REKLAMA

Na Ukrainie trwa bankowy Armageddon

2017-04-27 09:15
publikacja
2017-04-27 09:15

Polski sektor bankowy osiąga dobre wyniki finansowe i jest stabilny (pomimo „frankowego” problemu). Tymczasem za naszą wschodnią granicą ma miejsce jeden z największych kryzysów w historii światowej bankowości. Sektor bankowy na Ukrainie został dosłownie zdewastowany przez trwający kryzys gospodarczy. Niedawno ukraiński rząd pospiesznie znacjonalizował niewypłacalny PrivatBank. Wspomniany PrivatBank jako krajowy lider z 20 milionami klientów detalicznych zalicza się do banków, które są „zbyt duże by upaść”. Dziewięćdziesięciu jego konkurentów nie miało tyle samo szczęścia.   

fot. Alexander Rybin / / FORUM

Ze 184 ukraińskich banków na rynku pozostały już tylko 93 …

Ukraiński sektor bankowy nigdy nie był wzorem stabilności. Już pod koniec 2014 roku stało się jasne, że kryzys gospodarczy wywołany polityczną niestabilnością i konfliktem z Rosją odcisnął duże piętno na sytuacji lokalnych banków. Dane Narodowego Banku Ukrainy z końca 2014 r. wskazują, że wówczas 21 ze 184 banków komercyjnych było objętych procedurą likwidacyjną – tłumaczy Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl. Kolejne 16 banków w grudniu 2014 r. było uznanych za niewypłacalne. Przez kolejne kwartały bankowy kryzys zataczał coraz szersze kręgi (patrz poniższy wykres). Na początku 2017 roku już tylko 93 ukraińskie banki miały status wypłacalnych. Dane NBU ze stycznia br. wskazują, że wtedy już 84 banki były likwidowane, a siedem kolejnych nie mogło regulować swoich zobowiązań (wynikających np. z depozytów). W tym kontekście warto nadmienić, że gwarancja zwrotu depozytów dla klientów ukraińskich banków dotyczy jedynie kwot nieprzekraczających 200 000 hrywien (około 30 000 zł).

O katastrofalnej sytuacji ukraińskiego sektora bankowego świadczą również wskaźniki rentowności aktywów (ROA = zysk netto/średnie aktywa) i rentowności kapitału własnego (ROE = zysk netto/średni kapitał własny). Dane z poniższej tabeli wskazują, że w 2015 r. wskaźnik ROE obliczony dla banków z Ukrainy wyniósł -107,9%. Taka sytuacja oznacza skumulowane straty większe od kapitału własnego całego sektora bankowego. Banki działające na terenie dziewięciu innych państw Europy Środkowej, Południowej i Wschodniej (w tym również Rosji), wygenerowały dodatni wynik finansowy z 2015 r.      

Nie mamy jeszcze oficjalnych danych o wskaźnikach ROE i ROA ukraińskich banków z 2016 r. Można jednak szacować, że z powodu ogromnych strat PrivatBanku (136 mld UAH/ok. 20 mld zł), ubiegłoroczne ROE dla ukraińskiego sektora bankowego wyniesie około (-150%). Ten wynik prawdopodobnie przejdzie do annałów światowej bankowości.  

Niska spłacalność kredytów jest główną przyczyną kłopotów

Katastrofa w ukraińskim sektorze bankowym na pewno ma wiele przyczyn. Wydaje się jednak, że najważniejszym aspektem jest nierozsądna akcja kredytowa banków w latach poprzedzających światowy kryzys gospodarczy. Wówczas Ukraina notowała roczny wzrost PKB wynoszący nawet 12,1% (2004 r.), 7,3% (2006 r.) oraz 7,9% (2007 r.). Te nadspodziewanie dobre wyniki gospodarcze skutkowały intensywnym wzrostem zadłużenia bankowego konsumentów oraz firm. Pomiędzy 2006 rokiem i 2009 rokiem bankowy dług gospodarstw domowych z Ukrainy praktycznie się potroił.

Już pod koniec minionej dekady okazało się, że kredyty dla ukraińskich konsumentów i firm były udzielane lekkomyślnie. Co gorsza, przed światowym kryzysem gospodarczym popularność na Ukrainie zyskały kredyty rozliczane w dolarach amerykańskich. Pod presją gwałtownego spadku wartości hrywny Narodowy Bank Ukrainy na początku 2014 r. przestał stabilizować kurs USD/UAH. Obecnie 1 dolar kosztuje ponad pięć razy więcej hrywien niż 10 lat temu. Dlatego większość ukraińskich „dolarowców” od dawna nie spłaca swojego zadłużenia. Około 50 000 takich kredytobiorców posiadających mieszkaniowy dług było bardzo zawiedzionych, gdy pod koniec 2015 r. prezydent Poroszenko zawetował ustawę przewidującą przeliczenie kredytów po początkowym kursie USD/UAH. Koszt tej operacji szacowany na 100 mld UAH (około 14 mld zł), prawdopodobnie spowodowałby upadłości kolejnych banków.    

Pomimo poprawy wyników gospodarczych Ukrainy oraz intensywnego „czyszczenia” bankowych bilansów w poprzednich latach, udział niespłacanych kredytów nadal wynosi około 30%. Trudno oczekiwać znaczącej poprawy sytuacji ukraińskich banków, dopóki spłacalność długów kredytowych się nie poprawi.

Andrzej Prajsnar

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Niemiecki bank chce zaistnieć w Polsce. Daje 6 proc. odsetek bez żadnych warunków
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (98)

dodaj komentarz
~CrazyOldMan
Dziwne nieprawdzaz ? Ktos kupil dom - przyszla wojna z Rosja wiec i strzalem zburzyli mu dom.
JA TEZ BYM GO NIE SPLACAL.
~Martin
Jak by powiedział pan B. Węglarczyk, bardzo efektywnie sprawdzili się pan Balcerowicz i Nowak (pomimo, że Nowak przychodzi raz, dwa razy na tydzień do pracy) Ciekawe kiedy Ukraińcy zaczną wychodzić na ulice krzycząc ; "Balcerowicz musi odejść"
~WdB
Panie Lepperze, weź Pan raz jeszcze zapoznaj się z tekstem. I sprawdź, co Balcerowicz robi na Ukrainie.
~MajdanPieniacki
i bardzo dobrze-niech ten cały bardach przepadnie i zniknie z powierzchni Europy, nigdzie takiego dziadostwa nie było jak na tej upadlinie. ejmen.
~radar
Kremlowski-dron się aktywował.
~agent odpowiada ~radar
plutarchujesz !
~Zdzich
Nie wiadomo co gorsze Rassija czy Banderland.
~grabarz
A wielkie to banki poszły do piachu? Poza PrivatBank (posiadał depozyty około 6 mld usd) ciężko wywnioskować czy ilość banków przekłada się na wielkość problemu.
~aaaaaa
widac w tym wprawna reke balcerka
~masakra
Co za biedni ludzie, szkoda ich bardzo, bo cały naród nagle stał się biedny. Brak klasy średniej, wszyscy ograbieni. Makabra. Mam nadzieje, że polskie banki też nie bawią się w inwestowanie z tymi o których wszyscy wiedzą, że kiedyś upadną, pytanie tylko kiedy i jak bardzo zaboli.

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki