REKLAMA

NBP zbadał wiedzę ekonomiczną Polaków. "Zdała" tylko połowa

Michał Żuławiński2020-12-01 11:36analityk Bankier.pl
publikacja
2020-12-01 11:36
fot. fizkes / Shutterstock

Narodowy Bank Polski zbadał poziom świadomości wiedzy ekonomicznej Polaków. Wyniki są lepsze niż w 2015 r., ale nadal jest sporo do poprawy.

„Badanie świadomości i wiedzy ekonomicznej Polaków” zostało zrealizowane na zlecenie NBP przez konsorcjum IBC Group oraz Centrum Badań Marketingowych INDICATOR. Analizie poddano odpowiedzi reprezentatywnej próby 2001 Polaków, którzy ukończyli 15. rok życia. Jest to trzecia edycja badania, poprzednie przeprowadzono w 2012 i 2015 r.

Pełna treść liczącego ponad 80 stron podsumowania wyników badań dostępna jest na stronie NBP. Poniżej omówimy najważniejsze wątki.

Polacy sami o sobie

70 proc. ankietowanych uważa, że wiedza z zakresu ekonomii, finansów i gospodarki jest potrzebna w życiu codziennym. Jednocześnie już tylko 44 proc. badanych uważa, że wiedza ta jest interesująca, a tylko 28 proc. uważa ją za łatwą do zrozumienia.

Polacy najczęściej oceniają swoją wiedzę ekonomiczną jako średnią (45 proc.) lub raczej małą (31 proc.). To właśnie przepływ między tymi kategoriami świadczy najmocniej o poprawie poziomu wiedzy od 2015 r., kiedy przeprowadzono ostatnie badanie. Bardzo dużą lub raczej dużą wiedzę o kwestiach ekonomicznych deklaruje 8 proc. Polaków, 13 proc. uważa, że wie bardzo mało, a 2 proc. nie potrafi się ocenić.

/ fot. NBP /

W raporcie o wynikach badania wskazano, że na samoocenę wpływ mają „zarówno kwestie demograficzne, jak i te związane z edukacją i włączeniem w system finansowy”. W największym stopniu za poziom samooceny odpowiadają: wiek respondenta (wyższa w grupie 25-55, niższa u najmłodszych i najstarszych), skłonność do zwiększania wiedzy ekonomicznej; kompetencje cyfrowe (internet, smartfon), formalna i nieformalna edukacja ekonomiczna czy wreszcie to, czy w domu rozmawia się na tematy ekonomiczne.

Bardzo dużą i dużą wiedzę z zakresu ekonomii, finansów i gospodarki deklaruje 10 proc. mężczyzn i 8 proc. kobiet. W przypadku osób z wykształceniem wyższym odsetek ten wynosi 19 proc., ze średnim 10 proc., z zawodowym 4 proc., a z podstawowym 2 proc.

Lepiej niż w 2015 r.

W badaniu nie poprzestano tylko na zebraniu deklaracji uczestników, lecz faktycznie przeanalizowano ich wiedzę. Posłużono się przy tym testem zawierającym 41 pytań, z czego 20 stanowiły pytana zadawane w 2012 i 2015 r. Dzięki temu możliwe było porównanie nowych wyników ze starymi przy jednoczesnym lepszym zobrazowaniu poziomu wiedzy ekonomicznej Polaków.

W teście 20 pytań 44 proc. uzyskało wynik w przedziale 12-16 poprawnych odpowiedzi. 5 lat temu odsetek ten wynosił 35 proc. Nieco mniej jest wyników 4-6 pkt, nieco więcej zaś 17-20 pkt.

/ fot. NBP /

W pełnym teście 41 pytań Polacy odpowiedzieli poprawnie średnio na 24. Rozkład odpowiedzi pokazuje, że 7 proc. ma bardzo wysoką wiedzę, 45 proc. wysoką, 33 proc. średnią, 10 proc. niską, a 4 proc. bardzo niską. Czynniki decydujące o wyniku danej osoby pokrywały się z tymi, które podwyższały lub obniżały jej samoocenę (wiek, wykształcenie, kompetencje cyfrowe etc.).

Wynik wysoki lub bardzo wysoki w teście 41 pytań uzyskało 56 proc. mężczyzn i 50 proc. kobiet. Najlepszy wynik (67 proc.) padł w grupie wiekowej 35-44, najniższe w grupach 15-24 (42 proc.) i 55+ (44 proc.).

Tylko 25 proc. osób z wykształceniem podstawowym zdało test na stopień bardzo dobry lub dobry. U osób z wyższym wykształceniem było to 71 proc., ze średnim 61 proc., a z zawodowym 45 proc. W wynikach widać też wyraźną przewagę mieszkańców miast powyżej 500 tys. (73 proc.) nad mieszkańcami mniejszych miast (54-57 proc.) czy wsi (43 proc.).

Wiedza z życia i z internetu

W badaniu zapytano także o korzyści płynące z wiedzy ekonomicznej. 35 proc. ankietowanych uznało ją za przydatną ze względu na unikanie pułapek kredytowych. Dalej na liście znalazły się „lepsze efekty w oszczędzaniu” (33 proc.), lepsze warunki życia (29 proc.) czy otrzymanie lepszej pracy (27 proc.).

