Małe sklepy tracą na zakazie handlu w niedziele

Ekspertyzy wskazują na wpływ ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele na pogłębianie negatywnego trendu w zakresie spadku roli handlu tradycyjnego - wskazuje Związek Przedsiębiorców i Pracodawców w raporcie o perspektywach poprawy konkurencyjności na rynku handlu detalicznego w Polsce.

(fot. Marek Wiśniewski / Puls Biznesu)
"Handel w Polsce notuje rokroczne wzrosty. Motorem tego zjawiska jest rosnąca konsumpcja, która jest głównym komponentem w strukturze wzrostu polskiego produktu krajowego brutto. Pomimo korzystnego otoczenia, likwidowane są kolejne małe sklepy. Notuje się konsekwentny spadek sprzedaży w segmencie tradycyjnym (niezorganizowane, pojedyncze sklepy zlokalizowane przede wszystkim w małych miastach i na obszarach wiejskich) na poziomie ok. 7,7 proc. rocznie. Ekspertyzy wskazują na wpływ ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele na pogłębianie negatywnego trendu w zakresie spadku roli handlu tradycyjnego" - napisano w komunikacie do raportu.

W swoim raporcie Związek Przedsiębiorców i Pracodawców stwierdził, że dysponując częściowymi danymi za 2018 rok, prawo w sposób negatywny wpłynęło na pozycję małych sklepów. Trend zamykania tego formatu sklepów na skutek ustawy nie został odwrócony zgodnie z założeniami ustawodawcy, a doszło do sytuacji przeciwnej. Powołując się na dane Biura Analiz Sejmowych, autorzy raportu wskazali, że małe podmioty notują spadek przychodów sięgający nawet 30 proc. Zmiana ta następować ma kosztem rosnących w siłę stacji benzynowych, rozwijających handel produktami spożywczymi oraz sieci dyskontów, które umiejętnie zmieniają nawyki konsumenckie za pomocą kampanii promocyjnych.

luk/ osz/

Źródło: PAP Biznes
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 9 bha

Tracą i upadają setkami tysięcy już od 2 dekad !!!, nie na wolnych niedzielach od handu - tylko na rynku opanowanym ,zdominowanym coraz mocniej przez wielki monopol sieciowy..

! Odpowiedz
0 3 and-owc

Zyskują "Ci" co nie - palą,piją i żony nie biją. Mają blisko do Kościoła,Żabki,stacji benzynowej i małego sklepu. Nie lubię robić "zapasów". Niekiedy jadę jak zmknięty blisko sklep na stację benzynową 5km, bo pod "nosem" markiety zamknięte. Walczę ze "smogiem" i spalaniem niepotrzebnej benzyny ile można. W rządzie sobie nie radzą (matołki) z zakazami -obietnicami łatwego życia. Idą na fatwiznę wprowadzają lepsze (wyższe) podatki (ku chwale Ojczyżny).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 13 karbinadel

Przecież nie jest żadną tajemnicą, że zakaz handlu w niedzielę wynika wyłącznie z chęci podlizania się czarnej mafii z Watykanu, a nie dla zrobienia dobrze małym sklepom.

! Odpowiedz
3 19 carlito1

Podejżewam, że dość duży wpływ na sytuację małych sklepów moga mieć masowe zakupy w soboty i poniedziałki w biedronkach..... Zresztą... Coraz głupsze przepisy, biurokracja, zakazy i nakazy też mają wpływ ... Dzisiaj w Polsce raczej nie opłaca się prowadzić mikro firmy...

! Odpowiedz
11 12 andre92

Jakim cudem??? przecież własnie w niedziele mogą pracować i to bez konkurencji - wystarczy ze właściciel lub ktoś z rodziny stanie za kasa i może być otwarty cała niedziele

! Odpowiedz
3 21 stonekeep

Dlatego, że zakaz handlu przyzwyczaja ludzi do robienia większych zakupów w piątek / sobotę "na zapas". A takich zakupów ludzie nie robią w małych sklepikach tylko w super/hipermarketach. Co z kolei sprawia, że duża część weekendowych zakupów (czyli zazwyczaj największych) przesunięta do większych sklepów.

! Odpowiedz
3 12 kerad_

Zgadzam się ... małe sklepy padają, bo mogą handlować w niedzielę ?!!! Przykład Żabki, która rośnie jak na drożdżach.

! Odpowiedz
0 11 stonekeep

Przeczytaj artykuł...

"niezorganizowane, pojedyncze sklepy zlokalizowane przede wszystkim w małych miastach i na obszarach wiejskich"

Żabka się nie kwalifikuje. To nie jest pojedynczy, niezorganizowany sklep, to jest gigantyczna sieć. Żabek w Polsce jest 2 razy więcej niż Biedronek i 8-9 razy więcej niż Lidlów.

I nie, nie padają dlatego, że mogą handlować w niedzielę. Korelacja nie oznacza przyczynowości.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
34 32 khh

Czesto slysze, ze to normalne, bo na zachodzie tez wszystkie sklepy sa pozamykane w niedziele. No to prosze konkretnie, gdzie sa takie zakazy? W Niemczech i Austrii. Jeszcze w Szwajcarii. Jeszcze niedawno byl taki zakaz we Francji, ale juz sie wycofali i super- a nawet hipermarkety sa otwarte w niedziele do poludnia. W Belgii sa pewne ograniczenia, ale sklep moze zdecydowac, ze jegno dniem wolnym bedzie na przyklad wtorek i wtedy w niedziele sa otwarte. Jakies inne przyklady? Holandia, Wielka Brytania, Irlandia, Hiszpania, Czechy? Wszyscy handluja. Wegrzy eksperymentowali, ale jak zniknelo 15,000 sklepow to szybciutko uchylili zakaz, a my? Zawsze lepsi od innych, nie?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 6 dziki_losos

W Austrii się w niedzielę idzie do Turków, u nich jest wszystko otwarte. Jak nie kupisz tego, co chcesz w supermarkecie, to na bazarze da radę.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne