REKLAMA
WEBINAR

Rosnące zadłużenie i upadki biznesów. Mnożą się problemy branży e-commerce

Katarzyna Wiązowska2023-01-05 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2023-01-05 06:00

Choć e-commerce to obecnie jedna z najszybciej rozwijających się gałęzi gospodarki, nie wszyscy odnoszą w niej sukcesy. Jak podaje Krajowy Rejestr Długów, aż 60 proc. nowo zakładanych sklepów internetowych jest likwidowanych, a kwota niezapłaconych zaległości wzrosła w tej branży o ponad 18 proc.

Rosnące zadłużenie i upadki biznesów. Mnożą się problemy branży e-commerce
Rosnące zadłużenie i upadki biznesów. Mnożą się problemy branży e-commerce
fot. iJeab / / Shutterstock

Dynamika rozwoju sektora e-commerce zwiększyła się szczególnie od czasu rozpoczęcia pandemii koronawirusa i według analityków w ciągu najbliższych pięciu lat rynek ten się podwoi. Jednak nie wszystkie firmy z tej branży radzą sobie dobrze. Badanie przeprowadzone przez Dun&Bradstreet w połowie 2022 r. wykazało, że spośród ponad 54 tys. przedsiębiorstw, których główną zarejestrowaną działalnością jest sprzedaż online, bardzo dobrą sytuacją finansową może się pochwalić tylko 8 proc. firm, a dobrą  41 proc. Natomiast aż 30 proc. jest w złej, a 21 proc. w bardzo złej kondycji. 

Przeciętnie polski e-sklep ma 22,5 tys. zł długu

Jak podaje Krajowy Rejestr Długów, od września 2021 r. zaległości branży e-commerce sukcesywnie rosą. Na koniec listopada 2022 r. zadłużenie było już o ponad 18 proc. wyższe. Polskie e-sklepy mają aktualnie 95,2 mln zł zaległości. Składają się na to nieuregulowane rachunki ponad 4,2 tys. firm. Przeciętnie każda z nich jest zadłużona na prawie 22,5 tys. zł.

– Z naszych danych wynika, że miesięcznie w Polsce rejestrowanych jest średnio 865 sklepów, a wykreślanych 525 – mówi Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej S.A. – Z jednej strony oznacza to, że z każdym miesiącem polski sektor e-commerce rośnie o blisko 350 nowych podmiotów. Z drugiej zaś, że duża część firm nie radzi sobie i zmuszona jest zamknąć działalność, często z długami.

Najwięcej zadłużonych jest wśród mikrofirm

Zadłużenie branży e-commerce spowodowane również tym, że w ostatnim czasie, w przeciwieństwie do stanu epidemii, coraz więcej konsumentów kupuje w sklepach stacjonarnych. Pogorszyła się również sytuacja gospodarcza w kraju. Wszystko to odbiło się również na tej dziedzinie gospodarki.

Blisko 70 proc. zadłużonych e-sklepów to jednoosobowe działalności gospodarcze. Największe problemy z regulowaniem swoich zaległości mają obecnie przedsiębiorcy z woj. mazowieckiego (20,6 mln zł), śląskiego (10,9 mln zł) i wielkopolskiego (9,7 mln zł). Na drugim biegunie znalazły się województwa: opolskie (1,4 mln zł), świętokrzyskie (1,9 mln zł) i podlaskie (2,5 mln zł).

Krajowy Rejestr Długów poinformował też, że największym wierzycielem branży e-commerce są instytucje finansowe (49,7 mln zł), a następnie przedsiębiorstwa z sektora handlowego (13,4 mln zł), firmy transportowe (7,5 mln zł) oraz zajmujące się oprogramowaniem (6,8 mln zł) i obsługą technologii informatycznych (6,3 mln zł).