W gronie podmiotów, które przede wszystkim powinny być odpowiedzialne za edukowanie Polaków w tematach ekonomicznych, na pierwszym miejscu postawiono szkołę (64 proc. wobec 56 proc. w 2015 r.), media (40 proc. wobec 46 proc. w 2015 r.) oraz rodzinę (36 proc. wobec 23 proc. w 2015 r.).

Wśród źródeł czerpania wiedzy ekonomicznej aż 43 proc. przepytanych wskazało „własne doświadczenie” (o 16 p. proc. więcej niż 5 lat temu). Spadki zaobserwowano natomiast w przypadku internetu (29 proc.; o 5 p. proc. mniej niż 5 lat temu) i przede wszystkim telewizji (28 proc.; -20 p. proc.).

W gronie źródeł internetowych pierwsze miejsce zajęły portale poświęcone ekonomii (56 proc.) przed internetowymi wydaniami dzienników i magazynów ekonomicznych (29 proc.), forami dyskusyjnymi (29 proc.), działami ekonomicznymi dzienników w wydaniach internetowych (24 proc.) czy blogami (17 proc.).

Pełna treść raportu podsumowującego wyniki badania dostępna jest na stronie NBP.

Źródło:
Michał Żuławiński
Michał Żuławiński
analityk Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Rynki Bankier.pl. Wraz z zespołem śledzi bieżące wydarzenia na polskiej giełdzie i globalnych rynkach finansowych, analizuje dane gospodarcze z kraju i ze świata, monitoruje politykę banków centralnych itp. Miłośnik nowych technologii, zarówno w obszarze mediów, jak i szeroko pojętego inwestowania. Laureat nagrody specjalnej w konkursie dla dziennikarzy ekonomicznych Narodowego Banku Polskiego im. Władysława Grabskiego. Tel: 604 678 518

Tematy

Otwórz konto w promocjach: 300 zł premii za otwarcie i polecenie konta

Advertisement

Komentarze (8)

dodaj komentarz
jes
To i tak większy odsetek niż gdyby zbadać wiedzę Glapińskiego z panienkami do towarzystwa i RPP.
lukaszslask
Nie chodzi o Millenium,tylko o wszystkie kredyty frankowe...
Nawet jak ludzie zaczna wygrywac te procesy i umowy zostana uniewaznione,to kapital w zlotowkach trzeba oddac do banku i skad ludzie wezma te kwoty 300 500 tys i wiecej?
Z innych bankow zamieszanych w te umowy?
Kto teraz bedzie mial zdolnosc kredytowa w zlotowkach
Nie chodzi o Millenium,tylko o wszystkie kredyty frankowe...
Nawet jak ludzie zaczna wygrywac te procesy i umowy zostana uniewaznione,to kapital w zlotowkach trzeba oddac do banku i skad ludzie wezma te kwoty 300 500 tys i wiecej?
Z innych bankow zamieszanych w te umowy?
Kto teraz bedzie mial zdolnosc kredytowa w zlotowkach jak wszedzie wklady itp?
Co z Providenta pozycza na 178 %?
Wygrana i uniewaznienie umowy to jest tylko jedna strona medalu, ale teraz trzeba miec pieniadze na splate tego kredytu!!!
Oczywiscie mozna sprzedac nieruchomosc i splacic?!
Ale co sie stanie z cenami nieruchomosci jak polowa nieruchomosci frankowych trafi na rynek?
Nie mowiac o tym,ze coraz wiecej Bankow wydziela do osobnych Spolek kredyty hipoteczne frankowe,lub zostaja one w starym banku i nie przechodza na kupujacego i zaraz nie bedzie kogo sadzic,bo Bzwbk,Polbank,Bgż itp juz nie istnieje.....
pstrzezek
Czy NBP zbadała wiedzę swojego prezesa oraz Pixie i Dixie?
wazne_pytania
Rzeczywistość jest taka jaka jest, a nie jak ją ludzie oceniają. W rzeczywistości wiedzę ekonomczną na dobrym (czyli takim, aby choć trochę rozumieć choćby większość dziejących się wokół zjawisk ekonomicznych) lub wyższym poziomie posiada może 1% społeczeństwa, a najpewniej jeszcze mniej.
michalshk
O ryzyku kursowym wie tylko połowa ludzi? W czasach gdzie większość ma kredyt hmmm.
barysza51
Wysoką lub bardzo wysoką wiedzę ekonomiczną posiada 52 proc. Polaków, średnią - 33 proc., a niską 14 proc. - wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie NBP. Według rekomendacji badania, ponad 60 proc. polskiego społeczeństwa wymaga podstawowej edukacji w zakresie ekonomii i finansów - za PAP.

Fajne to 52% ma
Wysoką lub bardzo wysoką wiedzę ekonomiczną posiada 52 proc. Polaków, średnią - 33 proc., a niską 14 proc. - wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie NBP. Według rekomendacji badania, ponad 60 proc. polskiego społeczeństwa wymaga podstawowej edukacji w zakresie ekonomii i finansów - za PAP.

Fajne to 52% ma wysoką wiedzę ale 60% wymaga podstawowej edukacji.
chlopek_roztropek
I o to właśnie chodzi. Władz da, władza wyżywi ale władza też zabierze.
meryt
chlopek_roztropek "I o to właśnie chodzi. Władz da, władza wyżywi ale władza też zabierze"

Zarząd/właściciel biznesu :)

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki