Choć podobne organizacje od lat z powodzeniem funkcjonują w wielu krajach w Europie i na świecie, zrzeszając od kilkudziesięciu do kilkuset członków i mają wpływ na kształtowanie rynku reklamy zarówno na poziomie narodowym jak i międzynarodowym – wśród firm działających na naszym rynku inicjatywa ta nie spotkała się z zainteresowaniem wystarczającym do realizacji założonych celów. Zdaniem pomysłodawców Advertisers.PL pomysł zrodził się w naszych warunkach zbyt wcześnie - polski rynek okazał się jeszcze nie dojrzały na tego typu inicjatywę. Na tym etapie jego rozwoju reklamodawcy nie dostrzegli potencjalnych korzyści z funkcjonowania w sformalizowanej organizacji. Jej siłą miała być odpowiednia ilość firm zrzeszonych i zainteresowanych wspólnym działaniem. Celem pomysłodawców było zgromadzenie kilkudziesięciu marketerów. - Jesteśmy zaskoczeni, że wiele firm nie widzi korzyści z uczestnictwa w związku, szczególnie w dobie postępujących regulacji dotyczących rynku reklamy, ograniczonej kreatywności polskiego rynku i skomplikowanej sytuacji w zakupie mediów. Najwyraźniej reklamodawcy w naszym kraju nie są wystarczająco dojrzali by współpracować i współdziałać w sprawach dla nich kluczowych, przy zachowaniu prawa konkurencji. Szczególnie, że tego rodzaju współpraca od lat istnieje po stronie agencji i właścicieli mediów - mówi Rafał Szysz.
/Sugarandspicepr.pl
Zobacz też:
» Reklama w internecie bije rekordy
» Dwie strony sieci
» Internetowe sposoby na promocję firmy
» Reklama w internecie bije rekordy
» Dwie strony sieci
» Internetowe sposoby na promocję firmy
Źródło:Informacja prasowa






























































