REKLAMA

Minikrach na bitcoinie. Stracił 10 proc. w godzinę

2018-03-07 19:36, akt.2018-03-08 00:35
publikacja
2018-03-07 19:36
aktualizacja
2018-03-08 00:35
Minikrach na bitcoinie. Stracił 10 proc. w godzinę
Minikrach na bitcoinie. Stracił 10 proc. w godzinę
fot. Ints Kalnins / / Reuters

Kurs bitcoina przeżył w środowe popołudnie minikrach, spadając o 10 proc. w ciągu nieco ponad godziny. Na rynku pojawiło się kilka niepokojących informacji, które mogły zachwiać ceną najpopularniejszej kryptowaluty.

Rynek najprawdopodobniej zareagował bardzo nerwowo na informacje, że giełdy kryptowalut będą musiały zarejestrować się u amerykańskiego regulatora rynku. Także japoński regulator zaostrzył kurs w stosunku do rodzimych giełd. Wcześniej na rynku pojawiły się także plotki o włamaniu na jedną z największych giełd kryptowalut – Binance. Ta wprawdzie szybko je zdementowała, ale faktem jest, że miały miejsce włamania na konta klientów, najprawdopodobniej nie z winy samej giełdy.

fot. / / Coinmarketcap

Security and Exchanges Commission, czyli amerykański regulator rynku giełdowego wydał w środę komunikat, w którym informuje: „Jeśli platforma oferuje możliwość handlu cyfrowymi aktywami, które są wartościowe i funkcjonuje jako giełda, zgodnie z prawem federalnym musi zostać zarejestrowana w Sec jako giełda papierów wartościowych albo zostać zwolniona z rejestracji” – informuje serwis Finance Magnates.

Najprawdopodobniej w reakcji na tę informację kurs bitcoina załamał się nagle ok. godziny 17:20 i spadł w przeciągu jednej godziny o ponad 1 000 dolarów, czyli blisko 10 proc. Jeszcze o godz. 17:20 za jednego bitcoina płacono 10 733 dolary, by po godzinnym spadku kurs zatrzymał się na poziomie 9 692 dolarów – wynika z danych serwisu Coinmarketcap. Potem nastąpiło lekkie odbicie i o godz. 0:30 w czwartek bitcoin jest notowany po kursie 9 932 dolary.

Także kursy innych kryptowalut negatywnie zareagowały na niepokojące informacje. Większość rynku zalała się kolorem czerwonym. Spadki na najpopularniejszych kryptowalutach także sięgały ok. 10 proc., by potem nieco zmniejszyć swój zasięg.

fot. / / cryptomaps.org

Komunikat wydany przez SEC wpisuje się w serię ostatnich informacji z USA, które wskazują na stopniowe zacieśnianie się regulacyjnej pętli na amerykańskim rynku kryptowalut. Jak informował niedawno dziennik „Wall Street Journal”, SEC wysłał wezwania do dziesiątek firm związanych z branżą kryptowalut w celu zebrania informacji na ich temat. Według źródeł dziennika, jest to część większego planu, który ma doprowadzić do ucywilizowania rynku initial coin offering (ICO).

Jay Clayton, szef SEC, stwierdził także niedawno, że zdaje sobie sprawę i nie jest z tego dumny, iż wiele z kryptowalutowych przedsięwzięć działa poza prawem, a wiele ICO jest przeprowadzanych nielegalnie.

Inwestorami na rynku kryptowalut zainteresował się także amerykański fiskus, który poprosił giełdę Coinbase o dane 13 000 inwestorów wypracowujących największe zyski.

Także w Japonii regulator przystąpił do ostrzejszej rozprawy z giełdami kryptowalut. Po tym, jak na japońskiej giełdzie Coincheck miała miejsce największa w historii rynku kradzież kryptowalut, japoński nadzór finansowy (FSA) przeprowadził kontrole u operatorów giełd kryptowalutowych. Z doniesień agencji Reuters wynika, że efektem przeprowadzonych kontroli są wysłane do kilku giełd zawiadomienia o nałożeniu kar administracyjnych. FSA planuje także wymusić zawieszenie działalności kilku platform. Kary mają zostać nałożone z powodu nieprzestrzegania przez giełdy przepisów o zapobieganiu prania brudnych pieniędzy oraz niedochowaniu odpowiednich zabezpieczeń środków finansowych klientów.

Amerykański i japoński rynek są dwoma największymi rynkami kryptowalut na świecie. Niemal połowa transakcji na bitcoinie zawierana jest w jenach, a jedna czwarta w dolarach. Jeśli doliczyć do tego niemal 13% udział tethera, czyli stabilnej kryptowaluty na sztywno powiązanej z dolarem, to udział amerykańskiej waluty wzrośnie do niemal 40% rynku. Dla wszystkich pozostałych walut pozostaje 10-procentowy udział w rynku.

Niepokój na rynek bitcoina oraz innych kryptowalut mogły także wnieść plotki o włamaniu hakerów na jedną z największych giełd kryptowalut – Binance. Niektórzy klienci giełdy informowali, że z ich kont zniknęły kryptowaluty. Giełda szybko plotki zdementowała, informując, że klienci, z których kont zniknęły kryptowaluty, mieli zarejestrowane klucze API, które są między innymi używane przez boty tradingowe. To właśnie w ten sposób mogła nastąpić realizacja transkacji, które "wyczyściły" konta klientów giełdy.

Ostatnie trzy tygodnie były okresem, który można nazwać stabilizacją kursu bitcoina. Wahał się on w przedziale 10 -12 tys. dolarów, bez tak dużych wahań cen, jakie miały miejsce w końcówce ubiegłego i na początku tego roku. Dzisiejszy minikrach na najpopularniejszej walucie przerwał ten okres względnego spokoju. Sprawił także, że kurs bitcoina po raz pierwszy w marcu spadł poniżej poziomu 10 tys. dolarów. Nie zostały jednak przebite ważne wsparcia ulokowane na poziomie ok. 9,5 tys. dolarów, które już kilkukrotnie powstrzymywały spadki najpopularniejszej kryptowaluty.

Marcin Dziadkowiak

Niepokój na rynek bitcoina oraz innych kryptowalut mogły także wnieść plotki o włamaniu hakerów na jedną z największych giełd kryptowalut – Binance. Niektórzy klienci giełdy informowali, że z ich kont zniknęły kryptowaluty. Giełda szybko plotki zdementowała, informując, że klienci, z których kont zniknęły kryptowaluty, mieli zarejestrowane klucze API, które są między innymi używane przez boty tradingowe.

Źródło:
Tematy
Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Komentarze (3)

dodaj komentarz
zenon_z_elei
Przydatne zestawienie informacji, które mogą być odbierane przez rynek jako negatywne, ale pominięty został w artykule taki "drobiazg" jak zrzuty na giełdzie dużej ilości bitcoinów dokonane przez syndyka Mt. Gox, do poczytania:

https://www.zerohedge.com/news/2018-03-07/bitcoins-tokyo-whale-sells-400m-bitcoin-
Przydatne zestawienie informacji, które mogą być odbierane przez rynek jako negatywne, ale pominięty został w artykule taki "drobiazg" jak zrzuty na giełdzie dużej ilości bitcoinów dokonane przez syndyka Mt. Gox, do poczytania:

https://www.zerohedge.com/news/2018-03-07/bitcoins-tokyo-whale-sells-400m-bitcoin-bitcoin-cash
sel
To dopiero szopka niby giełdy nowoczesnego tombaku ,a nawet nie są rejestrowane?.
niepelnosprawny_org
a trudne by było, gdyby w godzinę spadł do tysiaca dolarów?...

Powiązane: Bitcoin

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki