REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Mariusz Błaszczak usłyszał zarzut odtajnienia części planu użycia Sił Zbrojnych "Warta"

2025-03-21 14:35, akt.2025-03-21 15:35
publikacja
2025-03-21 14:35
aktualizacja
2025-03-21 15:35

Były szef MON, poseł PiS Mariusz Błaszczak potwierdził w piątek po wyjściu z warszawskiej prokuratury okręgowej, że usłyszał zarzuty ws. odtajnienia w 2023 r. części dokumentu planu użycia Sił Zbrojnych RP "Warta".

Mariusz Błaszczak usłyszał zarzut odtajnienia części planu użycia Sił Zbrojnych "Warta"
Mariusz Błaszczak usłyszał zarzut odtajnienia części planu użycia Sił Zbrojnych "Warta"
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

Błaszczak opuścił budynek Wydziału do Spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie po ponad czterech godzinach. Po wyjściu został zapytany przez dziennikarzy, czy przedstawiono mu postanowienie o postawieniu zarzutów. "Oczywiście tak, przecież nie po to mnie wzywali w charakterze podejrzanego, żeby przyjąć moje wyjaśnienia" - odpowiedział.

"Zarzuty są publicznie dostępne, to są zarzuty w mojej ocenie bezzasadne. Miałem prawo, ale też obowiązek, żeby archiwalne dokumenty zostały odtajnione" - oświadczył Błaszczak. Były szef MON odnosząc się do wojskowych prokuratorów dodał, że "oni działają na rozkaz".

Sprawa dotyczy sprawy odtajnienia, a następnie publicznego ujawnienia we wrześniu 2023 r. przez Błaszczaka części dokumentu planu użycia Sił Zbrojnych RP "Warta". Powołując się na ten dokument zarzucał wtedy politykom PO, że za czasów swoich rządów planowali w razie inwazji obronę państwa na linii Wisły i "oddanie napastnikowi połowy kraju". Latem zeszłego roku szef SKW gen. Jarosław Stróżyk złożył w tej sprawie w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa przez b. szefa MON.

Twitter

Prokuratura uznała, że "Błaszczak podejmując decyzję o zniesieniu klauzuli tajności na dokumentach planowania operacyjnego +Plan Użycia Sił Zbrojnych RP (…)+, działał z naruszeniem prawa, bowiem pomimo że znajdowały się one w Wojskowym Biurze Historycznym, nie ustały ustawowe przesłanki ochrony zawartych w nich informacji niejawnych". Sejm zgodził się na pociągnięcie Błaszczaka do odpowiedzialności karnej (uchylił immunitet) 6 marca. Wnioskowała o to prokuratura, by postawić b. szefowi MON zarzuty przekroczenia uprawnień.

Mariusz Błaszczak nie przyznał się do zarzucanego mu czynu, złożył krótkie wyjaśnienia

B. szef MON Mariusz Błaszczak usłyszał zarzuty m.in. przekroczenia uprawnień w związku z odtajnieniem części planu użycia Sił Zbrojnych "Warta", nie przyznał się do zarzucanego mu czynu, złożył krótkie wyjaśnienia - poinformował prok. Marcin Maksjan. Ogłoszenie zarzutów i przesłuchanie było rejestrowane.

Prok Maksjan poinformował, że b. szef MON "nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu; nie odmówił składania wyjaśnień". Dodał, że Błaszczak złożył "krótkie wyjaśnienia", "odpowiadał na pytania swoich obrońców, nie chciał odpowiadać na pytania prokuratora".

"Nie stosowano wobec pana posła żadnych środków zapobiegawczych. Czynność w postaci ogłoszenia zarzutów oraz przesłuchania była rejestrowana za pomocą dźwięku i obrazu" - poinformował prok. Maksjan dodając, że nagranie stanowi załącznik do protokołu.

Prokurator, podpułkownik Marcin Maksjan poinformował po piątkowym przesłuchaniu b. szefa MON Mariusza Błaszczaka (PiS), że grozi mu kara pozbawienia wolności od roku do 10 lat. Chodzi m.in. o przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej.

Plan ten to dokument z 2011 r. dotyczący sposobu obrony przed ewentualnym atakiem Rosji. Powołując się na ten dokument, Błaszczak zarzucał - ujawniając publicznie w czasie kampanii przed wyborami parlamentarnymi 2023 r. jego fragmenty - politykom PO, że za czasów swoich rządów planowali w razie inwazji obronę państwa na linii Wisły i "oddanie napastnikowi połowy kraju".

Prok. Maksjan przekazał dziennikarzom, że Błaszczak usłyszał "dwustronicowy" zarzut m.in. przekroczenia uprawnień jako szef MON, w tym wydania decyzji o zniesieniu klauzuli tajności (tajne i ściśle tajne) z fragmentów wrażliwych dokumentów.

"Następnie - w ostatnim miesiącu kampanii wyborczej do parlamentu - pan minister ujawnił i wbrew ustawie wykorzystał te fragmenty do tejże kampanii, w tym w tzw. spocie wyborczym" - powiedział prokurator.

Maksjan podkreślił, że odtajnione fragmenty dokumentów dotyczyły "czasokresu prowadzenia samodzielnej operacji obronnej, określenia rubieży strategicznych i przyczółków obrony RP oraz terminu przybycia sił sojuszniczych". "Działał tym samym na szkodę interesu publicznego oraz wyrządził poważną szkodę RP. Takie jest stanowisko prokuratury" - poinformował.

Jak dodał, były szef MON miał dopuścić się czynów określonych w art. 231 par. 2 (dotyczy on przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej) oraz w art. 265 par. 1 kk. (dotyczy ujawnienia lub wykorzystania informacji niejawnych o klauzuli "tajne" lub "ściśle tajne").

Poinformował, że za popełnienie wskazanych przestępstw posłowi PiS grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Podstawą zarzutów dla Błaszczaka - brak przesłanki merytorycznej do ujawnienia planów obronnych

Podstawą zarzutu, który usłyszał były szef MON Mariusz Błaszczak, jest kwestia braku przesłanki merytorycznej dla ujawnienia planów obronnych; bez takiej przesłanki szef MON nie mógł ich ujawnić - powiedział prok. Marcin Maksjan po przesłuchaniu i postawieniu zarzutów Błaszczakowi.

Po piątkowym przesłuchaniu Błaszczaka i postawieniu mu zarzutów prok. Maksjan z wydziału wojskowego Prokuratury Okręgowej w Warszawie tłumaczył w rozmowie z dziennikarzami, że podstawą zarzutu wobec Błaszczaka jest to, że - w ocenie prokuratury - nie istniała żadna merytoryczna przesłanka, by szef MON miał ujawniać plan obrony państwa.

Prokurator podkreślił, że taka przesłanka - której konieczność została wskazana w przepisach dot. materiałów niejawnych - nie została w tym przypadku spełniona. Ponadto, jak dodał, zgodnie z przepisami, osoba chcąca ujawnić jakiś ściśle tajny dokument powinna skonsultować się z podmiotem, który wcześniej nałożył na ten dokument klauzulę "ściśle tajne".

"Prokuratura stoi na stanowisku, że Błaszczak taką zgodę powinien mieć, ale to nie jest najważniejsze. Najważniejsza jest kwestia przesłanki merytorycznej" - mówił Maksjan. Jak wskazał, Błaszczak usłyszał jeden "bardzo rozbudowany" zarzut, dotyczący art 231 par 2. kodeksu karnego (przekroczenie uprawnień funkcjonariusza publicznego dla osobistych korzyści - PAP) oraz art. 265 par. 1 kodeksu karnego (ujawnienie informacji tajnych wbrew przepisom).

Prok. Maksjan wskazał, że w przypadku Błaszczaka korzyścią osobistą była korzyść dla jego formacji politycznej. Przypomniał, że odtajnienie i publiczne przedstawienie fragmentów planu obronnego miało miejsce w ostatnim miesiącu kampanii wyborczej przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku.

Jednocześnie prokurator odniósł się do twierdzeń, że odtajniony przez Błaszczaka plan pokazuje, że jego autorzy za czasów rządu PO/PSL planowali oprzeć ewentualną obronę kraju na linii Wisły. Jak powiedział, fragmenty planu, które zostały przestawione publicznie, dotyczą "piątego etapu czwartej fazy obrony".

"A tych faz było sześć. I od pierwszej miały być użyte jednostki Wojska Polskiego. Nie było tak, że dopiero od czwartej fazy mieliśmy zacząć obronę" - powiedział prokurator. W jego ocenie, w całym rozbudowanym planie specjalnie znaleziono fragment, mający potwierdzać tezę o obronie na linii Wisły.(PAP)

mml/ par/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (14)

dodaj komentarz
bankero
Oddanie połowy kraju bez walki to nie jest plan obrony. Zresztą ta obrona na linii Wisły też jest problematyczna bo "plan" nazywa się "Warta" a więc docelowo mieliśmy się stłoczyć na wąskim skrawku ziemi będącym rubieżami Niemiec.
matka_stiflera
Skandal, jak się traktuje polskich Patriotów, którzy kochają i dbają o Polskę.
energizerjohn51
Gdyby nie ten człowiek to Polacy na wschód od Wisły dalej spali by nieświadomi, że płacą podatki na armie a przy napaści nikt nie będzie ich bronił.
zoomek
To mam teraz pytanie - sprzedajecie te nieruszki w Warsiafce? Bo Wisła przez Warsiafkie płynie a Putek zaraz ma wjechać... czy niema?
To w końcu jak?
Poważnie traktujecie zagrożenie Puciem czy nie?
Bo to jakiś CYRK!
georggeorgio78
No i gitarka. Partia cffaniaków przepisujących majątki na żony i matki ujrzy czym jest sąd. W końcu może uda się odzyskać choć jakiś procent z tego co sprzeniewierzyli
grzegorzkubik
Mam nadzieję, że Trzaskowski przegra a to uruchomi, przyspieszone wybory parlamentarne. Wtedy obecny rząd będzie rozliczony.
wic
To już nie ma żadnego znaczenia. UE będzie broniła się na linii Odry.
lutobor
Ten plan obrony Polski, to bardziej wyglądał na plan rozbioru Polski, ewentualnie na plan obrony czwartej rzeszy.
lutobor
ale być może miało być dwa w jednym
itso_egg
planuje sie na skale swoich możliwości lepszy plan niż brak planu

Powiązane: Afery rządu PiS

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki