W przypadku brexitu bez umowy kurs funta może spaść do parytetu z dolarem, ostrzegają specjaliści banku Morgan Stanley.


W zakończonym tygodniu kurs funta do dolara znalazł się przejściowo najniżej od ponad dwóch lat, po tym jak retorykę w sprawie brexitu zaostrzyli konserwatywni kandydaci na premiera Boris Johnson i Jeremy Hunt. W środę funt kosztował 1,2383 USD, o zaledwie 4,4 proc. więcej niż na dnie z 2016 r., kiedy notował ponad-trzydziestoletnie minimum. Dla brytyjskiej waluty dobrych wiadomości nie mają specjaliści Morgana Stanleya, według których w przypadku wyjścia z UE bez porozumienia jej wartość spadnie w okolice dna z 1985 r.
„Odkąd premier Theresa May zrezygnowała z szefowania swojej partii, funt znalazł się pod silną presją sprzedających. Inwestorzy zaczęli się obawiać scenariusza bliższego twardemu brexitowi. Jeśli taki scenariusz by się zrealizował, kurs funta spadłby do 1,00-1,10 USD” – zapowiadają w raporcie stratedzy Morgana Stanleya.
Zdaniem specjalistów ryzyko brexitu bez porozumienia rośnie, a już samo przyjęcie przez nowego premiera twardej postawy w negocjacjach z UE oznaczałoby zejście notowań funta do przedziału 1,10-1,20 USD. Jeszcze do niedawna taki scenariusz uznanoby za wyjątkowo czarnowidczy – w marcowej ankiecie Bloomberga wśród strategów specjaliści przewidywali, że w przypadku brexitu bez umowy kurs funta spadnie 1,20 USD. Jednak od tamtego czasu funt osłabił się do dolara o 5 proc., a zejścia kursu nawet poniżej parytetu z dolarem nie wykluczał w jednej z wcześniejszych analiz nawet sam Bank Anglii.
Spadek kursu funta do parytetu z dolarem oznaczałby osłabienie brytyjskiej waluty o 20 proc. w porównaniu z notowaniami sięgającymi w piątek 1,2495 USD. Taką przecenę można porównać tylko z 25-procentowym załamaniem w Czarną Środę z 1992 r., kiedy w wyniku przeprowadzonego przez George’a Sorosa ataku spekulacyjnego Wielka Brytania została zmuszona do wycofania się z mechanizmu ERM.
MWIE, Bloomberg

























