Źródło:
Katarzyna Wiązowska
Katarzyna Wiązowska
redaktor Bankier.pl

Dziennikarka prasowa i internetowa. Z wykształcenia ekonomistka, PR-owiec i psycholog komunikacji medialnej. Bliskie jej są tematy dotyczące rynku pracy, przedsiębiorczości i kreatywności. Lubi rozmawiać z ludźmi, poznawać ich historie, również biznesowe. Z pasji – kinomanka.

Tematy
Ranking najtańszych kont firmowych

Ranking najtańszych kont firmowych

Komentarze (13)

dodaj komentarz
bha
Cóż.... Podziękować trzeba raczej ludzkiej krótkowzrocznej polityce i euforii z globalizacji, oraz otwarciu na maxa do bólu wszelakich furtek prawnych etc. na wewnętrznych rynkach wielkiemu monopolowi korpo-sieciowo-detalicznemu, który tak naprawdę opanował większość najbardziej dochodowych branż i sektorów gospodarek krajowych, Cóż.... Podziękować trzeba raczej ludzkiej krótkowzrocznej polityce i euforii z globalizacji, oraz otwarciu na maxa do bólu wszelakich furtek prawnych etc. na wewnętrznych rynkach wielkiemu monopolowi korpo-sieciowo-detalicznemu, który tak naprawdę opanował większość najbardziej dochodowych branż i sektorów gospodarek krajowych, finansów dykując teraz raczej swoje warunki na rynkach świata.Cóż..., a rosnące już od 2 dekad upadki bankructwa milionów firm sklepów hurtowni rynków bazarów kiosków itd. to tylko pokłosie tej krótkowzrocznej niestety kreciej roboty wciąż i wciąż i etc. nienasyconego na Mamonę i zyski przepadziste zyski bez umiaru globalnego systemu dojenia z kasy i oszczędności społeczeństw, aż do bólu. Niestety.
lipsk
Sen o byciu Bezos-em .Czy też syndrom Bezosa. Oto jest pytanie?
karbinadel
"Przeciętnie polski e-sklep ma 22,5 tys. zł długu" - to jaki oni robią obrót? 1000 zł?
maxykaz
Spora część z nich nie potrafi dobrze obsłużyć klienta. Uważają , że jak zapłacone to klienta ma sie w d. A to spory błąd. Marketingiem szeptanym zdobywa sie wiecej klientów niż z pozycjonowania a niska cena nie zawsze jest najważniajsza.
dlaczemuktoszajalmojnick
nic dziecko nie wiesz, więc po co zabierasz głos? Marketing szeptany wsadź sobie w buty. To jest całkwocie bez znaczenia. Nikt nikomu nie poleca i nikogo nie interesuje polecanie przez innych. Mam to gdzieś gdzie ktoś kogo znam kupil i co i sam też nie polecam. Każdy jest dorosły i może wejść i sobie kupić co chce, gdzie chce i jak.nic dziecko nie wiesz, więc po co zabierasz głos? Marketing szeptany wsadź sobie w buty. To jest całkwocie bez znaczenia. Nikt nikomu nie poleca i nikogo nie interesuje polecanie przez innych. Mam to gdzieś gdzie ktoś kogo znam kupil i co i sam też nie polecam. Każdy jest dorosły i może wejść i sobie kupić co chce, gdzie chce i jak. To nie jest rok 2000. Liczą się tylko algorytmy, trafności i statystyki i średnie, a nie to co sobie tam w komentarzu naklepiesz. Dziś nikt nawet nie przejmuje się negatywami i tymi bzdetami wypisywanymi przez frustratów. 90% klientów nawet nie wystawia komentarza, bo im się nie chce. Za 100% frustratów to robi i tak jest ich za mało żeby normalnej firmie zepsuć reputację.
oloch odpowiada dlaczemuktoszajalmojnick
Chyba żartujesz. Jak sprzedawca ma ponad 4% negatywów. Także liczy się ich treść. To nie kupuję. I komentarze też piszę zawsze.

Powiązane: Zakupy w sieci

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki