REKLAMA

Mercator Medical spodziewa się, że powrót rynku rękawic do równowagi potrwa kilka kwartałów

2022-10-07 13:56
publikacja
2022-10-07 13:56

Mercator Medical spodziewa się, że pomimo panującego kryzysu w branży, rynek rękawic będzie dążył do równowagi, a powrót do niej potrwa przynajmniej przez kilka kwartałów - poinformowali przedstawiciele spółki podczas piątkowej wideokonferencji. W ich ocenie w segmencie dystrybucji rękawic ceny wyglądają stabilnie, a w produkcji dno cenowe zostało osiągnięte lub zostanie osiągnięte niebawem.

Mercator Medical spodziewa się, że powrót rynku rękawic do równowagi potrwa kilka kwartałów
Mercator Medical spodziewa się, że powrót rynku rękawic do równowagi potrwa kilka kwartałów
/ Materiały prasowe

"Z naszego punktu widzenia wygląda to tak, że mamy do czynienia z kryzysem zarówno w branży produkcyjnej, jak i dystrybucyjnej – jest to oczekiwana przez nas sytuacja, zważywszy na gigantyczny wzrost cen i zarobków w naszej branży w trakcie covidu. Ale sądzimy, że rynek będzie dążył do równowagi" – powiedziała wiceprezes Monika Żyznowska.

"W tamtym roku produkcja radziła sobie bardzo dobrze, dystrybucja słabiej, a w tym momencie obie części działalności walczą o równowagę" – dodała.

W prezentacji spółki podano, że analizy rynkowe (MAGRMA) wskazują, że rynek powinien się ustabilizować w 6-9 miesięcy.

"Z naszej perspektywy to dość optymistyczne założenia zważywszy na nadpodaż rękawic, którą widzimy. Większość producentów produkuje na połowie lub mniej swoich linii. Część dystrybutorów ma jeszcze +stocki+ pocovidowe" – oceniła wiceprezes, dodając że w przypadku Mercatora "stocki" te stanowią kilka proc.

Poinformowała, że z szacunków, które ma spółka wynika, że w tym roku nadpodaż wynosi ok. 150 mld rękawic.

"W tym roku rynek rękawic się zmniejszył. W przyszłym roku planowane jest, że wróci do stopy wzrostu kilkunastu proc. Producenci, którzy w trakcie covidu postanowili zwiększyć moce produkcyjne, jeszcze je wykańczają. To, co jest znamienne - nie mówią oni o zwiększeniu mocy produkcyjnych ponad to, co już jest i tak w zaawansowanym stanie, co do czego podjęli decyzję wcześniej, w latach 2020-21" - powiedziała Żyznowska.

W prezentacji podano, że zarząd spodziewa się, że rynek będzie dochodził do nowej, popandemicznej równowagi przynajmniej przez kilka kwartałów.

Żyznowska zwróciła uwagę, że mimo trudnej sytuacji na rynku producenci, w związku z tym, że w poprzednich latach zbudowali nadwyżki finansowe czują, że są "po bezpiecznej stronie".

"My też jesteśmy po bezpiecznej stronie dzięki nadwyżkom finansowym, które mamy" - powiedziała.

"W tym momencie branża rękawic jest w kryzysie pocovidowym i jest to całkowicie spodziewane przez wszystkie podmioty w branży. (...) Usilnie pracujemy zarówno nad obniżką kosztów, jak i nad zmianą portfolio produktowego, nad odzyskaniem klientów sprzed covidu. Prowadzimy wzmożoną akcję, by poprawić zyskowność obu naszych części biznesu i jesteśmy optymistycznie nastawieni do tego, że nam się uda" - dodała.

Wiceprezes pytana była o ceny rękawic we wrześniu oraz perspektywy cenowe w czwartym kwartale.

"W sektorze produkcyjnym te ceny mają tendencję nadal do spadków, ale są to spadki delikatne. Myślę, że duży wpływ na sytuację cen w produkcji rękawic mają fabryki chińskie, które w tym roku dostają różnego rodzaju subwencje i dodatki rządowe do rękawic eksportowanych z Chin. Te dodatki – według naszej wiedzy – wynikają z tego, że są na poziomie ponad 15 proc. W związku z tym myślimy, że dno cenowe w produkcji już zostało osiągnięte lub zostanie osiągnięte niebawem" – powiedziała Żyznowska.

"Zapowiedzi firm chińskich co do przyszłości są takie, że chcą one podnieść ceny. Za nimi poszedłby cały rynek. Ale czy tak zrobią i kiedy – nie wiemy" – dodała.

W przypadku dystrybucji rękawic – jak poinformowała wiceprezes – ceny wyglądają stabilnie.

"Ceny spadały w tym roku, ale we wrześniu widzieliśmy stabilizację i w tym momencie nie widzimy dużych sygnałów rynkowych, by miały spadać – myślę, że jest pole do poprawy rentowności dla wszystkich dystrybutorów w momencie, gdy stary +stock+ się wyprzeda. Na tych rękawicach, które są obecnie kupowane w Azji i przy tych cenach dystrybutorzy są w stanie realizować marże dodatnie" – powiedziała.

Żyznowska odniosła się także do sytuacji na rynku ukraińskim, na którym Mercator Medical jest liderem.

"Nie wycofujemy się z tego rynku. Sprzedaż spadła tam o 50 proc. i jest to wynik prowadzenia działań wojennych (...). Widzimy, że ten rynek będzie się stabilizował. Jesteśmy w branży, która jest dość odporna na kryzysy i wojny" - powiedziała.

Żyznowska pytana o działania akwizycyjne Mercatora poinformowała, że obecnie projekty M&A są w początkowych fazach.

"Żeby ochronić kapitał, który mamy na pewno bardzo rozważnie będziemy podchodzić do przejęć. Wynikiem tej rozwagi jest to, że nie przejęliśmy jeszcze żadnego podmiotu" – dodała.

Mercator Medical to notowany na GPW producent rękawic jednorazowych i dystrybutor materiałów medycznych jednorazowego użytku. Grupa na koniec pierwszego półrocza 2022 r. posiadała środki pieniężne oraz aktywa finansowe o łącznej wartości 438,9 mln zł. (PAP Biznes)

doa/ gor/

Tematy
(Nie) wszystko o regularnym inwestowaniu

(Nie) wszystko o regularnym inwestowaniu

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki