Wagenknecht (BSW). BSW jest "ledwo rozpoznawalna ze względu na minimalne zasoby kadrowe" - wskazał Schoeppner.
Sukces Partii Lewicy jest generalnie wynikiem zużycia i wielu koniecznych kompromisów, na które SPD i Zieloni musieli pójść w koalicji rządowej - ocenił politolog Oliver Lembcke z Uniwersytetu Ruhry w Bochum. "W Niemczech istnieje po prostu rezonans dla namacalnej krytyki kapitalizmu i pacyfizmu, bez względu na wszystko" - dodał.
Wybory do Bundestagu odbędą się w najbliższą niedzielę.(PAP)
ipa/ mms/

























































